Zaloguj się Załóż konto

Wielka Brytania wprowadza nowe prawo dla właścicieli psów. Grożą im nieograniczone kary

Wielka Brytania wprowadza nowe prawo dla właścicieli psów. Grożą im nieograniczone kary

Nieograniczone kary finansowe i konfiskata psów. W Anglii i Walii wchodzą przepisy zaostrzające odpowiedzialność właścicieli.

Zmiany, które od dziś zaczynają obowiązywać w Anglii i Walii, mogą znacząco wpłynąć na wszystkich właścicieli psów spacerujących po terenach wiejskich.

Nowe przepisy mają odpowiedzieć na rosnący problem ataków na zwierzęta gospodarskie, który – według danych branżowych – przybiera na sile.

W 2025 roku straty sięgnęły milionów funtów, a wielu rolników mówi wprost o codziennym zagrożeniu.

Choć dla części osób to tylko sporadyczne incydenty, dla gospodarstw rolnych oznaczają realne straty finansowe i ogromne cierpienie zwierząt.

Właśnie dlatego zdecydowano się na zaostrzenie przepisów, które przez ponad 70 lat pozostawały praktycznie niezmienione.

Nowe regulacje wchodzą w życie w środę 18 marca  i już teraz budzą duże zainteresowanie wśród właścicieli psów oraz mieszkańców wsi.

Ataki psów to rosnący problem na brytyjskiej wsi

Z danych ubezpieczyciela NFU Mutual wynika, że w 2025 roku zwierzęta gospodarskie o wartości blisko 2 mln funtów zostały zabite lub poważnie ranne przez psy. To wzrost o 10% w porównaniu z poprzednim rokiem.


Jeszcze bardziej niepokojące są relacje samych rolników. Joshua Gay z Somerset stracił w jednym incydencie około 35 owiec i jagniąt - podaje BBC.

„Niektóre zostały zagryzione przez psa. Inne zostały zapędzone w gęste krzaki, z których nie mogły się wydostać. Przy temperaturze 30 stopni, w wełnie, po prostu ‘upiekły się’ i zginęły” – opisał dramatyczną sytuację.

Rolnik przyznał, że podobne zdarzenia zdarzają się regularnie, szczególnie latem, gdy więcej osób odwiedza tereny wiejskie.

Nowe przepisy znacząco zaostrzają kary i uprawnienia policji

Ustawa Dogs (Protection of Livestock) (Amendment) Act 2025 wprowadza szereg istotnych zmian. Najważniejszą z nich jest zniesienie górnego limitu kary finansowej.

W praktyce oznacza to, że właściciele psów mogą zostać ukarani grzywną bez określonego maksimum, jeśli ich zwierzę zaatakuje, pogoni lub nawet spowoduje stres u zwierząt gospodarskich.


Nowe przepisy obejmują również:

  • możliwość konfiskaty psa przez policję, jeśli uznany zostanie za zagrożenie,
  • prawo do pobierania próbek DNA od zwierząt podejrzanych o atak,
  • możliwość wejścia na teren posesji w celu zabezpieczenia dowodów,
  • rozszerzenie odpowiedzialności także na zdarzenia na drogach publicznych i ścieżkach,
  • objęcie ochroną nowych gatunków, takich jak lamy i alpaki.

Dodatkowo sądy będą mogły zobowiązać właściciela do pokrycia kosztów związanych z przejęciem i przetrzymywaniem psa.

Nie tylko owce – zmiany ważne także dla hodowców alpak

Rozszerzenie przepisów na tzw. camelidy, czyli m.in. alpaki i lamy, to odpowiedź na zmieniającą się strukturę brytyjskiego rolnictwa.

Jak podkreśla Helen Edmunds, właścicielka farmy w Walii, liczba takich zwierząt znacząco wzrosła od czasu wprowadzenia poprzednich regulacji w 1953 roku.

Kobieta zaznacza, że skutki ataków mogą być długotrwałe – zarówno fizycznie, jak i emocjonalnie. Wspomina, że do dziś pamięta traumatyczne wydarzenia z dzieciństwa związane z atakiem psa na gospodarstwo.

Eksperci ostrzegają: nawet odpowiedzialni właściciele mogą mieć problem

Dr Anna Muir, behawiorystka psów, popiera zaostrzenie przepisów, szczególnie wobec osób, które puszczają psy luzem w pobliżu zwierząt gospodarskich.

„W pełni popieram nieograniczone kary dla nieodpowiedzialnych właścicieli, którzy nie kontrolują swoich psów” – podkreśliła.

Jednocześnie ostrzega, że nawet odpowiedzialni właściciele mogą znaleźć się w trudnej sytuacji. Może do tego dojść np. wtedy, gdy niespodziewanie natkną się na zwierzęta na drodze lub gdy rolnik przemieszcza stado między polami.

Najbezpieczniejszym rozwiązaniem – jak podkreślają eksperci – jest trzymanie psa na smyczy wszędzie tam, gdzie mogą znajdować się zwierzęta gospodarskie.

Zobacz też:

Rolnicy liczą na realną poprawę bezpieczeństwa

Z badania National Sheep Association wynika, że aż 87% hodowców owiec doświadczyło w ostatnim roku ataku psa na swoje stado.

Przedstawiciele organizacji rolniczych nie kryją, że nowe przepisy są długo oczekiwane. Gavin Lane z Country Land and Business Association określił je jako „poważny krok naprzód”.

„Żaden rolnik nie powinien żyć w strachu przed atakami psów na swoje zwierzęta. Trudno zapomnieć widok cierpiącego zwierzęcia, którym się opiekowało” – zaznaczył.

-

 
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Czytaj następny artykuł:
Niepokojące ognisko zapalenia opon mózgowych w Wielkiej Brytanii. Władze mówią o „bezprecedensowym” rozprzestrzenianiu