Wiadomości
Wiceminister MSW apeluje do Polaków o zabezpieczenie praw po brexicie
Brytyjska wiceminister spraw wewnętrznych ds. imigracji Caroline Nokes zaapelowała do Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii o nieodkładanie w czasie rejestracji w systemie osiedleńczym i zabezpieczenie swoich praw po planowanym brexicie.
Brytyjska wiceminister spraw wewnętrznych ds. imigracji Caroline Nokes zaapelowała do Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii o nieodkładanie w czasie rejestracji w systemie osiedleńczym i zabezpieczenie swoich praw po planowanym brexicie.
W ciągu trzech miesięcy od uruchomienia systemu EU Settlement Scheme aplikacje złożyło 909,3 tys. osób według ONS jest to 25 procent wszystkich obywateli z 27 państw członkowskich, którzy mieszkają na stałe w Wielkiej Brytanii.
Według opublikowanych danych, Polacy, którzy są największą mniejszością narodową w kraju Polacy rejestrują się najwolniej - aplikacje złożyło zaledwie 17 proc. z nich (154 tys. z szacowanych 905 tys. osób).
Nokes wezwała, aby nie odkładać dopełnienia formalności na ostatnią chwilę.
- System osiedleńczy daje ludziom możliwość potwierdzenia swoich praw na przyszłość i nie chcemy, aby ktokolwiek miał z tym problemy - tłumaczyła minister.
Jak dodała, brytyjski rząd planuje w przyszłości przeprowadzenie kampanii reklamowej w językach narodowych skierowanej bezpośrednio do tych społeczności, które mają najniższy poziom rejestracji.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Gorące Tematy

HMRC wydaje ważny komunikat dla mieszkańców Wielkiej Brytanii. Tysiące m…

Który supermarket ma najlepsze pieczywo w Wielkiej Brytanii? Wynik testu…

Dramatyczne sceny na pokładzie samolotu z UK. Pilot obezwładnił pasażera

Nawet 620 GBP mniej za energię. W Wielkiej Brytanii pojawił się nowy pla…

Pełna lista dni bank holidays w Wielkiej Brytanii w 2026 i 2027 roku. Te…

Ryanair wydaje oświadczenie w sprawie opłaty 8 GBP. Trwa dochodzenie

Robisz zakupy online? Możesz odzyskać setki funtów rocznie
