Zaloguj się Załóż konto

Wielka Brytania coraz bardziej obawia się wojny. Nowy sondaż i mocny apel byłego dowódcy

Wielka Brytania coraz bardziej obawia się wojny. Nowy sondaż i mocny apel byłego dowódcy

Niemal 40% mieszkańców obawia się konfliktu w ciągu 5 lat. Eksperci mówią o braku przygotowania i potrzebie „narodowej odporności”.

Poczucie niepewności wśród mieszkańców Wielkiej Brytanii wyraźnie rośnie.

Najnowsze badanie opinii publicznej pokazuje, że coraz więcej osób zaczyna poważnie brać pod uwagę scenariusz konfliktu zbrojnego, który jeszcze niedawno wydawał się odległy -podaje Sky News.

To nie tylko kwestia strachu przed wojną, ale również obaw o zdolność państwa i społeczeństwa do poradzenia sobie w sytuacji kryzysowej. Wyniki sondażu wskazują na rosnące wątpliwości co do przygotowania kraju na potencjalne zagrożenia.

W tle tych nastrojów pojawia się także nowa inicjatywa, która ma zwiększyć świadomość i gotowość społeczeństwa. Jej twórcy podkreślają, że odporność narodowa powinna stać się elementem codziennego myślenia.

Jednocześnie głos w tej sprawie zabierają byli dowódcy wojskowi, ostrzegając, że obecne podejście może okazać się niewystarczające w obliczu współczesnych zagrożeń.

Coraz więcej osób spodziewa się konfliktu

Z badania wynika, że około 40% mieszkańców Wielkiej Brytanii uważa, iż kraj może znaleźć się w stanie wojny w ciągu najbliższych pięciu lat.

Jeszcze bardziej niepokojące są inne dane – ponad dwie trzecie ankietowanych przyznało, że nie czułoby się zdolnych do poradzenia sobie w takiej sytuacji.

Ponad połowa badanych oceniła również, że Wielka Brytania jest słabo przygotowana na ewentualny konflikt.

Sondaż został opublikowany w dniu startu inicjatywy „Resilience Imperative”, której celem jest wzmocnienie odporności państwa i społeczeństwa.

Nowa inicjatywa ma wzmocnić odporność kraju

Za projektem stoi Lady Olga Maitland, która zapowiedziała szeroko zakrojoną kampanię społeczną. Jak podkreśliła, inicjatywa ma charakter niezależny i ponadpartyjny.

„To będzie ogólnokrajowa kampania, niezależna politycznie i finansowana prywatnie, współpracująca z organizacjami ze wszystkich sektorów społeczeństwa” – zaznaczyła.

Dodała, że celem jest dotarcie zarówno do pojedynczych obywateli, jak i instytucji finansowych, firm oraz społeczności lokalnych.

„Chcemy wpływać na debatę publiczną i wzmacniać determinację jako fundament obrony narodowej” – wyjaśniła.


Inicjatywa ma zwrócić uwagę na potrzebę odbudowy zdolności, które były powszechne w czasach zimnej wojny, gdy przygotowanie na kryzys było częścią codziennego funkcjonowania państwa.

Były dowódca apeluje do obywateli

Projekt wspiera generał Sir Richard Barrons, były wysoki dowódca wojskowy i współautor rządowego przeglądu obronności.

W jego ocenie kluczowe jest zmienienie sposobu myślenia o bezpieczeństwie.

„To moment, aby każdy obywatel, firma i instytucja – w tym rząd – uczyniły odporność częścią codziennego działania” – powiedział.

Podkreślił również, że takie podejście nie tylko zwiększa bezpieczeństwo, ale też wzmacnia zdolność odstraszania potencjalnych przeciwników.

„Świadomość społeczna i zaangażowanie pozostają niskie, a odporność zbyt często traktowana jest jako problem techniczny, a nie narodowy” – dodał.

Zagrożenia nie ograniczają się do tradycyjnej wojny

Eksperci zwracają uwagę, że współczesne zagrożenia nie zawsze przyjmują formę klasycznego konfliktu zbrojnego.

Coraz większą rolę odgrywają działania prowadzone poniżej progu wojny, takie jak cyberataki czy kampanie dezinformacyjne. Ich celem jest destabilizacja państwa i wpływanie na opinię publiczną.

To właśnie na takie scenariusze szczególną uwagę zwraca nowa inicjatywa, podkreślając potrzebę przygotowania społeczeństwa na różne formy zagrożeń.

Powrót do koncepcji „księgi wojennej”

Równolegle trwają prace nad nowym narodowym planem obrony, który ma być współczesnym odpowiednikiem tzw. „Government War Book”.

Dokument ten, opracowywany od czasów I wojny światowej, zawierał szczegółowe instrukcje dotyczące funkcjonowania państwa w warunkach wojny – od wojska i służby zdrowia po szkoły i przemysł.

Został on jednak wycofany po upadku Związku Radzieckiego.

Szef sił zbrojnych, marszałek lotnictwa Sir Richard Knighton, potwierdził, że rząd pracuje nad nową wersją planu. Koordynacją zajmuje się Cabinet Office, czyli brytyjskie biuro rządu odpowiedzialne za koordynację działań administracji państwowej.

Część wojskowa dokumentu, przygotowywana przez Ministerstwo Obrony, ma zostać ukończona jeszcze w tym roku.

Zobacz też:


Zmienia się także postrzeganie sojuszników

Badanie pokazało również wyraźną zmianę w postrzeganiu zagrożeń międzynarodowych.

Aż 57% ankietowanych uznało Stany Zjednoczone za potencjalne zagrożenie – po takich krajach jak Rosja, Iran, Korea Północna i Chiny.

To znacząca zmiana, biorąc pod uwagę dotychczasową rolę USA jako jednego z najważniejszych sojuszników Wielkiej Brytanii i NATO.

Dane te wskazują, że nie tylko obawy przed wojną rosną, ale również zmienia się sposób, w jaki mieszkańcy Wielkiej Brytanii postrzegają globalne bezpieczeństwo i relacje międzynarodowe.

-
 
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Czytaj poprzedni artykuł:
Wielka Brytania: Alarm i nagły powrót samolotu Ryanair. Linia lotnicza wydała oświadczenie
 Czytaj następny artykuł:
Zmiana czasu w Wielkiej Brytanii. Kiedy przestawiamy zegarki w 2026 roku?