Zaloguj się Załóż konto
Polish (Poland)English (United Kingdom)

bham.pl Wiadomości Wielka Brytania Boris Johnson wydał 200 tysięcy funtów na remont mieszkania. Rozpoczęto śledztwo

Boris Johnson wydał 200 tysięcy funtów na remont mieszkania. Rozpoczęto śledztwo

W Wielkiej Brytanii wszczęto oficjalne dochodzenie w sprawie finansowania remontu mieszkania premiera kraju Borisa Johnsona.

Johnson miał odnowić prywatny apartament na Downing Street 11, znacznie przekraczając budżet i korzystając z nieudokumentowanych darowizn — podało BBC.


Komisja Wyborcza ogłosiła, że formalnie zbada, w jaki sposób sfinansowano kontrowersyjny remont.

Organ nadzorujący wydatki, który ma prawo przesłuchiwać świadków i żądać dokumentów, powiedział, że ma „uzasadnione podstawy”, aby podejrzewać, że mogło dojść do przestępstwa.

Boris Johnson i jego narzeczona Carrie Symonds przeprowadzili remont w swojej prywatnej rezydencji, czyli mieszkaniu na Downing Street 11.

Teraz pojawiły się doniesienia, że na remont wydano aż 200 tysięcy funtów, chociaż premier otrzymuje rocznie z budżetu państwa 30 tysięcy funtów do przeznaczenia na cele mieszkaniowe.


Były główny doradca premiera, Dominic Cummings, oskarżył niedawno Johnsona, że ten planował, aby donatorzy Partii Konserwatywnej „potajemnie zapłacili” za prace w jego mieszkaniu.

Zwykle posłowie muszą zarejestrować w ciągu miesiąca większość darowizn lub pożyczek.

Johnson powiedział natomiast, że „osobiście” zapłacił za remonty, ale odmówił odpowiedzi na pytanie, czy otrzymał pożyczkę od partii torysów.

Komisja Wyborcza wszczęła dochodzenie, które ma ustalić, czy jakiekolwiek transakcje dotyczące prac przy Downing Street 11 podlegają reżimowi regulowanemu przez komisję i czy takie finansowanie zostało zgłoszone zgodnie z wymaganiami.

czwartek, 29 kwietnia 2021 08:46
 


Czytaj poprzedni artykuł:
Spotkania zaczepionych osób w pomieszczeniach są „niesamowicie bezpieczne”, jednak nadal jest to niedozwolone
 Czytaj następny artykuł:
Nestle zamknie fabrykę w UK i przeniesie część produkcji do UE. 600 osób straci pracę