Wiadomości
Jechał 115 mph na drodze, gdzie obowiązywał limit do 30 mph
Mężczyzna, który miał zakaz prowadzenia pojazdów po tym, jak przyłapano go na jeździe z prędkością 115 mph w strefie, gdzie obowiązywał limit do 30 mph, usłyszał wyrok dwuletniego pozbawienia wolności.Policjanci ścigali Kamara Farooqa po ulicach Birmingham i Solihull, gdy mężczyzna poruszał się z prędkością niemal czterokrotnie przewyższającą dozwolony limit. Czasami jechał również niewłaściwym pasem jezdni.
Funkcjonariusze nabrali podejrzeń, gdy 23 września zeszłego roku zauważyli Farooqa za kierownicą samochodu jadącego przez Washwood Heath Road. Kiedy starali się go zatrzymać, 30-latek przyspieszył i zaczął uciekać.
Pościg zakończył się, gdy Farooq uderzył wartym 85 tys. funtów samochodem marki BMW M3 w wysepkę drogową, a następnie w auto na stacji benzynowej. Po kolizji szybko przemieścił się na tylne siedzenie, gdzie znajdowało się już dwóch innych mężczyzn, i twierdził, że jest pasażerem.
Cała trójka została aresztowana. Nagrania z kamer monitoringu wskazywały, że kierowca nosił ubrania odpowiadające tym, które tamtego wieczoru miał na sobie 30-latek.
Zamieszkały przy Aston Lane w Aston kierowca został skazany za niebezpieczną jazdę oraz prowadzenie pojazdu w trakcie obowiązywania zakazu. Oprócz skazania go na dwa lata więzienia, sędzia odebrał mu również prawo jazdy na dziesięć lat.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Gorące Tematy

Wielka Brytania rozprawia się z benefitami. DWP rozszerza kontrole kont …

Wielka Brytania wprowadza reformę Universal Credit. Od kwietnia nowe zas…

Brytyjska wyspa oferuje darmowe mieszkanie. Warunek sprawia, że mało kto…

Wielka Brytania zmienia zasady wjazdu. Od 25 lutego nowe przepisy dla po…

15-latek skazany za zabójstwo 12-letniego Leo Rossa. Sąd ujawnia tożsamo…

Wielka Brytania: Pracował w Lidlu ponad 10 lat. Stracił pracę przez bute…

Ostrzeżenie przed 4-godzinnymi kolejkami na lotniskach. Chaos wokół EES …