Wiadomości
Wielka Brytania: co piąty mieszkaniec okręgów Partii Pracy pobiera Universal Credit lub PIP
W okręgach Partii Pracy z Universal Credit lub PIP korzysta średnio 21 proc. mieszkańców. Dane wywołały spór o reformę zasiłków w Wielkiej Brytanii.
W niektórych brytyjskich okręgach wyborczych odsetek osób pobierających Universal Credit lub Personal Independence Payment (PIP) przekracza jedną trzecią mieszkańców.
Analiza opublikowana przez „The Sun” pokazuje również wyraźne różnice między okręgami reprezentowanymi przez posłów poszczególnych partii.
Przeciwnicy rządu uważają, że może to utrudniać reformę systemu świadczeń.
Ministerstwo Pracy i Emerytur (DWP) odpowiada, że zmiany już są wprowadzane.
Według analizy w okręgach reprezentowanych przez posłów Partii Pracy Universal Credit, PIP lub oba świadczenia pobiera średnio 21 proc. mieszkańców.
W okręgach konserwatystów odsetek wynosi 13,5 proc., a w okręgach Liberalnych Demokratów – 12 proc.
Różnicę widać także w liczbie osób przypadających na jednego posła. Przeciętny poseł Partii Pracy reprezentuje okręg, w którym mieszka około 22 600 osób pobierających co najmniej jedno z tych świadczeń. W przypadku przeciętnego posła Partii Konserwatywnej jest to mniej niż 13 900 osób.
Najwyższe odsetki w Liverpoolu, Blackpool i Birmingham
Na pierwszym miejscu zestawienia znalazł się Liverpool Walton, gdzie Universal Credit lub PIP pobiera 37 proc. mieszkańców. W Blackpool South odsetek wynosi 36 proc., w Birmingham Perry Barr – 34 proc., a w Sheffield Brightside and Hillsborough – 33 proc.Trzy z tych okręgów reprezentują posłowie Partii Pracy. Birmingham Perry Barr jest reprezentowany przez posła niezależnego. Dla porównania najwyższy wynik w okręgu konserwatystów odnotowano w Isle of Wight East – 22,3 proc.
Wśród ośmiu okręgów reprezentowanych przez Reform UK średnia wynosi 19 proc. Okręgi posłów niezależnych mają średnią 23 proc.; według analizy wpływają na nią między innymi wyniki Birmingham Perry Barr, Kingston upon Hull East i Blackburn.
Są to dane o odsetku osób pobierających świadczenia w okręgach wyborczych. Same liczby nie wskazują, dlaczego mieszkańcy otrzymują pomoc ani czy kwalifikują się do niej prawidłowo.
Spór o rosnące wydatki na świadczenia
John O’Connell, dyrektor organizacji TaxPayers’ Alliance, stwierdził, że dane pokazują dużą koncentrację osób pobierających świadczenia w wielu okręgach Partii Pracy. Jego zdaniem polityczne trudności nie powinny być „wymówką dla bezczynności”, a rząd powinien zająć się wzrostem wydatków i pomóc większej liczbie osób wrócić do pracy.Podobną krytykę przedstawiła Helen Whately, odpowiadająca w opozycji za sprawy pracy i emerytur. Zarzuciła Partii Pracy, że staje się „partią świadczeń, a nie pracy”. Robert Jenrick z Reform UK zapowiedział z kolei działania na rzecz ograniczenia kosztów systemu, w tym podniesienie kwoty wolnej od podatku dochodowego do 15 tys. funtów.
Według liczb przytoczonych w artykule całkowity koszt świadczeń wynosi obecnie 332,9 mld funtów i w ciągu pięciu lat ma wzrosnąć do 406,9 mld funtów. Szczególnie szybko rosną wydatki związane ze stanem zdrowia osób pobierających PIP i Universal Credit.
DWP podało, że liczba wniosków dotyczących świadczeń związanych z chorobą osiągnęła rekordowe 7,6 mln. Liczba wniosków o PIP wzrosła do 4,1 mln, a liczba osób otrzymujących dodatek zdrowotny w ramach Universal Credit zwiększyła się w ciągu 12 miesięcy o 23 proc. – z około 2,9 mln do 3,5 mln.
Wydatki na PIP i zdrowotną część Universal Credit wzrosły z 15,71 mld funtów w roku finansowym 2019/20 do 53,02 mld funtów w obecnym roku. Według przytoczonej prognozy w roku 2030/31 mogą sięgnąć 75,77 mld funtów.
Rząd czeka na wnioski z przeglądu PIP
W ubiegłym roku rząd wycofał się z planowanych zmian w świadczeniach dla osób z niepełnosprawnościami po sprzeciwie części posłów Partii Pracy. Zamiast wprowadzać je od razu, powołał przegląd zasad PIP kierowany przez sir Stephena Timmsa.Zobacz też:
Przy publikacji wstępnego raportu w lipcu Timms mówił, że system wymaga „fundamentalnej zmiany” i musi stać się „finansowo stabilny”. Zapytany, czy końcowy raport może zalecić ograniczenie liczby osób uprawnionych do PIP, odpowiedział, że na wnioski trzeba poczekać. Ostrzegł również, że bez opanowania kosztów zagrożone może być wsparcie, które pomaga osobom z niepełnosprawnościami pokrywać dodatkowe wydatki.
Rzecznik DWP przekazał, że rząd zmniejsza różnicę między podstawową a zdrowotną stawką Universal Credit, przywraca osobiste oceny stanu zdrowia i przeznacza 3,5 mld funtów na wsparcie zatrudnienia. Według ministerstwa końcowe zalecenia z przeglądów Timmsa i Milburna mają posłużyć do przygotowania dalszych zmian.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
| Czytaj następny artykuł: Ambasada w Wielkiej Brytanii wydała ważny komunikat dotyczący polskich paszportów |
Gorące Tematy

Wielka Brytania: ponad milion kontroli zasiłków rocznie. Eksperci ostrze…

Dziesięciu pracowników NHS odsuniętych od pracy po naruszeniu danych zma…

Wielka Brytania: DWP sprawdza benefity. Zdjęcie na Facebooku pomogło wyk…

Lidl w Wielkiej Brytanii wprowadza gadżet na chłodne dni. Z Lidl Plus ko…

Najniebezpieczniejsze rejony Birmingham? Nowe dane pokazują, gdzie zgłos…

Wielka Brytania: Dwa duże banki zamkną 26 oddziałów w październiku

Wielka Brytania: kobiety mogą po raz pierwszy otrzymywać wyższe emerytur…

