Wiadomości
'No speak English, f*** off' czyli Polak kontra policja
Grzegorz Jan Wardaszko, 23 lata, cierpiał z powodu krwotoku nosa, który nie wymagał interwencji medycznej. Mimo tego próbował dostać się do oddziału A&E. Jego głośne i agresywne zachowanie wystraszyło innych pacjentów.
Kiedy przybyła policja, mężczyzna celowo uderzył się w głowę i padł na ziemię bez ruchu. Gdy oficerzy wwieźli go do A&E wózkiem, znowu zaczął się zachowywać agresywnie i to do takiego stopnia, że konieczne stało się unieruchomienie go.
Kiedy Polak z Higher Kingston, Yeovil, stanął przed sądem Somerset Magistrates przyznał się do stawianych mu zarzutów: używania wulgarnego jeżyka, posuwania się do gróźb oraz do zachowywania się w sposób groźny dla innych. Przeprosił za ten „głupi” incydent i przyznał, że był wówczas bardzo pijany.
Wczoraj sąd wymierzył Polakowi grzywnę w wysokości £145, kazał zapłacić za koszty prowadzenia sprawy (£85) oraz £20 victim surcharge.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
| Czytaj poprzedni artykuł: Na drodze w Moseley znaleziono rannego | Czytaj następny artykuł: Warzywa o smaku ryby? Rusza uprawa roślin GMO |
Gorące Tematy

Wielka Brytania wraca do programu Help to Buy. Na zakup domu wystarczy 2…

HMRC zmienia rozliczenia podatkowe w Wielkiej Brytanii. Od 2027 roku kol…

Ryanair zwiększa ofertę lotów z Wielkiej Brytanii do Polski. Cztery mias…

Funt brytyjski spada do najniższego poziomu od czerwca. Bank Anglii podz…

Emerytura w Wielkiej Brytanii na tle innych krajów. Jak wypada Polska?

DWP rozszerza kontrole świadczeń w Wielkiej Brytanii. Obejmą kolejną gru…

Rekordowa liczba podatników zgłosiła wyjazd z Wielkiej Brytanii. W tle r…