Zaloguj się Załóż konto
Polish (Poland)English (United Kingdom)

Rząd zdecydował, że tabletka "dzień po" będzie na receptę

Antykoncepcja awaryjna będzie tylko na receptę. Nowa propozycja posłów Prawa i Sprawiedliwości została we wtorek (14.02) przyjęta na posiedzeniu rządu. Projekt nie był zapowiadany i nie figurował w porządku obrad Rady Ministrów. Zgodnie z harmonogramem, ministrowie mieli pracować nad projektem nowelizacji dotyczącej szpitali.

Wszystkie hormonalne środki antykoncepcyjne już niedługo będzie można kupić tylko w oparciu o receptę wystawioną przez lekarza. Podobnie jest z tzw. antykoncepcją awaryjną zwaną potocznie "tabletką po". Do tej pory, takie pigułki dostępne były od ręki, a jedynym warunkiem było ukończone 15 lat. Na sprzedaż "tabletki po" bez recepty zezwolono w krajach UE w 2015 roku. Resort zdrowia przekonuje jednak, że ograniczenie dostępności poprawi bezpieczeństwo polskich pacjentów.

- Ja nie zażywam - mówi poseł PiS Marek Suski unikając ustosunkowania się do tej kwestii.

- Polki jako jedne z nielicznych Europejek zostaną pozbawione dostępu do ostatniego etapu możliwej antykoncepcji - mówi Krystyna Kacpura, dyrektorka Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny.

- Ten rząd ma w ogóle kłopot z kobietami - najpierw likwidują in vitro, potem radykalne zaostrzenie aborcji, a teraz zaglądają do naszej sypialni - zauważa były minister zdrowia Bartosz Arłukowicz.

Z kolei Beata Mazurek z Prawa i Sprawiedliwości mówi, że ufa decyzji ministra Radziwiłła, który jako lekarz wie, co jest dobre dla pacjentów.
Z tą opinią nie zgadza się Katarzyna Lubnauer z Nowoczesnej. - U nas to jest decyzja ideologiczna, rząd chce traktować Polki gorzej niż Europejki.





Źródło:x-news.pl
-
 


Czytaj poprzedni artykuł:
Zderzenie 3 samochodów - wjechał pod prąd na Spaghetti Junction
 Czytaj następny artykuł:
520 osób rocznie umiera z powodu złej jakości powietrza w Birmingham


// //