Zaloguj się Załóż konto

Ryanair odwołał 100 lotów. Linia lotnicza wydała pilne oświadczenie

Ryanair odwołał 100 lotów. Linia lotnicza wydała pilne oświadczenie

Prawie 20 tys. pasażerów musiało zmienić swoje plany po nagłym odwołaniu lotów. Linia lotnicza ostro skrytykowała przyczynę zakłóceń.

Podróżni korzystający z usług Ryanaira zostali dotknięci kolejnymi problemami w Europie.

We wtorek 2 czerwca przewoźnik musiał odwołać około 100 lotów do i z Belgii, co wpłynęło na plany blisko 20 tysięcy pasażerów.

Według linii lotniczej przyczyną zakłóceń był nagły strajk belgijskich kontrolerów ruchu lotniczego.

Ryanair twierdzi, że protest został przeprowadzony bez wcześniejszego ostrzeżenia, przez co przewoźnicy nie mieli czasu na przygotowanie alternatywnych rozwiązań dla pasażerów.

Ryanair ostro krytykuje działania kontrolerów

W wydanym oświadczeniu Ryanair określił protest jako „nielegalny dziki strajk” i podkreślił, że pasażerowie zostali pozbawieni możliwości wcześniejszego przygotowania się do zmian.

Odwołane zostały loty obsługujące belgijskie lotniska Charleroi i Zaventem. Zdaniem przewoźnika sytuacja była szczególnie dotkliwa dla rodzin podróżujących na wakacje oraz osób planujących krótkie wyjazdy.

Linia wskazała, że przewoźnicy płacą co roku miliony euro za usługi kontroli ruchu lotniczego, dlatego oczekują odpowiedniego wyprzedzenia w przypadku planowanych protestów.


Michael O’Leary zabrał głos

Do sprawy odniósł się również dyrektor generalny Ryanaira Michael O’Leary. Podkreślił, że firma szanuje prawo pracowników do strajku, jednak jego zdaniem nie można akceptować sytuacji, w której linie lotnicze otrzymują informację o proteście praktycznie w ostatniej chwili.

Zobacz też:


O’Leary stwierdził, że w przypadku organizowania strajków powinno obowiązywać co najmniej 24-godzinne wyprzedzenie.

Pozwoliłoby to przewoźnikom przeorganizować siatkę połączeń i ograniczyć liczbę odwołanych lotów.

Jak zaznaczył szef Ryanaira, pasażerowie ponoszą konsekwencje sporów, na które nie mają żadnego wpływu.


Zakłócenia dotknęły także pasażerów z Wielkiej Brytanii

Problemy wywołane strajkiem mogły odczuć również osoby podróżujące z Wielkiej Brytanii.

Ryanair obsługuje regularne połączenia między brytyjskimi lotniskami a belgijskim lotniskiem Charleroi, które jest jednym z najważniejszych portów obsługiwanych przez przewoźnika w Belgii.

Loty z Edynburga do Charleroi realizowane są codziennie. Codzienne połączenia dostępne są również z Manchesteru, natomiast z Newcastle samoloty Ryanaira latają w poniedziałki i piątki.

Belgijskie lotniska pozostają popularnym kierunkiem zarówno dla turystów, jak i osób podróżujących służbowo, dlatego nagłe odwołania lotów mogły wpłynąć na plany wielu pasażerów z Wielkiej Brytanii.

Kolejne utrudnienia mogą pojawić się już teraz

Problemy podróżnych mogą się jednak nie skończyć na Belgii. Na środę 3 czerwca zapowiedziano ogólnokrajowy strajk w Portugalii, który ma objąć wiele sektorów gospodarki, w tym lotnictwo. Według wcześniejszych szacunków zakłócenia mogą dotknąć nawet około 500 lotów różnych przewoźników.

Najbardziej narażone na utrudnienia są największe portugalskie lotniska, w tym Lizbona, Porto, Faro, Funchal na Maderze oraz Ponta Delgada na Azorach. Szczególnie mocno odczuć skutki protestu może lotnisko w Lizbonie, które wskazywane jest jako najbardziej zagrożone zakłóceniami.


Informacja jest istotna również dla mieszkańców Wielkiej Brytanii. Ryanair oferuje regularne połączenia z wielu brytyjskich lotnisk do Portugalii, w tym do Lizbony, Porto i Faro.

Loty do portugalskich kurortów realizowane są między innymi z Londynu Stansted, Manchesteru, Birmingham, Bristolu, Edynburga, Liverpoolu oraz Newcastle, a kierunki takie jak Algarve, Lizbona czy Porto należą do najpopularniejszych wakacyjnych tras wśród mieszkańców Wielkiej Brytanii.

EasyJet ostrzegł już pasażerów przed możliwymi utrudnieniami. Ryanair poinformował natomiast, że obecnie planuje realizować swoje połączenia zgodnie z rozkładem, choć podróżnym zaleca się monitorowanie statusu lotów przed wyjazdem na lotnisko.

To już drugi ogólnokrajowy strajk w Portugalii w ostatnich miesiącach. Organizatorzy protestu sprzeciwiają się planowanym reformom prawa pracy, a skutki akcji mogą być odczuwalne nie tylko na lotniskach, ale także w transporcie kolejowym, komunikacji miejskiej i innych usługach publicznych.

-
 
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Czytaj poprzedni artykuł:
Wielka Brytania: Churchill może zniknąć z banknotów. W jego miejsce proponują nawet żabę
 Czytaj następny artykuł:
Wielka Brytania: zamieszki po ujawnieniu nagrania z ostatnich chwil Henry’ego Nowaka. Tysiące ludzi wyszły na ulice