Wiadomości
Ceny w Wielkiej Brytanii znów pójdą w górę. Firmy mają złe wiadomości dla klientów
Coraz więcej małych firm w Wielkiej Brytanii planuje kolejne podwyżki cen. Przedsiębiorcy wskazują na rosnące rachunki i koszty prowadzenia działalności.
Rosnące koszty prowadzenia działalności sprawiają, że coraz więcej małych firm w Wielkiej Brytanii staje przed trudnymi decyzjami.
Choć przedsiębiorcy od lat próbują ograniczać wydatki i nie przerzucać ich na klientów, wielu z nich przyznaje, że dalsze utrzymywanie obecnych cen staje się coraz trudniejsze.
Najnowsze badanie pokazuje, że kolejne podwyżki mogą pojawić się jeszcze przed końcem lata - podaje The Sun.
Jednocześnie właściciele firm obawiają się, że wyższe ceny mogą zniechęcić klientów, którzy sami zmagają się z rosnącymi kosztami życia.
Większość małych firm już wielokrotnie podniosła ceny
Badanie przeprowadzone wśród 500 właścicieli małych firm wykazało, że aż dwie trzecie przedsiębiorstw podnosiło ceny swoich produktów lub usług co najmniej trzy razy w ciągu ostatnich pięciu lat.Co więcej, jedna czwarta ankietowanych zapowiada, że zrobi to ponownie jeszcze przed końcem lata 2026 roku.
Najczęściej wskazywanymi powodami podwyżek są rosnące koszty dostawców, na które wskazało 62 proc. przedsiębiorców, oraz wyższe rachunki za energię, wymienione przez 61 proc. badanych. Dla 49 proc. właścicieli firm znaczenie miały również rosnące wynagrodzenia pracowników.
Koszty działalności nadal rosną
W ciągu ostatnich 12 miesięcy wydatki związane z prowadzeniem działalności wzrosły średnio o niemal 17 proc.Jeszcze bardziej odczuwalne okazały się podwyżki cen energii. W porównaniu z sytuacją sprzed pięciu lat przeciętne miesięczne rachunki za prąd i gaz wzrosły średnio o 23 proc.
Aż 82 proc. przedsiębiorców spodziewa się, że w pozostałej części 2026 roku koszty będą nadal rosły.
Właściciele firm obawiają się przyszłości
Rosnące wydatki budzą poważne obawy wśród przedsiębiorców. Blisko siedmiu na dziesięciu badanych, czyli 68 proc., przyznało, że martwi się o przyszłość swojej działalności.Największymi zagrożeniami pozostają:
- wysokie koszty energii – 38 proc.,
- inflacja – 32 proc.,
- rosnące ceny u dostawców – 27 proc.
Firmy najpierw szukają oszczędności
Zanim przedsiębiorcy zdecydują się na podwyżki, starają się ograniczać koszty w inny sposób. Takie działania zadeklarowało 86 proc. badanych.Najczęściej wybierane rozwiązania to:
- ograniczenie wydatków niezwiązanych z podstawową działalnością – 31 proc.,
- zmniejszenie własnej marży zysku – 30 proc.,
- obniżenie własnego wynagrodzenia właściciela firmy – 28 proc.,
- zmniejszenie zużycia energii – 25 proc.,
- negocjowanie lepszych warunków z dostawcami – 23 proc.
Dyrektor Smart Energy GB Victoria Bacon podkreśliła, że wielu właścicieli małych firm robi wszystko, aby ograniczyć wpływ rosnących kosztów na swoich klientów.
Powiedziała również, że inteligentne liczniki energii mogą pomóc przedsiębiorcom dokładniej śledzić zużycie prądu i gazu oraz łatwiej identyfikować miejsca, w których można ograniczyć wydatki.
Przedsiębiorcy boją się reakcji klientów
Choć 34 proc. właścicieli firm uważa, że klienci do tej pory wykazywali zrozumienie dla wzrostu cen, aż 81 proc. obawia się kolejnych podwyżek.Najczęściej wskazywanym powodem jest przekonanie, że konsumenci już teraz zmagają się z wysokimi kosztami życia. Tak odpowiedziało 38 proc. ankietowanych.
Z kolei 36 proc. przedsiębiorców obawia się, że klienci zaczną szukać tańszych alternatyw u konkurencji.
Tyle Brytyjczycy są dziś gotowi zapłacić
Osobne badanie przeprowadzone wśród 2000 dorosłych mieszkańców Wielkiej Brytanii pokazało, jakie ceny konsumenci uznają jeszcze za akceptowalne.Średnio ankietowani deklarowali, że są gotowi zapłacić:
- £5,45 za kufel piwa,
- £6,23 za kieliszek wina,
- £3,99 za kawę na wynos,
- £4,79 za kanapkę z lokalnej kawiarni lub piekarni,
- £3,73 za ciastko z kawiarni lub piekarni,
- £11,01 za tradycyjne angielskie śniadanie,
- £10,97 za porcję fish and chips,
- £15,14 za tradycyjny niedzielny obiad,
- £12,47 za pizzę na wynos,
- £10,23 za burgera z frytkami,
- £31,24 za strzyżenie,
- £31,37 za manicure,
- £31,48 za pedicure,
- £30,34 za opalanie natryskowe.
Brytyjczycy ograniczają wydatki, ale chcą wspierać lokalne firmy
Ponad połowa badanych, czyli 54 proc., przyznała, że w ostatnich latach ograniczyła wydatki na rzeczy niebędące podstawowymi potrzebami.Zobacz też:
Najczęściej oszczędności dotyczą jedzenia w restauracjach, na które wskazało 55 proc. respondentów, zakupu nowych ubrań – 51 proc. oraz zamawiania jedzenia na wynos – 49 proc.
Mimo to aż 84 proc. ankietowanych uważa, że wspieranie lokalnych, niezależnych przedsiębiorstw pozostaje bardzo ważne. Dla 61 proc. oznacza to wsparcie lokalnej gospodarki, 56 proc. chce w ten sposób pomagać w utrzymaniu miejsc pracy, a 53 proc. liczy, że dzięki temu uda się zapobiec zamykaniu sklepów na lokalnych ulicach handlowych.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Gorące Tematy

Wielka Brytania kończy z pracą na całe życie. Rząd ogłasza duże zmiany d…

Wielka Brytania podnosi wiek emerytalny. DWP potwierdza ważną zmianę

51-letnia Polka zamordowana w Wielkiej Brytanii. Poruszające oświadczeni…

Reform UK zapowiada nowy podatek dla firm zatrudniających cudzoziemców

Wielka Brytania i UE przyspieszają reset relacji po Brexicie. Padła konk…

Najlepsze nadmorskie miasteczko w Anglii? To miejsce potrafi zachwycić

Duży bank w Wielkiej Brytanii obniża oprocentowanie kredytów hipotecznyc…

