Wiadomości
Jest nowe zdjęcie księcia Jerzego
Książę William i jego żona Kate opublikowali fotografię swego ośmiomiesięcznego syna. Na zdjęciu widać księcia Cambridge wraz z żoną i niemowlęciem w oknie Pałacu Kensington w Londynie. Ośmiomiesięczny potomek brytyjskiej rodziny królewskiej, trzeci w kolejce do tronu, jest ubrany w biały sweterek, na którym wyhaftowano jego imię. Rodzinie towarzyszy też pies Lupo, czarny cocker spaniel, który siedzi na kolanach księcia Williama.
Po raz pierwszy Brytyjczycy mogli zobaczyć książęcego potomka zaraz po wyjściu Kate ze szpitala po narodzinach Jerzego, potem opublikowano zdjęcia z jego chrztu i z ogrodu w domu rodziców Kate, gdzie książęca para z dzieckiem mieszkała przez kilka miesięcy.
Fotografię w oknie Pałacu Kensington zrobiono tuż przed pierwszą zamorską wyprawą małego potomka brytyjskiej rodziny królewskiej. 7 kwietnia William i Kate wraz z synkiem wyruszają w podróż do Australii i Nowej Zelandii. W osiemnastodniowej wyprawie książęcej rodzinie będzie towarzyszyć niania, Hiszpanka Maria Teresa Turrion Borrallo, absolwentka znanego college'u dla opiekunek dziecięcych w Bath, w zachodniej Anglii.
Źródło:polskieradio.pl
Data utworzenia: poniedziałek, 31 marca 2014 09:54
-
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
| Czytaj poprzedni artykuł: Rejestracja na listę wyborców | Czytaj następny artykuł: Polscy geje lepiej czują się w UK |
Gorące Tematy

Wielka Brytania wprowadza ogromną zmianę w emeryturach. Zobacz, co stani…

Brytyjczycy odkryli prosty sposób na duże oszczędności. Wystarczą dwie s…

Tragedia w Londynie. Trzy osoby, w tym dziecko, zginęły po upadku z wież…

Pilne ostrzeżenie dla klientów Tesco, Waitrose i Morrisons. Nie jedz tyc…

Aldi w UK otwiera ogromne centrum za £500 mln. Powstanie 1000 miejsc pra…

Bank Anglii zmienia ton. Miliony kredytobiorców w Wielkiej Brytanii mogą…

Podróżni z Wielkiej Brytanii odczują ogromne zmiany przy wyjazdach do UE…