Zaloguj się Załóż konto

Wielka Brytania: Drugi dzień poszukiwań trzyletniego Noaha. Do akcji dołączyło nawet 1000 osób

Wielka Brytania: Drugi dzień poszukiwań trzyletniego Noaha. Do akcji dołączyło nawet 1000 osób
Fot: Suffolk Police

Trzyletni Noah zaginął na placu zabaw w Suffolk. Chłopiec jest niewerbalny, częściowo niesłyszący i może nie reagować na swoje imię.

W miejscowości Brantham w hrabstwie Suffolk trwa zakrojona na szeroką skalę akcja poszukiwawcza trzyletniego Noaha Woodsa.

Chłopiec zaginął we wtorek 15 września około godziny 15:00 po wizycie na placu zabaw przy Merriam Close - podaje Daily Mail.

Noah przebywał wtedy pod opieką dziadka. W pewnym momencie miał go wyprzedzić, pobiec alejką prowadzącą od placu zabaw i zniknąć z pola widzenia.

Poszukiwania trwały przez całą noc i były kontynuowane w środę rano. Przedstawiciele lokalnych władz poinformowali około godziny 5:00, że nie otrzymano żadnego potwierdzonego zgłoszenia dotyczącego miejsca pobytu dziecka.

Noah może nie odpowiedzieć na wołanie

Suffolk Police przekazała, że Noah jest biały, ma kręcone, rude włosy, jest niewerbalny i częściowo niesłyszący. Chłopiec ma autyzm i prawdopodobnie nie zareaguje, gdy ktoś zawoła go po imieniu.

W chwili zaginięcia miał na sobie:
  • białą koszulkę z postacią Bluey,
  • krótkie spodenki,
  • białe buty sportowe.
Alejka, którą pobiegł trzylatek, prowadzi w stronę nowego osiedla mieszkaniowego. W pobliżu znajdują się również staw Decoy Pond, tereny leśne oraz linia kolejowa.

Pradziadek chłopca, Tony Malcolm, który uczestniczył w poszukiwaniach, powiedział, że Noah jest „uroczym małym chłopcem”.

Nawet 1000 osób mogło uczestniczyć w poszukiwaniach

Setki mieszkańców dołączyły do policjantów i ratowników przeczesujących Brantham. Sekretarz Brantham Parish Council Sarah Keys oszacowała, że w działaniach mogło wziąć udział nawet 1000 osób.

Ochotnicy przyjeżdżali również spoza miejscowości. Brantham Parish Council przekazała, że skala wsparcia ze strony społeczności oraz osób z innych regionów była ogromna.


„Jesteśmy całkowicie poruszeni wsparciem otrzymanym od społeczności Brantham oraz osób przybyłych z bliska i daleka. Dziękujemy służbom ratunkowym i wszystkim wolontariuszom, którzy dołączyli do dotychczasowych poszukiwań” – napisano w komunikacie.

Sala wiejska pozostawała otwarta przez całą noc. Osoby uczestniczące w akcji mogły skorzystać tam z toalet oraz otrzymać napoje.

Tuż przed północą ochotników poproszono, aby zakończyli działania, wrócili do domów i odpoczęli. Mimo tego wiele osób nadal pozostawało na ulicach, podczas gdy profesjonalne służby kontynuowały poszukiwania.

Helikopter, łódź, psy tropiące i kamery termowizyjne

W akcji uczestniczą funkcjonariusze Suffolk Police, zespoły z psami tropiącymi oraz ratownicy Suffolk Lowland Search and Rescue. Do Brantham skierowano także helikopter HM Coastguard oraz zespoły ratownictwa przybrzeżnego z Felixstowe i Holbrook.

Wolontariusze z Suffolk Lowland Search and Rescue wykorzystali łódź do sprawdzenia Decoy Pond. To właśnie w stronę tego popularnego w okolicy miejsca miał pobiec Noah.


Przez noc służby korzystały również z kamer termowizyjnych. Urządzenia zostały skierowane między innymi na tereny leśne znajdujące się w pobliżu miejsca zaginięcia.

Poszukiwania wpłynęły też na ruch kolejowy. Pasażerowie pociągów kursujących pomiędzy Manningtree i Ipswich zostali poinformowani, że składy będą przejeżdżały przez ten obszar ze zmniejszoną prędkością.

Policja wyjaśnia, dlaczego ogranicza dostęp do niektórych miejsc

Funkcjonariusze zaapelowali, aby mieszkańcy wykonywali polecenia służb i nie wchodzili na obszary, na których prowadzone są specjalistyczne działania. Duża liczba przypadkowych osób w lesie może utrudnić pracę psom tropiącym i operatorom kamer termowizyjnych.

Jeden z policjantów zabezpieczających teren wyjaśnił, że zespoły otrzymały informacje wymagające dokładnego sprawdzenia wskazanego obszaru przy użyciu specjalistycznego sprzętu.

„Mamy psy szukające jakichkolwiek śladów, a następnie prowadzimy obserwację termowizyjną całego zalesionego obszaru” – powiedział funkcjonariusz.

Zobacz też:


Jak dodał, duża liczba osób może zmienić lub zatrzeć zapach, za którym podążają psy. Kamery termowizyjne mogą natomiast rejestrować ochotników zamiast poszukiwanego chłopca.

„Im więcej osób znajduje się w lesie, tym trudniej będzie nam prowadzić działania. Jeżeli pozostaje tam jakiś zapach albo ślad, nie chcemy, aby został w jakikolwiek sposób zmieniony” – wyjaśnił.


Mieszkańcy proszeni o sprawdzenie posesji i samochodów

Brantham Parish Council zaapelowała w środę rano, aby mieszkańcy dokładnie przeszukali swoje posesje. Należy sprawdzić miejsca, w których małe dziecko mogło się schować albo zasnąć.

Lokalne władze proszą o sprawdzenie:

  • ogrodów, szop i garaży,
  • budynków gospodarczych,
  • samochodów i innych pojazdów,
  • przestrzeni pod meblami i za nimi.
Osoby, które chcą pomóc w poszukiwaniach, zostały poproszone o poruszanie się parami, noszenie odzieży odblaskowej i zabranie w pełni naładowanego telefonu. Powinny także zachować szczególną ostrożność w pobliżu dróg, zbiorników wodnych, lasów i innych niebezpiecznych miejsc.

„Jeśli policja poprosi o opuszczenie danego obszaru, należy zastosować się do polecenia. Może to być konieczne, aby umożliwić przeprowadzenie specjalistycznych działań poszukiwawczych” – przekazała rada parafialna.

Suffolk Police apeluje, aby każda osoba posiadająca informacje o miejscu pobytu Noaha natychmiast skontaktowała się z funkcjonariuszami. Poszukiwania trzylatka w Brantham nadal trwają.

-
 
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Czytaj poprzedni artykuł:
Amazon podnosi pensje 70 tys. pracowników w Wielkiej Brytanii. Wynagrodzenia przekroczą 31 tys. GBP
 Czytaj następny artykuł:
Atak nożem w Birmingham. Mieszkańcy Edgbaston mówią o „mieszkaniowym koszmarze”