Zaloguj się Załóż konto

Wielka Brytania: samolot EasyJet był „za ciężki”, by wystartować. Pasażerowie musieli opuścić pokład

Wielka Brytania: samolot EasyJet był „za ciężki”, by wystartować. Pasażerowie musieli opuścić pokład

Pięciu pasażerów musiało opuścić pokład. Decyzję wymusiło połączenie pogody i ograniczeń lotniska.

Sytuacja, która dla wielu pasażerów brzmi jak coś nieprawdopodobnego, wydarzyła się naprawdę na jednym z brytyjskich lotnisk.

11 kwietnia 2026 roku samolot linii EasyJet lecący do Malagi nie mógł wystartować, ponieważ był zbyt ciężki. Ostatecznie pięć osób zgodziło się dobrowolnie opuścić pokład, aby umożliwić bezpieczny start -podaje BBC.

Choć może się wydawać, że nowoczesne samoloty są przygotowane na każdą sytuację, rzeczywistość jest bardziej skomplikowana.

W lotnictwie każdy start to precyzyjne wyliczenia, w których liczy się nie tylko masa maszyny, ale też warunki atmosferyczne i długość pasa startowego. W tym przypadku to właśnie ich kombinacja przesądziła o decyzji załogi.

Dlaczego samolot nie mógł wystartować

Aby samolot wzbił się w powietrze, musi zostać zachowana równowaga między czterema kluczowymi siłami: grawitacją, siłą nośną, ciągiem silników i oporem powietrza. Im cięższa maszyna, tym większa siła grawitacji działa w dół i tym trudniej uzyskać odpowiednią siłę nośną.

Siła nośna powstaje wtedy, gdy ciśnienie powietrza pod skrzydłami jest większe niż nad nimi. Na ten proces wpływają m.in. prędkość samolotu, kąt ustawienia skrzydeł oraz gęstość powietrza. To właśnie te czynniki mogą sprawić, że nawet niewielka różnica w wadze decyduje o możliwości startu.


W analizowanym przypadku kluczową rolę odegrał wiatr. Profesor Guy Gratton z Cranfield University zwrócił uwagę, że wiatr wiał pod kątem około 50 stopni względem pasa startowego, co praktycznie eliminowało korzystny wiatr czołowy. Jak wyjaśnił, „mogło to sprawiać wrażenie, jakby wiatru w ogóle nie było”, co znacząco utrudnia start.

Znaczenie długości pasa startowego

Jednym ze sposobów rozwiązania problemu byłoby rozpędzenie samolotu na dłuższym odcinku pasa. Jednak w tym przypadku nie było to możliwe.

Lotnisko London Southend dysponuje pasem o długości 1 856 metrów, co jest wynikiem znacznie niższym niż na większych lotniskach w regionie.

Dla porównania:

  • Stansted – 3 049 metrów
  • Luton – 2 162 metry

Krótszy pas oznacza mniej czasu na osiągnięcie odpowiedniej prędkości do startu, szczególnie przy niekorzystnych warunkach atmosferycznych. W takiej sytuacji jedynym szybkim rozwiązaniem jest zmniejszenie masy samolotu.

Dlaczego pasażerowie musieli opuścić pokład

Zmniejszenie masy maszyny najczęściej oznacza konieczność pozostawienia części pasażerów lub bagażu. W tym przypadku pięć osób zgodziło się dobrowolnie zrezygnować z lotu.

Eksperci podkreślają, że nawet pozornie niewielka różnica ma ogromne znaczenie. Jeremy Spake, związany z branżą lotniczą od 30 lat, zaznaczył, że „oszczędność około 600 kg może przesądzić o tym, czy samolot bezpiecznie wystartuje”.

Co ciekawe, linie lotnicze nie ważą pasażerów przed lotem. Zamiast tego stosują uśrednione wartości – według badań Europejskiej Agencji Bezpieczeństwa Lotniczego średnia waga pasażera z bagażem podręcznym wynosi około 84 kg. W tym przypadku szacunki okazały się niewystarczające.

Dlaczego problem wykryto dopiero na końcu

Zazwyczaj takie sytuacje są rozwiązywane jeszcze przed wejściem pasażerów na pokład. Tym razem jednak problem zauważono dopiero po zakończeniu boardingu. Eksperci wskazują, że mogło to wynikać z pośpiechu związanego z porannym lotem turystycznym.


Zarówno specjaliści, jak i pracownicy branży lotniczej przyznają, że znacznie łatwiej zarządzać taką sytuacją w terminalu niż już na pokładzie. Jednak mimo niedogodności dla pasażerów decyzja załogi była zgodna z procedurami bezpieczeństwa.

Osoby, które nie poleciały, mogły liczyć na odszkodowanie – w przypadku tego kierunku wynosi ono około £350.

Czy takie sytuacje będą zdarzać się częściej

Choć podobne przypadki nie należą do codzienności, nie są też całkowicie wyjątkowe – zwłaszcza na lotniskach z krótszymi pasami startowymi. W przeszłości na tej samej trasie zdarzały się już podobne sytuacje.

Zobacz też:


Eksperci ostrzegają jednak, że w przyszłości problem może się nasilić. Zmiany klimatyczne oznaczają wyższe temperatury i zmieniające się kierunki wiatru, co może utrudniać starty samolotów.

Profesor Gratton zauważył, że pasy startowe projektowano zgodnie z historycznymi kierunkami wiatru. Obecnie te warunki zaczynają się zmieniać, co może ograniczać naturalną pomoc, jaką daje wiatr czołowy.

W praktyce oznacza to, że linie lotnicze mogą być zmuszone do stosowania większych marginesów bezpieczeństwa przy obliczaniu masy samolotów. Dla pasażerów może to oznaczać więcej podobnych sytuacji – szczególnie w okresach letnich i na mniejszych lotniskach.

-

 
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Czytaj następny artykuł:
Wielka Brytania: rachunki za energię wzrosną od lipca. Podwyżka niższa niż prognozowano