Wiadomości
Szef Ryanaira ostro o rządzie Wielkiej Brytanii. Ostrzega przed droższymi biletami i ograniczeniem lotów
Ryanair krytykuje rząd Wielkiej Brytanii i ostrzega przed wzrostem cen. Bilet za 50 euro musiałby zdrożeć o 10 euro, by pokryć wyższe koszty paliwa.
Michael O’Leary zarzucił premierowi Wielkiej Brytanii Andy’emu Burnhamowi, że za jego zapowiedziami nie idą konkretne działania.
Szef Ryanaira ostro ocenił również pierwszy budżet nowego rządu. Jego zdaniem polityka podatkowa Partii Pracy utrudnia działalność przewoźnikom i osłabia turystykę.
Krytyka pojawia się w chwili, gdy linia przygotowuje oszczędności w związku z gwałtownym wzrostem kosztów paliwa.
O’Leary uważa, że Burnham nie wykorzystał politycznego rozpędu, który towarzyszył jego dojściu do władzy.
Porównał początkowy kredyt zaufania wobec premiera do poparcia, jakim cieszył się Tony Blair po pierwszym zwycięstwie wyborczym.
„Burnham ma duży kredyt zaufania, trochę jak Blair, gdy po raz pierwszy wygrał wybory. Ale w ciągu pierwszych 100 dni trzeba działać szybko i przełamywać dotychczasowe schematy” – powiedział.
Dalsza ocena była jeszcze ostrzejsza. Szef Ryanaira zarzucił premierowi skupianie się na niejasnych komunikatach w mediach społecznościowych, zamiast na podejmowaniu decyzji.
„To rząd samych słów, bez działania. To przygnębiające” – stwierdził.
Podatki dzielą Ryanaira i brytyjski rząd
Jednym z głównych punktów sporu jest opłata od noclegów, którą mieliby nakładać lokalni burmistrzowie. O’Leary krytykuje ją w połączeniu z podwyżkami podatku od pasażerów lotniczych, czyli Air Passenger Duty (APD), odziedziczonymi po Rachel Reeves.Według szefa przewoźnika takie decyzje stoją w sprzeczności z deklarowanym przez Burnhama celem pobudzania wzrostu gospodarczego we wszystkich regionach kraju. O’Leary przekonuje, że lotnictwo i turystyka są branżami, które potrafią szybko zwiększać aktywność gospodarczą poza Londynem.
„Jedyną branżą, która zapewni taki wzrost, jest lotnictwo i turystyka, a oni podnoszą podatki od lotnictwa i turystyki” – powiedział.
Jego zdaniem skutkiem będzie odpływ odwiedzających do innych państw europejskich, które znoszą podatki i obniżają opłaty lotniskowe. Propozycję umożliwienia lokalnym władzom pobierania opłat od noclegów określił jako pomysł prowadzący do „podwójnego opodatkowania odwiedzających”.
O’Leary skrytykował także szefa brytyjskiego Ministerstwa Finansów Johna Healeya za brak wsparcia dla przewoźników w ubiegłotygodniowym budżecie. Uważa, że minister powinien wycofać podwyżkę APD.
Szef Ryanaira ostrzegł, że utrzymanie obecnego kursu podatkowego doprowadzi do ograniczenia oferty lotów z Wielkiej Brytanii. Nie przedstawił jednak w tej wypowiedzi listy tras ani lotnisk objętych ewentualnymi cięciami.
Droższe paliwo zwiększa presję na ceny biletów
Spór z rządem nakłada się na wzrost kosztów paliwa lotniczego wywołany wojną z Iranem. Ryanair szacuje dodatkowe obciążenie na 2 mld euro, czyli około 1,7 mld GBP.Przewoźnik jest obecnie częściowo chroniony kontraktami zabezpieczającymi ceny. Obejmują one 80 proc. jego zapotrzebowania na paliwo w tym roku, ale od marca udział ten spadnie do 25 proc., gdy dotychczasowe umowy zaczną wygasać.
Zobacz też:
O’Leary wyliczył, że pokrycie całego dodatkowego rachunku za paliwo wymagałoby podniesienia średnich cen biletów o 20 proc. Przy bilecie kosztującym 50 euro oznaczałoby to wzrost o 10 euro.
Nie była to zapowiedź jednolitej podwyżki wszystkich taryf. Szef linii zaznaczył, że rynek prawdopodobnie nie będzie w stanie zaakceptować pełnego przeniesienia dodatkowych kosztów na pasażerów.
Ryanair szuka więc oszczędności także w wydatkach na zatrudnienie. W okresie od kwietnia do września zysk przewoźnika spadł o 15 proc., co dodatkowo zwiększa presję na ograniczanie kosztów.
Pracownicy mają ponieść część ciężaru
O’Leary wskazał, że część obciążeń przypadnie pracownikom w Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Portugalii i Irlandii. Wśród rozważanych rozwiązań wymienił zamrożenie wynagrodzeń, oceniając jego prawdopodobieństwo jako wysokie.Szef przewoźnika odniósł się również do perspektywy protestów załóg. Zasugerował, że przy bardzo drogim paliwie odwołanie części operacji wskutek strajku przyniosłoby linii oszczędności.
„Pilota Ryanaira dzień strajku kosztuje tysiąc, a gdy niezabezpieczona kontraktami ropa kosztuje 150 dolarów za baryłkę, robiliby nam przysługę” – powiedział.
Według O’Leary’ego branża lotnicza stanie w obliczu „prawdziwego kryzysu” w marcu lub kwietniu 2027 roku, jeśli nie dojdzie do porozumienia pokojowego z Iranem i ponownego otwarcia cieśniny Ormuz. W tym kontekście wskazał na rolę Donalda Trumpa w doprowadzeniu do zakończenia konfliktu.
W poniedziałek 2 listopada ceny ropy zanotowały najszybszy spadek od sierpnia. Mimo to ropa Brent, będąca międzynarodowym punktem odniesienia dla rynku, nadal kosztowała około 108 dolarów za baryłkę.
Kolejny spór dotyczy paliwa SAF
O’Leary skrytykował również wymóg zwiększenia udziału zrównoważonego paliwa lotniczego, określanego skrótem SAF. Zgodnie z opisanymi zasadami do 2030 roku ma ono stanowić co najmniej 10 proc. paliwa wykorzystywanego w brytyjskim lotnictwie.Szef Ryanaira twierdzi, że przewoźnicy oczekiwali od rządu rezygnacji z tego obowiązku. Argumentował, że wymagania są wyjątkowo surowe, a dostępność odpowiedniego paliwa nie pozwoli na ich realizację.
W swojej wypowiedzi utrzymywał, że SAF nie jest produkowane w Wielkiej Brytanii, a rozwój produkcji w Europie nie zapewnia perspektyw osiągnięcia wymaganego poziomu. Zarzucił rządzącym, że zamiast rozwiązać problem, będą odkładać decyzje.
O’Leary zakwestionował również sposób wykorzystywania podatków środowiskowych pobieranych od lotnictwa. Jego zdaniem przewoźnicy ponoszą z tego tytułu ogromne koszty, podczas gdy wpływy trafiają do budżetów państw.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Gorące Tematy

DWP potwierdza nowe emerytury w Wielkiej Brytanii. Takie stawki będą od …

Wielka Brytania podnosi ulgę dla osób dorabiających do 3000 GBP. Zmiana …

Council Tax w Wielkiej Brytanii rośnie. Sprawdzenie rachunku daje szansę…

Budżet w Wielkiej Brytanii pod ostrzałem. Sześć decyzji, które budzą naj…

Pięciu nastolatków ugodzonych nożem na imprezie halloweenowej w Wielkiej…

Brytyjski dostawca energii rozdaje koce elektryczne i inne akcesoria

Wielka Brytania powinna wrócić do Unii Europejskiej. Rachel Reeves zabra…

