Wiadomości
Birmingham: jedna droga dzieli młodych bez pracy od najbogatszych ulic miasta
Po jednej stronie 16% młodych bez pracy, po drugiej domy za ok. 410 tys. GBP. Ta droga pokazuje ogromny kontrast w Birmingham.
W Birmingham czasem wystarczy przejechać przez jedną główną drogę, żeby znaleźć się w zupełnie innej rzeczywistości.
Rodziny mieszkające po obu jej stronach mogą stać w tych samych korkach, mijać się w sklepach i chodzić do tych samych pubów, ale ich życiowe szanse często są skrajnie różne.
A452 Chester Road stała się symbolem podziału, który w mieście widać bardzo wyraźnie - podaje Birmingham Live.
Po jednej stronie są dzielnice zmagające się z bezrobociem młodych i brakiem perspektyw, po drugiej spokojniejsze ulice, drogie domy, dobre szkoły i styl życia dostępny dla znacznie zamożniejszych rodzin.
Ten kontrast nie dotyczy tylko cen nieruchomości. Chodzi też o to, jak wygląda start w dorosłość, jak łatwo znaleźć pracę i czy wakacje z rodziną są realnym planem, czy tylko odległym marzeniem.
Chester Road jako granica dwóch światów
A452 Chester Road oddziela od siebie miejsca, które formalnie są częścią tego samego miasta, ale społecznie potrafią wyglądać jak dwa różne światy. Po jednej stronie leży okręg wyborczy Erdington obejmujący między innymi Castle Vale, Stockland Green oraz samo Erdington.To właśnie ten obszar został niedawno nazwany miejscem o najwyższym bezrobociu młodych w Anglii. Według podanych danych bez pracy pozostaje tam jedna szósta osób w wieku od 16 do 24 lat, czyli 16% młodych mieszkańców.
Taki wynik oznacza nie tylko problemy na rynku pracy. Dla wielu młodych osób oznacza też znacznie trudniejszy start, mniejszą wiarę w przyszłość i poczucie, że normalna stabilizacja oddala się coraz bardziej.
Brak pracy i rozczarowanie mogą dodatkowo zwiększać ryzyko, że część młodych ludzi zostanie wciągnięta w przestępczość. Nie chodzi więc wyłącznie o statystykę, ale o codzienne życie rodzin, które próbują utrzymać się z tygodnia na tydzień.
Po drugiej stronie jest Sutton Coldfield
Po drugiej stronie Chester Road zaczyna się zupełnie inny obraz. Sutton Coldfield od dawna uchodzi za jedną z bardziej eleganckich i zamożnych części regionu.To miejsce wybierane przez rodziny, które szukają spokojniejszego życia, lepszych szkół, większej ilości zieleni i niższego poziomu przestępczości. Dla wielu osób przeprowadzka do Sutton Coldfield oznacza awans, bezpieczeństwo i poczucie, że dzieci będą miały lepsze warunki do dorastania.
Średnia cena domu w Sutton Coldfield wynosi około 410 tys. GBP. To wyraźnie więcej niż średnia krajowa, która wynosi około 300 tys. GBP.
Na tamtejszych ulicach łatwiej zobaczyć duże domy, kilka samochodów na podjeździe i rodziny, które mogą pozwolić sobie na częste wyjazdy. Weekend w klubie golfowym czy kilka zagranicznych wakacji w roku nie są tam obrazem wyjątkowym.
W Erdington, zaledwie po drugiej stronie głównej drogi, rodzinny wyjazd może być czymś zupełnie poza zasięgiem. Gdy najważniejszym problemem jest zapewnienie jedzenia od jednego tygodnia do kolejnego, planowanie wakacji przestaje być realne.
Różnice widać nie tylko w portfelach
Ten podział jest szczególnie mocny, bo nie chodzi o odległe krańce regionu. Mowa o rodzinach, które mogą mieszkać kilka minut od siebie, a mimo to funkcjonować w zupełnie innych warunkach.Jedni dorastają w miejscu, gdzie znalezienie pierwszej pracy jest dużym wyzwaniem. Inni mają dostęp do lepszych szkół, spokojniejszych ulic i otoczenia, które częściej wzmacnia ambicje niż je podcina.
W takich miejscach różnica zaczyna się bardzo wcześnie. Adres zamieszkania może wpływać na szkołę, znajomości, bezpieczeństwo, lokalne wzorce i przekonanie młodych ludzi, czy w ogóle mają szansę na lepszą przyszłość.
Dlatego Chester Road nie jest tylko trasą dla kierowców. W tym przypadku stała się widoczną granicą między biedniejszą i bogatszą częścią Birmingham.
Firmy wskazują na koszty zatrudniania młodych ludzi
W tle pojawia się także szersza dyskusja o rynku pracy. Część przedsiębiorców krytykuje podatki wprowadzone przez Partię Pracy, twierdząc, że utrudniają one zatrudnianie nowych pracowników i mogą pogłębiać problem bezrobocia wśród młodych dorosłych.Helen Dickinson, dyrektor generalna British Retail Consortium, powiedziała: „Jeśli rząd poważnie myśli o walce z bezrobociem młodych, musi obniżyć koszty zatrudniania młodych ludzi i dopilnować, aby reformy zatrudnienia wspierały rekrutację na stanowiska początkowe oraz rozwój zawodowy”.
Zobacz też:
W Erdington takie decyzje nie są abstrakcyjną debatą polityczną. Każda dodatkowa bariera dla pracodawców może oznaczać mniej ofert dla osób, które dopiero próbują wejść na rynek pracy.
Po drugiej stronie Chester Road życie toczy się w spokojniejszym rytmie. W tym samym mieście, przy tej samej drodze, jedni młodzi ludzie widzą przed sobą drabinkę awansu, a inni już na starcie napotykają ścianę.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Gorące Tematy

Najtańszy supermarket w Wielkiej Brytanii. Różnica w koszyku sięga ponad…

Ta moneta 50p może być warta nawet 80 GBP. Sprawdź czy masz ją w portfe…

Tragedia w Wolverhampton. Mężczyzna śmiertelnie ugodzony nożem na parkin…

Niektóre szkoły w UK zmieniają jutro godziny otwarcia. Rodzice muszą spr…

DWP potwierdza wypłaty do 300 GBP. Pieniądze trafią na konta bankowe w W…

Wielka Brytania: DWP zlikwidował dwa świadczenia. Prawie dwa miliony osó…

Ryanair wydaje pilne ostrzeżenie dla podróżnych z Wielkiej Brytanii. Cha…
