Zaloguj się Załóż konto

Kolejne polskie lotnisko znosi limit płynów. Skorzystają także podróżni z Wielkiej Brytanii

Kolejne polskie lotnisko znosi limit płynów. Skorzystają także podróżni z Wielkiej Brytanii

Na lotnisku w Gdańsku działają nowe skanery 3D. Płyny do 2 litrów i elektronika mogą zostać w bagażu podręcznym.

Podróżni lecący z Wielkiej Brytanii do Polski mają kolejne ułatwienie przy planowaniu podróży powrotnej. Port Lotniczy Gdańsk uruchomił nowe skanery 3D, które zmieniają zasady kontroli bagażu podręcznego.

Najważniejsza zmiana dotyczy płynów. Przy stanowiskach wyposażonych w nowe urządzenia nie obowiązuje już limit 100 ml dla pojedynczego opakowania, a pasażerowie mogą mieć w torbie płyny, aerozole i żele w opakowaniach do 2 litrów.

To oznacza, że przez kontrolę można przejść z większą butelką wody, szamponem, żelem pod prysznic czy kosmetyczką bez przepakowywania wszystkiego do małych pojemników. W bagażu mogą zostać także laptopy, tablety i inne większe urządzenia elektroniczne.

Zmiana jest ważna także dla osób latających między Wielką Brytanią a Polską, bo Gdańsk obsługuje wiele połączeń wykorzystywanych przez Polaków mieszkających na Wyspach. Trzeba jednak pamiętać, że nowe zasady obowiązują tylko przy kontroli z użyciem nowych skanerów.

Nowe skanery 3D już działają w Gdańsku

Port Lotniczy Gdańsk zakończył miesięczne testy dwóch skanerów 3D nowej generacji. Urządzenia prześwietlają bagaż podręczny z wykorzystaniem technologii tomografii komputerowej.

Dzięki temu operatorzy widzą szczegółowy, trójwymiarowy obraz wnętrza walizki lub plecaka. Kontrola może być szybsza, a pasażer nie musi wyjmować z torby rzeczy, które do tej pory często blokowały kolejkę przy taśmie.


Łukasz Kunowski, dyrektor do spraw bezpieczeństwa w Porcie Lotniczym Gdańsk, podkreśla, że nowe rozwiązanie łączy technologię, sztuczną inteligencję i automatyzację. Lepsze obrazy 3D mają ułatwiać operatorom podejmowanie decyzji i poprawiać wykrywanie zagrożeń.

Gdańskie lotnisko zapowiadało tę zmianę już na początku 2026 roku. Teraz dwa urządzenia pracują w praktyce, choć pełne wdrożenie potrwa jeszcze kilka miesięcy.

Limit 100 ml zniesiony, ale nie przy każdej taśmie

Największą zmianą dla pasażerów jest możliwość przewożenia większych płynów w bagażu podręcznym. Przy nowych skanerach pojedyncze opakowanie może mieć nawet do 2 litrów.

Nie trzeba już przelewać kosmetyków do małych buteleczek ani wyrzucać napoju tylko dlatego, że jego pojemność przekracza 100 ml. Dla wielu osób to konkretna oszczędność czasu i mniej stresu przed lotem.

Na lotnisku nadal trwa jednak okres przejściowy. W godzinach większego ruchu pasażer może zostać skierowany do tradycyjnej kontroli ze starszym skanerem, a tam nadal obowiązują wcześniejsze limity płynów.

Taśmy mają być oznakowane, więc podróżni powinni zwracać uwagę, gdzie obowiązują nowe zasady. Jeśli ktoś ma w bagażu większy płyn, powinien wybrać kolejkę do stanowiska z nowym skanerem 3D.

Elektronika i kosmetyczki zostają w torbie

Nowe skanery EDSCB C3, czyli Explosive Detection Systems for Cabin Baggage, zastępują konwencjonalne prześwietlarki RTG. Urządzenia tworzą dokładny obraz 3D zawartości bagażu i automatycznie rozpoznają materiały niebezpieczne.

Dla pasażera najważniejsze jest to, że w torbie mogą zostać laptopy, tablety, większa elektronika, płyny, aerozole i żele. Mniej rzeczy trafia do osobnych kuwet, więc przygotowanie do kontroli powinno być prostsze.

Agnieszka Michajłow, rzeczniczka gdańskiego lotniska, wyjaśnia, że pasażer nie musi tracić czasu na wypakowywanie laptopów, tabletów ani kosmetyczek. Skanery działają razem z systemem transportu bagażu kabinowego oraz automatycznym powrotnikiem pojemników.

Dla służb ochrony oznacza to mniej ręcznego sprawdzania bagażu, a dla podróżnych większą płynność przechodzenia przez kontrolę bezpieczeństwa.

W Polsce podobne usprawnienia działają już także w Krakowie, Poznaniu i Rzeszowie. Gdańsk dołącza więc do grupy lotnisk, na których kontrola bagażu podręcznego staje się mniej uciążliwa.

Dla pasażerów latających z Wielkiej Brytanii to dobra informacja, ale tylko pod warunkiem, że pamiętają o różnicach między lotniskami. To, co przejdzie w Gdańsku, nie zawsze przejdzie przy kontroli w innym kraju.

Zobacz też:

Docelowo będzie jedenaście nowych linii kontroli

Na razie w Gdańsku działają dwa nowe skanery 3D. Dostarczyło je konsorcjum firm Dimark i Anglosec, a wartość kontraktu wyniosła ponad 9 mln zł.

Lotnisko planuje zakup kolejnych dziewięciu urządzeń. Oznacza to, że docelowo ma działać jedenaście nowych linii kontroli bezpieczeństwa.

W planach jest także zakup sześciu urządzeń do kontroli osób typu Body Scanner. Według Agnieszki Michajłow takie skanery nie wykorzystują promieniowania jonizującego i mają pomagać w wykrywaniu niebezpiecznych przedmiotów ukrytych pod odzieżą.

Port Lotniczy Gdańsk zakłada, że wszystkie nowe skanery 3D będą działały wiosną 2027 roku. Do tego czasu pasażerowie mogą jeszcze trafiać na mieszany system kontroli, w którym część stanowisk działa już według nowych zasad, a część nadal według wcześniejszych ograniczeń.

-
 
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Czytaj poprzedni artykuł:
Wielka Brytania: Jeden błąd może podnieść koszt ubezpieczenia na całe życie
 Czytaj następny artykuł:
Plaga myszy w sklepie w Birmingham. Posypały się wysokie kary