Wiadomości
Możliwe 100 tys. zachorowań na AH1N1 dziennie
Andy Burnham, minister zdrowia w gabinecie Browna, ostrzegł, że w najbliższych tygodniach liczba zachorowań na "świńską grypę" w Wielkiej Brytanii może drastycznie wzrosnąć - informuje "The Times". Minister ostrzegł, że pod koniec sierpnia liczba zachorowań na AH1N1 może osiągnąć poziom 100 tys. dziennie. Burnham podkreślił, że większość osób przechodzi chorobę z bardzo łagodnymi objawami. Jednocześnie prosił, by osoby, które zauważą u siebie objawy podobne do grypy pozostały w domach i zadzwoniły po radę do lokalnego GP.
W swoim przemówieniu w Izbie Gmin minister zdrowia mówił, że liczba zachorowań na "świńską grypę" w ostatnim czasie podwaja się w każdym tygodniu. - Weszliśmy w kolejną fazę walki z chorobą. Skoncentrujemy się przede wszystkim na leczeniu coraz większej liczby chorych. W całej Wielkiej Brytanii przechodzimy do "fazy leczenia", od teraz - powiedział. Burnham dodał także, że tak drastyczny wzrost zachorowań to "jedynie projekcja", jednak w ubiegłym tygodniu zauważono znaczący wzrost zachorowań. - Przybywa kilkaset nowych zachorowań dziennie - dodał.
W Wielkiej Brytanii stwierdzono 7,447 zachorowań na AH1N1. Do tej pory zmarły trzy osoby - wszystkie miały wcześniej inne problemy zdrowotne.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
| Czytaj poprzedni artykuł: Miasta dostały zadyszki | Czytaj następny artykuł: Hot D'Jazz Trio z Krakowa zagra w Birmingham |
Gorące Tematy

Miliony osób w Wielkiej Brytanii zyskają całodobowe darmowe przejazdy au…

Brytyjska sieć supermarketów oferuje w poniedziałki owoce i warzywa za p…

Polacy w Wielkiej Brytanii mogą stracić dostęp do zasiłków. Settled stat…

HMRC ostrzega rodziców w Wielkiej Brytanii. Ważny termin upływa 31 sierp…

Burze i gwałtowne ulewy uderzą w Wielką Brytanię. Met Office wydało ostr…

Rzadka moneta 50p z Wielkiej Brytanii sprzedana za 115 funtów. Można ją …

Najbardziej i najmniej przyjazne miejsca w Anglii. Powstał nowy ranking