Grupy wsparcia dla kobiet ktore poronily

Sprawy Kobiece. Rozmowy o Waszych smutkach, radościach, problemach , modzie, urodzie...

KobietaPostNapisane przez Ivoneczka23 » 13 gru 2012, 20:16 Re: Grupy wsparcia dla kobiet ktore poronily

witajcie...tez dołacze....poronilam 7 lat temu a ciagle boli
czas nie goi ran nie usmierza bólu,nie pozwala zapomniec
nie wiem nic o takich grupach wsparcia a chetnie bym poszla tak ot pogadac....poplakac
uwolnic zal
To ja..ta co Was tak wqrwia poprawiajac Wasze błędy ortograficzne...i juz zawsze będę to robiła;)

Ivoneczka23
Stały Bywalec
 
 
Posty: 584
Wiek: 36
Dołączyła: 17 lip 2009, 17:42
Reputacja: 40
Pokojowy

KobietaPostNapisane przez iwona38 » 13 gru 2012, 20:32 Re: Grupy wsparcia dla kobiet ktore poronily

U mnie 5 lat po starcie mojego Aniolka wszystkie te lata przetrwalam dzieki wsparciu innych mam po starcie z forum poronienie.Tez chetnie bym sie spotkala tutaj z innymi mamami po stracie zeby pogadac i poplakac bo one najlepiej zrozumieja co czuje

iwona38
Rozeznany
 
 
Posty: 267
Dołączyła: 28 kwi 2008, 10:53
Lokalizacja: Krakow/Pensnett
Reputacja: 5
Neutralny

KobietaPostNapisane przez jo14189 » 14 gru 2012, 07:22 Re: Grupy wsparcia dla kobiet ktore poronily

witam was dziewczyny. smutny temat ale na takie tez trzeba rozmawiac. niestety rowniez przezylam poronienia. bol nie mija i nie minie. pamiec zostaje. mialam przy tym duzo szczescia ze zaraz po poronieniu zaszlam w ciaze (ktora lekarz chcial usunac bo bylam po zabiegu i stwierdzil ze moga byc przez to powiklania) dzis jestem mama na moje szczescie 8 miesiecznej marci (martynki) co rok w dni poronien zapalam swieczke w oknie zeby z gory moje aniolki z gory widzialy ze mamusi ich brakuje. z checia spotkalabym sie z wami, jak macie ochote to piszcie na priv

Dodano: -- 14 gru 2012, 07:26 --

witam was dziewczyny. smutny temat ale na takie tez trzeba rozmawiac. niestety rowniez przezylam poronienia. bol nie mija i nie minie. pamiec zostaje. mialam przy tym duzo szczescia ze zaraz po poronieniu zaszlam w ciaze (ktora lekarz chcial usunac bo bylam po zabiegu i stwierdzil ze moga byc przez to powiklania) dzis jestem mama na moje szczescie 8 miesiecznej marci (martynki) co rok w dni poronien zapalam swieczke w oknie zeby z gory moje aniolki z gory widzialy ze mamusi ich brakuje. z checia spotkalabym sie z wami, jak macie ochote to piszcie na priv
HaPpy MaMa & ŻoNa :)
Avatar użytkownika
jo14189
Stały Bywalec
 
 
Posty: 306
Wiek: 31
Dołączyła: 21 lis 2011, 10:38
Lokalizacja: Walsall
Reputacja: 10
Neutralny

KobietaPostNapisane przez wiola_3105 » 14 gru 2012, 09:29 Re: Grupy wsarcie dla kobiet ktore poronily

anusia7485 napisał(a):nie wiem jak zaczac
jutro minie tydzien jak moj Mikolajek urodzil sie martwy
jest mi tak bardzo ciezko staram sie jakos radzic
tak bardzo mi go brakuje byl taki sliczny
weszlam na to forum chcialam pogadac w swoim jezyku nie moge narzekac na opieke w BHX ale nie potrafie wyrazic tych wszystkich uczuc w obcym jezyku
pisalyscie o grupach wsparcia dla polek czy jest cos takiego w birmingham wiecie cos na ten temat chciala bym z kims porozmawiac jak sobie radzicie po tak oggromnej stracie


Anusiu bardzo mi przykro, przytulam Cie z calego serca. Wiesz ja duzo wsparcia znalazlam na stronie poronienie ale nie jestem pewn czy ta strona dalej funkcjonuje. Duzo informacji mozna tez znalezc na stronie nasz bocian. Wiem ze jest Ci w tym momencie bardzo ciezko, pamietaj ze trzeba dac sobie czas na zalobe. Placz kiedy chce Ci sie plakac i nie daj sobie wmowic ze musisz sie pozbierac. Z czasem bedzie lepiej, ale wazne jest zebys to przeszla po swojemu. Wiesz ja czulam straszna pustke kiedy poronilam, tak jakby czastka mnie umarla i po mimo moj maz byl przy mnie czylam sie strasznie samotna. Faceci nie zawsze wiedza jak reagowac i wazne jest zeby im mowic jak sie czujemy i czego od nich oczekujemy. Czasami wystarczy przytulenie, czasami samo wyplakanie sie w ramiona partnera. Mi pomoglo tez pisanie pamietnika, tam wylewalam swoja zlosc, zal do Boga, zal do calego swiata. Z czasem bol zanikal, czasami jeszcze boli kiedy patrze na kolezanki z dziecmi, siostry czy kuzynki w ciazy ale wirm ze to nie byla niczyja wina. Tak po prostu sie stalo. Jeszcze raz Cie sciskam z calego serca. Swiatelko dla TWOJEGO ANIOLKA (*).

wiola_3105
Przyczajony
 
 
Posty: 6
Dołączyła: 13 cze 2011, 11:55
Reputacja: 2
Neutralny

KobietaPostNapisane przez luizka28 » 14 gru 2012, 14:16 Re: Grupy wsparcia dla kobiet ktore poronily

wspolczuje wszystkim.rowniez przechodzilam przez to co Wy....i to 3 razy...dzis moje dzieci mialyby 4l,3l,i2l....przezywalam to strasznie jednak musialam sie wziac w garsc dla mojej coreczki-bo tylko dla niej teraz zyje.
mam tylko ja........lekaze powiedzieli ze z kada ciaza bd to samo i juz nie probuje zajsc w ciaze chociaz chcialabym jeszcze jedno bobo.....
Obrazek

luizka28
Początkujący
 
 
Posty: 39
Dołączyła: 19 gru 2011, 16:02
Reputacja: 0
Neutralny

KobietaPostNapisane przez iwona38 » 14 gru 2012, 14:49 Re: Grupy wsparcia dla kobiet ktore poronily

Strona poronienie jest chwilowo zawieszona ale na ziarenkach dziew\yny maja podforum z poronienia

iwona38
Rozeznany
 
 
Posty: 267
Dołączyła: 28 kwi 2008, 10:53
Lokalizacja: Krakow/Pensnett
Reputacja: 5
Neutralny

KobietaPostNapisane przez Ivoneczka23 » 14 gru 2012, 19:53 Re: Grupy wsparcia dla kobiet ktore poronily

Wolverhampton (New Cross Hospital) Miscarriage Group
Contact: Chris Hammond, Delivery Suite, New Cross Hospital, Wolverhampton
Tel: 01902 643118
For those who have experienced a miscarriage or death of a child. One-to-one bereavement counselling offered.
grupa wsparcia z wolver...ciekawe czy mozna zalatwic tłumacza
To ja..ta co Was tak wqrwia poprawiajac Wasze błędy ortograficzne...i juz zawsze będę to robiła;)

Ivoneczka23
Stały Bywalec
 
 
Posty: 584
Wiek: 36
Dołączyła: 17 lip 2009, 17:42
Reputacja: 40
Pokojowy

KobietaPostNapisane przez anusia7485 » 29 gru 2012, 17:56 Re: Grupy wsparcia dla kobiet ktore poronily

witajcie ponownie Mamusie Aniolkow

mam pyanie jak poradzic sobie na pogrzebie swojego dzidziusia, teraz czekamy z mezem zeby odebrac prochy mojego Mikolaja a pozniej chcemy go wziac do Polski tylko nie wiem czy dam rade go tam zostawic juz raz mi go odebrali a teraz sama mam go zostawic:(nie wiem czy dam rade

to juz 3tyg jak go niema a dopiero mial sie urodzic 2stycznia a niestety musze czekac zeby go pochowac dlaczego zycie jest takie niesprawiedliwe

anusia7485
Przyczajony
 
 
Posty: 2
Dołączyła: 13 gru 2012, 14:17
Reputacja: 0
Neutralny

KobietaPostNapisane przez asiunia1726 » 31 gru 2012, 01:52 Re: Grupy wsparcia dla kobiet ktore poronily

Anusia7485 bardzo mi przykro,Wiem co czujesz, bardzo ciezko jest pogodzic sie ze strata niewinnej istotki:( zamierzacie kiedys wracac do pl? Ja pochowalam synka tutaj, na Cmentarzu w willenhall, min raz w miesiacu a I dolek jak zalapie to jade na cmentarz I chociaz kwiatki, ozdoby, swieczke,na grob poloze, tu cmentarze sa inne niz w pl, sekcje dla dzieci sa sliczne.osobiscie bardzo mi pomaga mozliwosc pojscia na Sebastianka grub I zostawienia mu tam czegos, chociaz tyle moge zrobic.. Aniu jakbys chciala pogadac to Zapr na priv :) pozdrawiam

asiunia1726
Przyczajony
 
 
Posty: 9
Dołączyła: 26 lip 2008, 10:36
Reputacja: 1
Neutralny

Poprzednia strona

  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Ostatni post
Powrót do ŚWIAT KOBIET

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników