Wiadomości
Wielka Brytania: padł historyczny rekord. Coraz więcej dzieci rodzi się w rodzinach migrantów
Już ponad 40 proc. noworodków ma co najmniej jednego rodzica urodzonego za granicą. Jednocześnie liczba urodzeń spada do najniższego poziomu od dekad.
W Wielkiej Brytanii zachodzą zmiany, które jeszcze kilkanaście lat temu wydawały się trudne do wyobrażenia.
Najnowsze dane pokazują wyraźne przesunięcia demograficzne, które mogą mieć długofalowe skutki dla gospodarki, systemu opieki społecznej i rynku pracy.
Choć temat migracji od lat budzi emocje, teraz pojawia się w zupełnie nowym kontekście – struktury urodzeń.
Opublikowane statystyki wskazują, że zmiany te nie są chwilowe, lecz wpisują się w szerszy trend widoczny od lat.
Co więcej, dzieje się to równolegle ze spadkiem liczby urodzeń w całym kraju - podaje The Telegraph.
Eksperci zaczynają mówić o poważnych konsekwencjach dla przyszłości finansów publicznych.
Rekordowy udział urodzeń w rodzinach migrantów
Z danych brytyjskiego Urzędu Statystyk Narodowych (Office for National Statistics – ONS) wynika, że w 2025 roku po raz pierwszy ponad 40 proc. dzieci urodzonych w Anglii i Walii miało co najmniej jednego rodzica urodzonego poza Wielką Brytanią.Dokładnie było to 40,2 proc., co oznacza wzrost z poziomu 39,5 proc. rok wcześniej. Dla porównania, jeszcze w 2008 roku odsetek ten wynosił 30,1 proc.
W liczbach bezwzględnych oznacza to ponad 235 tysięcy dzieci z łącznej liczby 585 396 urodzeń w ubiegłym roku.
Najwięcej matek z Indii, ale lista jest znacznie dłuższa
Struktura pochodzenia matek pokazuje, jak bardzo zróżnicowana stała się populacja Wielkiej Brytanii.Najliczniejszą grupę stanowią kobiety urodzone w Indiach, które w 2025 roku urodziły 27 601 dzieci w Anglii i Walii.
Kolejne miejsca zajmują:
- Pakistan – ponad 22 tysiące urodzeń
- Nigeria – około 15 500
- Rumunia – około 10 600
Indie były jednocześnie największym źródłem imigracji w okresie określanym jako „Boriswave”, kiedy w szczytowym roku 2023 do kraju przybyło około 300 tysięcy osób.
Liczba urodzeń spada do poziomów sprzed kilkudziesięciu lat
Równolegle z rosnącym udziałem rodzin migrantów, całkowita liczba urodzeń w Anglii i Walii wyraźnie maleje.W 2025 roku odnotowano 585 396 urodzeń, co oznacza spadek o 1,6 proc. w porównaniu z 2024 rokiem.
To najniższy wynik od 1977 roku, czyli okresu głębokiego kryzysu gospodarczego w Wielkiej Brytanii.
Poziom ten jest porównywalny nawet z niektórymi latami II wojny światowej, mimo że populacja kraju jest dziś znacznie większa.
Współczynnik dzietności najniższy od niemal stu lat
Jeszcze bardziej niepokojące są dane dotyczące dzietności. Współczynnik spadł do poziomu 1,39 dziecka na kobietę, co jest najniższym wynikiem od lat 30. XX wieku.Dla porównania:
- podczas kryzysu finansowego wynosił 1,9
- w latach 80. i 90. utrzymywał się blisko 1,8
Eksperci przyjmują, że aby populacja utrzymywała się na stabilnym poziomie bez migracji, wskaźnik powinien wynosić około 2,1. Tymczasem w Anglii i Walii nie osiągnięto takiego poziomu od 1972 roku.
Rosnące obawy o finanse publiczne i system emerytalny
Spadająca liczba urodzeń i starzejące się społeczeństwo zaczynają wywoływać coraz większy niepokój wśród ekonomistów. Wraz ze wzrostem liczby osób starszych rosną wydatki państwa na ochronę zdrowia i świadczenia socjalne.Jednocześnie maleje udział osób w wieku produkcyjnym, które finansują system poprzez podatki. Oznacza to rosnącą presję na budżet państwa w kolejnych dekadach.
Zobacz też:
Brytyjskie Biuro Odpowiedzialności Budżetowej (Office for Budget Responsibility – OBR) ostrzegło w swoim raporcie o „negatywnych długoterminowych konsekwencjach fiskalnych” wynikających z dalszego spadku dzietności poniżej wcześniej prognozowanych poziomów.
Prognozy wskazują, że krótkoterminowo może dojść do spadku wydatków – na przykład na edukację – ale w dłuższej perspektywie wzrośnie zadłużenie państwa, gdy pogorszy się relacja liczby osób pracujących do emerytów.
Tony Blair ostrzega przed zmianami w systemie
Do debaty włączył się również były premier Wielkiej Brytanii Tony Blair, który wezwał do „fundamentalnej reformy systemu świadczeń socjalnych”.W swoim eseju ostrzegł, że obecne rozwiązania mogą nie być możliwe do utrzymania w przyszłości. Jak napisał: „potrójna blokada emerytur jest w długim okresie nie do utrzymania”.
Dodał również, że „to wszystko jest bardzo trudne, ale Brytyjczycy w głębi duszy rozumieją konieczność wprowadzenia zmian”.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Gorące Tematy

Sąsiad zaczyna remont o świcie? W Wielkiej Brytanii obowiązują konkretne…

Ambasada w Wielkiej Brytanii wydała ważny komunikat dotyczący polskich p…

Wielka Brytania zmienia zasady ISA. Jeden pens może pozwolić uniknąć now…

Brytyjczycy odkryli prosty sposób na duże oszczędności. Wystarczą dwie s…

Ryanair i easyJet wydają pilne ostrzeżenie. Zagrożonych może być nawet 5…

Fala upałow w Wielkiej Brytanii dobiega końca. Pogoda zmieni się już w n…

Niepokojące dane z Wielkiej Brytanii. Coraz więcej młodych bez pracy i e…


