W sprawie rozliczenia taxu... i nie tylko...

Dla wszysktich którzy mieszkają lub zamierzają przyjechac do Birmingham i potrzebują informacji na różne tematy

KobietaPostNapisane przez Katik » 3 sty 2008, 17:48 W sprawie rozliczenia taxu... i nie tylko...

Piszę na prośbę znajomego, którego sytuacja jest dość skomplikowana. Zacznę od początku.

Pracę zaczął początkiem kwietnia 2007, początkowo pracując 6 dni w tygodniu. Nie przez agencję,został bezpośrednio zatrudniony w firmie. Z tym, że to zatrudnienie to cholerka wie jakie było, bo ani żadnego kontraktu nie podpisywał, ani nie widział. Z tym, że wszystko z kasą się zgadzało, płacił regularnie i tyle ile miało być , to o nic sie nie upominał. Urlop - jak chciał to brał, z tym że oczywiście niepłatne dayoffy. Problemy zaczęły się gdy prosił o listy polecające do Home office i na NIN. Kilkukrotne prośby nie pomogły, nigdy się nie doczekał, dlatego w sumie załatwiał to dopiero po pół roku jak zmienił pracodawce. W między czasie praca z 6 niowej zmieniła się na 2 dniową, więc trzeba było szukać czegoś innego.

Pierwsze zapytanie mamy już do tego fragmentu. Ponieważ kolega pierwszy payslip dostał z datą 06.04.2007 za przepracowane 90 godzin ( :!: ) - czy powinien był się rozliczyć z tego okresu który pracował do kwietnia 2007 zgodnie z cyklem rozliczeniowym? P45 nigdy nie dostał, ani za czas do kwietnia, ani od kwietnia. Co może grozić za to, że się nie rozliczył i czy można to jakoś wyprostować? Ma żadać od pracodawcy tego P45? Znajomi mówili, że może to była jakaś praca na umowę zlecenia, ale to tak czy tak jak dla mnie trzeba się z tego rozliczyć....

Kolejna część perypetii z pracą:
Zwolnił się w tamtej firmie i znalazł inna, z tym , że płatne miesięcznie. Pierwszy payslip dostał z błędnym nazwiskiem, drugiego wogóle. Z powodów machlojek w firmie odszedł po drugim miesiącu (był to wrzesień) i do dziś również nie otrzymał ani zaległego payslipa, ani tego z poprawnym nazwiskiem. No i też żadnego P45.

Potem była praca dla agencji, dla której były odpowiednie payslpiy no i po zakończonej pracy P45.
Od listopada pracuje na kontrakcie w firmie bez agencji i wreszcie się unormowało.

Teraz chciałby się ubiegać o working tax credit. W aplikacji nie wypisze dochodu za zeszły rok, bo takiego nie było. Ale czy ma wpisywać te wszystkie prace z tego roku i ile w sumie zarobił? W pierwszej bywały tygodnie gdy przekraczał te wymagane 30 h tygodniowo, ale bywały tygodnie gdy nie przekraczał, czyli się nie kwalifikuje. A może powinien wpisać tylko tą ostatnia, już "normalną" pracę bez żadnych szwindli i oszustw jakie miał dotychczas?
Pytam tak, bo gdy ja się ubiegałam o WTC, musiałam podać mój całkowity dochód przed taxami, z tego roku i na tej podstawie wyliczyli mi tax - w zeszłym roku tu też nie zarabiałam.


Jeśli ktoś wykazał się cierpliwością w czytaniu, i zrozumiał cokolwiek, bardzo proszę w imieniu kolego za poradę, bo trochę dużo tych komplikacji.
Avatar użytkownika
Katik
Stały Bywalec
 
 
Posty: 315
Dołączyła: 27 cze 2007, 11:43
Lokalizacja: tu... i tam...
Reputacja: 3
Neutralny

  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Ostatni post
Powrót do SZUKAM INFORMACJI