Zaloguj się Załóż konto
Polish (Poland)English (United Kingdom)

bham.pl Wiadomości Wielka Brytania Polak zamordowany i spalony. Rok od jego śmierci nikogo jeszcze nie aresztowano
Polak zamordowany i spalony. Rok od jego śmierci nikogo jeszcze nie aresztowano

Rok od morderstwa Polaka policja jeszcze nikogo nie aresztowała.

Polak, którego zwęglone zwłoki znaleziono w spalonym samochodzie, został wcześniej postrzelony w głowę.

36-letni Rafał Michal Łyko, został znaleziony w skradzionym mercedesie GLE w Blantyre w południowym Lanarkshire.


Straż pożarna i policja zostały wezwane go pożaru samochodu w poniedziałek 11 lutego o 19:55.

Według policji Polak mieszkał na stałe w Polsce i odwiedzał krewnych w rejonie Tayside.
Samochód, w którym znaleziono jego zwęglone zwłoki został skradziony w styczniu.

Starszy oficer śledczy, David Scott powiedział, że mężczyzna wylądował na lotnisku w Edynburgu i pojechał do Tayside w sobotę.

W poniedziałek 11 lutego wyjechał do South Lanarkshire. Tego samego dnia znaleziono jego ciało w spalonym samochodzie.


Wyniki sekcji zwłok pokazują, że przyczyną śmierci Polaka była rana postrzałowa w głowę
Śledztwo wykazało też, że w 2012 roku Polak trafił do więzienia w Perth z powodu powiązań z innym Polakiem skazanym za morderstwo szkockiego biznesmena.

Łyko został aresztowany na cztery miesiące za przemyt telefonu do więzienia. Po zwolnieniu z więzienia przeprowadził się do Pruszkowa w Polsce.

W rocznicę jego śmierci funkcjonariusze wydali kolejny apel do świadków, mówiąc, że wierzą, że ktoś może coś wiedzieć na ten temat.

Każdy, kto posiada jakiekolwiek informacje na temat tego zajścia proszony jest o kontakt z policją pod numerem 101 lub anonimowo za pomocą Crimestoppers 08000 555 111.

wtorek, 11 lutego 2020 10:39
 
Polub nas na Facebooku
Obserwuj nas na Twitterze

Chcesz się z nami podzielić czymś, co dzieje się blisko Ciebie? Wyślij nam zdjęcie, film lub informację na: redakcja@bham.pl



Czytaj poprzedni artykuł:
Zobacz: Nieudane lądowanie samolotu w Birmingham podczas sztormu Ciara
  Czytaj następny artykuł:
"Superroznosiciel" koronawirusa z UK. Mógł zarazić nawet 11 osób