Wiadomości
Dwa sztormy uderzą w Wielką Brytanię. Wiatr do 130 km/h i ostrzeżenia
Wielka Brytania szykuje się na sztormy Austen i Boelo. Wiatr do 130 km/h, ulewy i wysokie fale grożą utrudnieniami w podróżach oraz przerwami w dostawach prądu.
Wielką Brytanię czeka gwałtowne załamanie pogody, a niespokojna aura utrzyma się przez kilka dni.
Zanim pierwszy sztorm zdąży opuścić kraj, nadejdzie kolejny układ przynoszący silny wiatr i deszcz.
Met Office wydało ostrzeżenia obejmujące rozległe obszary kraju, w tym alert pomarańczowy dla części południowego zachodu Anglii.
Zagrożenie będzie się przemieszczać: najpierw najmocniej powieje na południowym zachodzie, a w weekend najtrudniejsze warunki spodziewane są na północy.
Austen, pierwszy nazwany sztorm obecnego sezonu, ma przynieść silne podmuchy w piątek 23 października. Tuż za nim nadciągnie Boelo, któremu Met Office nadało już nazwę i który wpłynie na pogodę w całej Wielkiej Brytanii w sobotę.
Pomarańczowy alert przed nadejściem sztormu Austen
Najpoważniejsze piątkowe ostrzeżenie przed wiatrem obejmuje Kornwalię, wyspy Scilly, Plymouth oraz część Devonu. Pomarańczowy alert będzie obowiązywał 23 października od godziny 1.00 do 10.00.Na tym obszarze porywy mają powszechnie osiągać od około 97 do 113 km/h. W najbardziej odsłoniętych miejscach wiatr może rozpędzić się do około 130 km/h.
Tak silne podmuchy mogą przewracać drzewa, powodować poważne utrudnienia w transporcie i prowadzić do przerw w dostawach energii elektrycznej. Istnieje również ryzyko uszkodzenia niektórych budynków, a unoszone przez wiatr fragmenty konstrukcji mogą stanowić zagrożenie w czasie największego nasilenia sztormu.
Żółte ostrzeżenia przed wiatrem obejmują większość Anglii i Walii. W piątek prognozowane są tam porywy od około 72 do 97 km/h, a miejscami do około 113 km/h.
Szkoły na Jersey zostaną zamknięte
Najbardziej niszczycielski wiatr związany ze sztormem Austen ma wystąpić na południe od centrum niżu. Oznacza to szczególnie trudne warunki w północno-zachodniej Francji, gdzie w części Bretanii porywy mogą zbliżyć się do 145 km/h.Gwałtowna wichura spodziewana jest również na Wyspach Normandzkich. Prognozowane tam podmuchy mogą osiągać około 130 km/h.
Rząd Jersey poinformował, że ze względu na przewidywany silny wiatr wszystkie szkoły na wyspie mają pozostać w piątek zamknięte.
W Szkocji zagrożeniem będą natomiast intensywne opady deszczu. Met Office wydało żółte ostrzeżenie, przewidując w piątek od 20 do 40 mm opadów, a w niektórych miejscach nawet do 80 mm. Takie ilości deszczu mogą prowadzić do lokalnych podtopień.
Boelo przyniesie kolejny trudny dzień na drogach
W sobotę 24 października wpływ sztormu Boelo odczują mieszkańcy całej Wielkiej Brytanii. Deszcz i silny wiatr pogorszą warunki podróżowania, a woda zalegająca na jezdniach oraz rozpylana przez pojazdy ograniczy widoczność na drogach szybkiego ruchu i autostradach.Najsilniejszy wiatr dotrze do Szkocji w sobotnie popołudnie. Jego największe nasilenie spodziewane jest w nocy z soboty na niedzielę.
Zobacz też:
Met Office wydało żółte ostrzeżenia przed wiatrem dla Szkocji, Irlandii Północnej i północnej Anglii. Alerty dotyczą soboty i mają utrzymywać się przez większą część niedzieli 25 października.
Porywy na tych obszarach mają powszechnie osiągać od około 80 do 105 km/h. W odsłoniętych lokalizacjach mogą dochodzić do około 130 km/h.
Przejściowe utrudnienia spodziewane są także na środkowych nizinach Szkocji, gdzie ukształtowanie terenu może miejscami dodatkowo wzmacniać przepływ wiatru.
Prognozy wskazują na zakłócenia w transporcie i ryzyko przerw w dostawach prądu. Po ostatnich okresach deszczowej pogody kolejne opady zwiększą również zagrożenie lokalnymi podtopieniami.
Dlaczego dwa sztormy nadchodzą jeden po drugim?
Tak krótki odstęp między silnymi sztormami nie jest zjawiskiem niezwykłym. Układy te dość często pojawiają się seriami, gdy nad Atlantykiem utrzymują się warunki sprzyjające ich rozwojowi.Duże znaczenie ma silny prąd strumieniowy, czyli pas bardzo szybkiego przepływu powietrza wysoko w atmosferze. Powstawaniu gwałtownych sztormów towarzyszy przemieszczanie cieplejszego powietrza na północ i chłodniejszego na południe nad rozległymi obszarami Atlantyku.
Powstające różnice temperatur sprzyjają tworzeniu się kolejnych niżów. Jeżeli taki układ trafi następnie pod odpowiedni obszar silnego prądu strumieniowego, może szybko się pogłębić i przekształcić w sztorm przynoszący niszczący wiatr.
Najbardziej burzliwa część sezonu dopiero przed Wielką Brytanią
Nazwane sztormy mogą docierać do Wielkiej Brytanii o różnych porach roku, ale znacznie rzadziej występują wiosną i na początku lata. Analiza BBC Weather wskazuje, że od rozpoczęcia nadawania im nazw w 2015 roku najwięcej przypadało na grudzień, a następnie styczeń i luty.Maj pozostaje jedynym miesiącem, w którym w ciągu jedenastu lat funkcjonowania tego systemu nie odnotowano ani jednego nazwanego sztormu.
Prawdopodobieństwo ich wystąpienia rośnie od późnego lata i przez jesień, a szczyt przypada na miesiące zimowe. Z tego powodu sezon nadawania nazw sztormom rozpoczyna się każdego roku we wrześniu.
Nie oznacza to jednak, że pierwszy silny układ zawsze pojawia się zaraz po rozpoczęciu sezonu. W około połowie lat od 2015 roku pierwszy nazwany sztorm nadchodził dopiero po 1 listopada.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
| Czytaj następny artykuł: Nowy podatek od SUV-ów w Wielkiej Brytanii? Nawet 4000 GBP więcej |
Gorące Tematy

Amazon zapowiada 30 tys. miejsc pracy w Wielkiej Brytanii. Bez CV, ze st…

Wyższe wypłaty dla gospodarstw domowych w Wielkiej Brytanii. Sheffield z…

Wielka Brytania wróci do UE? Były szef Rady Europejskiej mówi o warunkac…

Nowy podatek od SUV-ów w Wielkiej Brytanii? Nawet 4000 GBP więcej

Dwa sztormy uderzą w Wielką Brytanię. Wiatr do 130 km/h i ostrzeżenia

Inflacja w Wielkiej Brytanii najwyższa w tym roku. Rosną obawy o raty kr…

Duży bank w Wielkiej Brytanii ogranicza pracę zdalną. Pracownicy protest…
