Zaloguj się Załóż konto

Wielka Brytania wycofuje się z obowiązkowego Digital ID. Starmer zalicza 13. zwrot kursu w 18 miesięcy

Wielka Brytania wycofuje się z obowiązkowego Digital ID. Starmer zalicza 13. zwrot kursu w 18 miesięcy

Rząd zapowiadał cyfrowe dowody jako warunek pracy, dziś mówi o konsultacjach i alternatywach. Spór o Digital ID znów rozpala brytyjską politykę.

Decyzja rządu o wycofaniu się z planu obowiązkowych cyfrowych identyfikatorów dla pracowników wywołała ostrą reakcję opozycji i kolejną falę pytań o spójność polityki gabinetu.

Chodzi o projekt Digital ID, który jeszcze niedawno miał stać się warunkiem legalnej pracy w Wielkiej Brytanii.

Teraz wiadomo, że obowiązek ten nie wejdzie w życie w zapowiadanym kształcie do końca obecnej kadencji parlamentu, czyli do 2029 roku.

Zmiana stanowiska jest tym bardziej zauważalna, że według wyliczeń komentatorów to już trzynasty zwrot w polityce rządu w ciągu zaledwie 18 miesięcy.

Oznacza to średnio jeden U-turn co sześć tygodni, co stało się wygodnym argumentem dla krytyków premiera.

Opozycja reaguje ostro, a rząd studzi emocje

Po ujawnieniu informacji przez Sky News konserwatyści określili postawę premiera jako „spineless”, czyli pozbawioną kręgosłupa.

Liberalni Demokraci z kolei ironizowali, że rząd powinien hurtowo zamawiać tabletki na chorobę lokomocyjną, nawiązując do częstych zmian kierunku politycznego.


Rząd broni się, podkreślając, że nie rezygnuje z cyfryzacji kontroli prawa do pracy.

W oficjalnym stanowisku rzecznik podkreślił, że obowiązek sprawdzania prawa do pracy pozostaje, a celem zmian jest uporządkowanie systemu, który dziś opiera się na „mieszance papierowych dokumentów”, często bez realnego śladu przeprowadzonej kontroli. Według rządu to właśnie ten chaos sprzyja nadużyciom i fałszerstwom.

Co dokładnie się zmienia w podejściu do Digital ID

Jeszcze we wrześniu ubiegłego roku, podczas konferencji w Londynie, Keir Starmer mówił wprost, że bez cyfrowego identyfikatora nie będzie można pracować w Wielkiej Brytanii.

Zapowiedź była jednoznaczna i wpisywała się w narrację o uszczelnianiu rynku pracy oraz walce z nielegalnym zatrudnieniem.

Dziś rząd zmienia akcenty. Jak podaje The Times, choć kontrole prawa do pracy pozostaną obowiązkowe, to nie będą ograniczone wyłącznie do jednego narzędzia w postaci Digital ID.


Akceptowane mają być również inne formy dokumentów, takie jak elektroniczna wiza czy paszport, co w praktyce oznacza odejście od pierwotnej wizji jednego, obowiązkowego cyfrowego systemu dla wszystkich.

Czym miały być cyfrowe identyfikatory

Według zapowiedzi z ubiegłego roku Digital ID miały zawierać podstawowe dane osobowe, w tym imię i nazwisko, datę urodzenia, zdjęcie, obywatelstwo oraz status rezydencyjny. Rozważano także, czy w systemie powinien znaleźć się adres zamieszkania, co miało być przedmiotem osobnych konsultacji społecznych.

Założenie było takie, że osoby rozpoczynające nową pracę lub wynajmujące mieszkanie okazywałyby cyfrowy dokument w telefonie. Dane byłyby następnie sprawdzane w centralnej bazie osób uprawnionych do pracy i pobytu w kraju. Rząd argumentował, że to rozwiązanie prostsze, szybsze i bezpieczniejsze niż obecne dokumenty fizyczne, które łatwiej podrobić.

Niejasności wokół dobrowolności i zakresu systemu

Dodatkowe zamieszanie wywołały wcześniejsze wypowiedzi członków rządu. Sekretarz kultury Lisa Nandy mówiła, że wszyscy obywatele Wielkiej Brytanii mieliby otrzymać cyfrowy identyfikator, ale korzystanie z niego miałoby pozostać „całkowicie dobrowolne”. Ta deklaracja stała w sprzeczności z wcześniejszymi zapowiedziami o obowiązku posiadania Digital ID przy podejmowaniu pracy lub wynajmie nieruchomości.

Obecny zwrot w polityce sugeruje, że rząd próbuje znaleźć kompromis między cyfryzacją a obawami społecznymi dotyczącymi prywatności i nadmiernej kontroli. Zapowiadane konsultacje publiczne mają określić ostateczny kształt systemu, ale już teraz widać, że pierwotna, twarda linia została wyraźnie złagodzona.

Co to oznacza dla pracowników i pracodawców

W praktyce pracownicy w Wielkiej Brytanii nadal będą musieli udowodnić prawo do pracy, ale nie zostaną zmuszeni do korzystania z jednego, konkretnego cyfrowego narzędzia. Dla pracodawców oznacza to utrzymanie obowiązku weryfikacji, choć z większą elastycznością co do formy dokumentów.

Jednocześnie sprawa Digital ID stała się symbolem szerszej krytyki wobec rządu i częstych korekt jego planów. Opozycja wykorzystuje ją jako dowód braku konsekwencji, a rząd przekonuje, że zmiany wynikają z potrzeby dialogu i dopracowania rozwiązań, które mają wpływ na codzienne życie milionów ludzi w Wielkiej Brytanii.

-
 
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Czytaj poprzedni artykuł:
DWP wydaje pilne ostrzeżenie: od kwietnia 2026 tysiące osób stracą świadczenia, jeśli nie zareagują
 Czytaj następny artykuł:
Wielka Brytania szykuje największą rozbudowę farm wiatrowych. Rachunki za energię mogą wzrosnąć