Zaloguj się Załóż konto

Sainsbury’s i Morrisons rozmawiały o fuzji. Duża zmiana na rynku supermarketów w Wielkiej Brytanii?

Sainsbury’s i Morrisons rozmawiały o fuzji. Duża zmiana na rynku supermarketów w Wielkiej Brytanii?

Dwie duże sieci supermarketów w Wielkiej Brytanii prowadziły rozmowy o połączeniu. Taka transakcja mogłaby zmienić układ sił na rynku spożywczym.

Sainsbury’s i Morrisons rozważały połączenie swoich działalności. Wstępne rozmowy odbyły się kilka miesięcy temu, a potencjalna transakcja mogłaby należeć do najważniejszych wydarzeń na brytyjskim rynku supermarketów ostatnich lat.

Sprawa nie zakończyła się jednak ogłoszeniem porozumienia. Według Sky News rozmowy nie są już aktywne.

Informacje o nich pojawiają się w czasie, gdy sieci handlowe mierzą się z rosnącymi kosztami i szukają sposobów na utrzymanie konkurencyjnych cen.

Rozmowy były na wstępnym etapie

Notowane na londyńskiej giełdzie Sainsbury’s miało prowadzić wstępne rozmowy z Morrisons wcześniej w tym roku.

Jak podało Sky News, gdyby doszło do połączenia, byłaby to największa transakcja w sektorze supermarketów od ponad pięciu lat.


Morrisons należy do amerykańskiej firmy inwestycyjnej Clayton Dubilier & Rice, znanej jako CD&R. Fundusz kupił brytyjską sieć w 2021 roku.

Sainsbury’s, Morrisons oraz CD&R odmówiły komentarza w sprawie rozmów. Nie ujawniono proponowanej wartości transakcji ani szczegółów ewentualnego połączenia.

Choć rozmowy nie są obecnie prowadzone, osoby z branży uważają, że w ciągu najbliższych trzech lat na brytyjskim rynku spożywczym mogą pojawić się kolejne próby fuzji i przejęć.

Według przedstawicieli sektora handlowego CD&R może być otwarte na przyszłą transakcję obejmującą Morrisons i jednego z jego dużych konkurentów. Wśród sieci, które mogłyby uczestniczyć w dalszej konsolidacji rynku, wymieniana jest również Asda, także wspierana przez inwestorów private equity.


Sainsbury’s próbowało już połączyć się z Asdą

Pomysł połączenia dwóch dużych sieci supermarketów nie jest w Wielkiej Brytanii nowy. W 2018 roku Sainsbury’s i Asda ogłosiły plan fuzji o wartości 7,3 mld GBP.

Transakcja została jednak zablokowana rok później przez Competition and Markets Authority, czyli brytyjski urząd ochrony konkurencji i rynków. CMA obawiało się, że połączenie doprowadzi do wyższych cen oraz ograniczenia wyboru dla klientów.

Zobacz też:


Tamta decyzja pokazała, jak dużą przeszkodą dla podobnych transakcji mogą być wymogi dotyczące konkurencji. Obecnie część przedstawicieli branży uważa jednak, że sytuacja na rynku istotnie się zmieniła.

Aldi i Lidl kontynuowały ekspansję, wzmacniając swoją pozycję wobec tradycyjnych dużych supermarketów. Ich rozwój zwiększył presję konkurencyjną na pozostałe sieci.


Zdaniem osób z sektora handlowego silniejsza pozycja dyskontów mogłaby ułatwić uzyskanie zgody na przyszłe połączenie z udziałem Sainsbury’s, Morrisons lub Asdy. Jest to jednak ocena przedstawicieli branży, a nie zapowiedź decyzji regulatora.

Połączone sieci nadal byłyby mniejsze od Tesco

Z przytoczonych danych Kantar wynika, że Sainsbury’s i Morrisons miałyby razem około 23,8 proc. brytyjskiego rynku spożywczego. Byłby to znaczący udział, ale wciąż wyraźnie niższy od pozycji lidera.

Tesco odpowiada za 28,2 proc. rynku. Oznacza to, że nawet po połączeniu Sainsbury’s i Morrisons nie wyprzedziłyby największej sieci supermarketów w kraju.

Same udziały w rynku nie przesądzają jednak o zgodzie na fuzję. Przy próbie połączenia Sainsbury’s i Asdy kluczowe były obawy o wpływ transakcji na ceny i wybór dostępny dla kupujących.

Presję na szukanie oszczędności zwiększają obecnie rosnące koszty działalności oraz wyzwania związane z bezpieczeństwem dostaw żywności. Supermarkety muszą ograniczać wydatki, a jednocześnie utrzymywać ceny pozwalające konkurować o klientów z innymi dużymi sieciami i rozwijającymi się dyskontami.

-
 
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Czytaj następny artykuł:
Royal Mail podniósł ceny w Wielkiej Brytanii. Podwyżki sięgają 1,45 GBP