Wiadomości
Mężczyzna zmarł po potrąceniu przez piętrowy autobus w Dudley
Emeryt zmarł po potrąceniu przez piętrowy autobus w Pensnett w Dudley tuż po godzinie 16:30 wczoraj, 28 grudnia.
Emeryt zmarł po potrąceniu przez piętrowy autobus w Pensnett w Dudley tuż po godzinie 16:30 wczoraj, 28 grudnia.
74-letni mężczyzna, który był pieszym, zmarł na miejscu zdarzenia po wypadku na Tennyson Street.
Kobieta, która była świadkiem wypadku, również została ranna i opatrzona z powodu obrażeń, które nie zostały uznane za poważne.
Kierowca autobusu pomaga policji z West Midlands w dochodzeniu.
Droga została wczoraj zamknięta i ogrodzona taśmą policyjną, ale od tego czasu została ponownie otwarta.
Rzecznik West Midlands Police powiedział: „Mężczyzna zginął po potrąceniu przez piętrowy autobus w Pensnett. Zostaliśmy wezwani na Tennyson Street tuż po 16:30 wczoraj”.
„74-letniemu mężczyźnie pomogli członkowie społeczeństwa i kierowca, ale niestety stwierdzono zgon na miejscu zdarzenia. Rozmawialiśmy z wieloma świadkami, próbując ustalić, co się stało”.
„Kierowca autobusu pomaga w naszym dochodzeniu. Droga była zamknięta przez jakiś czas, kiedy pracowaliśmy na miejscu zdarzenia, ale od tego czasu została ponownie otwarta”.
„Rodzina mężczyzny została poinformowana. Każdy, kto ma informacje, jest proszony o kontakt, podając numer 2836 z 28 grudnia”.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Gorące Tematy

Ryanair wydał ważny komunikat dla pasażerów. Chodzi o loty aż do marca 2…

Primark w Wielkiej Brytanii zamyka kultowe miejsce po 7 latach. Klienci …

Popularna sieć dyskontów w Wielkiej Brytanii walczy o przetrwanie. Zagro…

Gigantyczna kara dla popularnego supermarketu w Wielkiej Brytanii. Inspe…

Wielka Brytania: Spory o płoty i gałęzie mogą skończyć się w sądzie. Pra…

Polityczne trzęsienie ziemi w Wielkiej Brytanii. Partia Pracy miażdżona …

Najtańszy supermarket w Wielkiej Brytanii. Jest o ponad 90 GBP tańszy ni…
