Wiadomości
Dzieci z białych rodzin robotniczych zawiedzione przez edukację w Anglii. Raport mówi o reformach na pokolenie
Raport w Anglii wskazuje na 1,25 mln uczniów i 24 zalecenia. Autorzy mówią o problemie, którego szkoły same nie rozwiążą.
Niezależne dochodzenie dotyczące wyników edukacyjnych dzieci z białych rodzin robotniczych w Anglii przyniosło bardzo mocne wnioski.
Autorzy uznali, że potrzebne są reformy „raz na pokolenie”, bo obecny system nie służy interesom tej grupy uczniów.
Sprawa dotyczy dzieci określonych w raporcie jako white working-class, czyli białych uczniów z rodzin robotniczych lub znajdujących się w trudniejszej sytuacji społeczno-ekonomicznej. Według ustaleń są oni najniżej osiągającą wyniki dużą grupą demograficzną w angielskim systemie szkolnym.
Raport przygotowało niezależne dochodzenie Independent Inquiry into White Working Class Educational Outcomes, zlecone przez sieć akademii Star Academies i wspierane przez Department for Education - podaje BBC.
Dochodzenie objęło tysiące młodych ludzi i ich rodziców, a także setki nauczycieli. Analizowano również dane edukacyjne dotyczące 1,25 mln uczniów w Anglii, którzy są białymi Brytyjczykami i korzystają z darmowych posiłków szkolnych.
Raport wskazuje na problem większy niż same szkoły
Baroness Estelle Morris, współprzewodnicząca dochodzenia i była minister edukacji w rządzie Tony’ego Blaira, podkreśliła, że odpowiedzialność „nie może spoczywać wyłącznie na szkołach”. Zaznaczyła też, że słabsze wyniki tej grupy uczniów nie wynikają z braku aspiracji ani z braku wysiłku młodych ludzi.To ważny fragment raportu, bo odsuwa prostą i często niesprawiedliwą narrację, że problem leży po stronie samych uczniów lub ich rodzin. Autorzy zwracają uwagę na szersze bariery, które przez lata nie zostały skutecznie przełamane.
Baroness Morris stwierdziła, że żadna z inicjatyw wprowadzanych w ostatnich 30 latach nie poprawiła w znaczący i trwały sposób wyników dzieci z białych rodzin robotniczych. W raporcie pojawia się też wniosek, że w wielu rodzinach narasta przekonanie, iż edukacja nie daje już pewnej drogi do sukcesu.
Rodziny oczekują czegoś innego niż oferuje system
Jednym z mocnych punktów dochodzenia jest opis różnicy między tym, czego chcą dzieci i ich rodzice, a tym, co mogą zaoferować szkoły. System często koncentruje się na ścieżce akademickiej i dalszej nauce na uczelniach, ale wiele rodzin większą wagę przykłada do społecznego doświadczenia szkoły oraz praktycznych możliwości zdobycia zawodu.Według raportu rodziny chcą lepszego dostępu do wysokiej jakości ścieżek zawodowych, takich jak praktyki i apprenticeships, najlepiej dostępnych lokalnie. Nie chodzi więc tylko o wyniki egzaminów, ale o to, czy szkoła realnie otwiera drogę do pracy, stabilności i dorosłego życia.
Autorzy zwracają też uwagę na moment przejścia ze szkoły podstawowej do średniej. To właśnie wtedy część uczniów zaczyna tracić kontakt ze szkołą i stopniowo się od niej oddalać.
Historia Stephena pokazuje, gdzie system traci uczniów
W raporcie opisano przykład Stephena, który ma dziś 16 lat. Szkołę opuścił trzy lata wcześniej, w wieku 13 lat, a potem przez trzy lata nie był objęty edukacją.Stephen powiedział, że gdyby nauka była bardziej zawodowa i praktyczna, być może zostałby w szkole. „Czuję, że szkoły muszą angażować się w więcej pracy praktycznej, bo przynajmniej u mnie praca pisemna nie działała” – mówił.
Dodał, że praktyczne zajęcia mogłyby pomóc osobom, które nie były w stanie ukończyć szkoły w tradycyjnym trybie, bo dawałyby im „rzeczywiste umiejętności”, przydatne później w życiu.
Na początku 2026 roku Stephen rozpoczął czterotygodniowy kurs w Preston, prowadzony przez organizację charytatywną Spear. Organizacja pomaga młodym ludziom wrócić do edukacji lub pracy, a następnie wspiera ich mentoringiem przez sześć miesięcy.
Dzięki temu Stephen realizuje dziś plan zostania fryzjerem. We wrześniu ma rozpocząć kurs w college’u.
W raporcie znalazły się 24 rekomendacje
Independent Inquiry into White Working Class Educational Outcomes zostało powołane latem 2025 roku. Dochodzenie zlecił multi-academy trust Star Academies, a wsparcia udziela Department for Education.Autorzy przedstawili 24 rekomendacje. Część dotyczy najmłodszych dzieci, część szkół podstawowych i średnich, a część przejścia do pracy i dalszej nauki.
- Darmowy dostęp do lokalnego transportu publicznego dla wszystkich młodych ludzi do 21. roku życia, aby łatwiej mogli docierać do szkoły, pracy i szkoleń.
- Rozszerzenie 30 godzin darmowej opieki nad dzieckiem na wszystkie rodziny w trudnej sytuacji, a nie tylko na te, w których rodzice pracują.
- Uznanie płynności czytania w szkole podstawowej za krajowy priorytet dla dzieci z białych rodzin robotniczych.
- Duże zwiększenie liczby apprenticeships, tak aby każdy młody człowiek, który chce taką ścieżkę wybrać, mógł znaleźć wysokiej jakości praktykę w swojej okolicy.
- Lepsze wsparcie zdrowia psychicznego dla uczniów.
- Ograniczenia dotyczące używania smartfonów w szkołach.
Bridget Phillipson mówi o pokoleniach pozbawionych szans
Sekretarz edukacji Bridget Phillipson powiedziała, że kolejne pokolenia zostały „ograbione z możliwości”. Jej reakcja była osobista, bo jak stwierdziła, chodzi o społeczności, które dobrze zna.„Społeczności w tym raporcie są moimi społecznościami. Wiem, co dały temu krajowi i czego ten kraj nie dał im w zamian” – powiedziała Phillipson.
Dodała również, że raport pokazuje skalę wyzwania. Według niej „po raz pierwszy od długiego czasu” dzieci z białych rodzin robotniczych mają rząd, który będzie o nie walczył.
Phillipson wskazała przy tym na działania dotyczące między innymi zniesienia limitu dwojga dzieci, większych możliwości poprzez sport i sztukę oraz odbudowy usług rodzinnych. „Zmieniam rzeczy dla tych dzieci i rodzin” – powiedziała.
Autorzy nie chcą zmieniać społeczności, tylko system
W dochodzeniu zwrócono uwagę, że dzieci, rodziny i całe społeczności mówiły mocno o radości, dumie, humorze, tożsamości i poczuciu wspólnoty związanym z byciem white working-class. Ten fragment jest istotny, bo raport nie przedstawia tych społeczności wyłącznie przez pryzmat problemów.Autorzy stwierdzili, że zadaniem nie jest zmienianie tych społeczności. Chodzi o stworzenie systemu edukacji, który lepiej rozpoznaje, docenia i rozwija mocne strony już w nich obecne.
Baroness Morris zaznaczyła też, że same dane nie obejmują wszystkich rodzin o niskich dochodach. W statystykach uwzględniono dzieci korzystające z darmowych posiłków szkolnych, ale poza nimi mogą znajdować się inne rodziny zmagające się z podobnymi problemami.
Według niej potrzebna jest szersza definicja tej grupy. Dodała również, że część zmian wprowadzonych z myślą o dzieciach z białych rodzin robotniczych może przynieść korzyści wszystkim uczniom.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Gorące Tematy

Czy Wielką Brytanię czekają kolejne fale upałów? Eksperci mają niepokoją…

Kolejna fala upałow nadciąga nad Wielką Brytanię. Synoptycy wskazują dok…

Szkoły w Wielkiej Brytanii ostrzegają rodziców. Za złamanie tej zasady g…

Terminy wypłat Universal Credit, benefitów i emerytur w lipcu 2026. DWP …

Klienci w Wielkiej Brytanii mogą wygrać 1000 GBP na rachunki. Zostało ki…

Makabryczne odkrycie w Wielkiej Brytanii. Ciało noworodka znalezione w ś…

Rodzice w Wielkiej Brytanii mogą zwiększyć przyszłą emeryturę, nawet gdy…
