Wiadomości
Ryanair wydaje ostrzeżenie dla podróżnych. Muszą się przygotować na opóźnienia
Problemy z kontrolą ruchu lotniczego mogą sparaliżować letnie podróże po Europie, a długie opóźnienia – zdaniem linii – sprzyjają narastaniu napięć na lotniskach.
Nadchodzące lato 2026 może okazać się kolejnym trudnym okresem dla pasażerów podróżujących po Europie, w tym z i do Wielkiej Brytanii.
Szef największej taniej linii lotniczej w Europie ostrzega, że już teraz widać symptomy problemów, które w szczycie sezonu mogą się tylko nasilić.
Chodzi nie tylko o opóźnienia, ale także o rosnącą liczbę incydentów z udziałem pasażerów.
Zdaniem branży lotniczej źródłem kłopotów jest przede wszystkim niewydolność systemu kontroli ruchu lotniczego w Europie.
Linie obawiają się, że jeśli sytuacja się powtórzy, skutki odczują miliony podróżnych planujących wakacyjne wyjazdy.
Ryanair ostrzega przed „letnim chaosem” w europejskim niebie
Michael O’Leary, prezes Ryanair, w rozmowie z brytyjskimi mediami zapowiedział, że spodziewa się kolejnego „bałaganu” w sezonie letnim.Jego zdaniem zimą problem jest mniej widoczny, ale wiosną i latem wraca ze zdwojoną siłą.
Według O’Leary’ego szczególnie newralgicznym momentem są pierwsze poranne rotacje lotów. Jeśli one nie wystartują na czas, opóźnienia kumulują się przez cały dzień, wpływając na setki kolejnych rejsów.
Szef Ryanaira wskazuje, że w wielu przypadkach nie chodzi o realne ograniczenia przepustowości, lecz o braki kadrowe wśród kontrolerów ruchu lotniczego.
Najczęściej krytykowana jest Francja, gdzie – jak twierdzi O’Leary – strajki i nieobecności personelu w weekendy stały się niemal sezonową normą.
Jego zdaniem Unia Europejska powinna nakładać kary finansowe na dostawców usług kontroli ruchu lotniczego, którzy nie są w stanie zapewnić pełnej obsady w kluczowych godzinach.
Eurocontrol potwierdza ryzyko efektu domina
Z oceną Ryanaira częściowo zgadza się Eurocontrol, czyli europejski koordynator ruchu lotniczego z siedzibą w Brukseli.W najnowszym briefingu dla narodowych służb nawigacji powietrznej podkreślono, że szczególną uwagę należy zwrócić na pierwsze loty dnia.
Eurocontrol ostrzega, że opóźnienia na tym etapie prowadzą do tzw. efektu domina, który może sparaliżować cały system na wiele godzin.
Wśród miejsc szczególnie zagrożonych przeciążeniem wymieniono m.in. Brest, Marsylię i Reims we Francji, Madryt, Sewillę i Wyspy Kanaryjskie w Hiszpanii, a także Ateny, Lizbonę i Londyn.
Linie lotnicze wskazują na realne konsekwencje strajków
Problem nie dotyczy wyłącznie tanich przewoźników. Grupa IAG, właściciel m.in. linii British Airways, przyznała w komunikacie dla rynków finansowych, że w przeszłości była dotknięta problemami z kontrolą ruchu lotniczego, w tym strajkami francuskich kontrolerów w lipcu 2025 roku.IAG zwraca uwagę, że niedobory kadrowe w europejskich i brytyjskich systemach ATC utrudniają zapewnienie stabilnej obsługi nie tylko w czasie protestów, ale także podczas ekstremalnych zjawisk pogodowych, które w ostatnich latach występują coraz częściej.
Wielka Brytania broni się przed krytyką
W odpowiedzi na zarzuty branży głos zabrała także brytyjska służba kontroli ruchu lotniczego.Kathryn Leahy z NATS podkreśliła, że przestrzeń powietrzna nad południowo-wschodnią Anglią i Londynem jest jedną z najbardziej zatłoczonych i skomplikowanych na świecie.
Jednocześnie zaznaczyła, że według danych Eurocontrol NATS obsłużył w 2025 roku niemal 24 proc. wszystkich lotów w Europie, odpowiadając jedynie za 1,3 proc. całkowitych opóźnień związanych z zarządzaniem ruchem.
Brytyjski operator zapewnia, że na okresy największego obciążenia przygotowuje wzmocnione grafiki pracy i dodatkowe zabezpieczenia kadrowe.
Alkohol na lotniskach pod lupą Ryanaira
Michael O’Leary zwrócił także uwagę na inny problem, który – jego zdaniem – narasta wraz z opóźnieniami.Chodzi o zachowanie pasażerów na lotniskach, gdzie podczas długiego oczekiwania coraz częściej dochodzi do nadużywania alkoholu.
Szef Ryanaira ponownie zaapelował o wprowadzenie limitu maksymalnie dwóch drinków na pasażera w barach lotniskowych.
Argumentuje, że linie lotnicze już teraz rygorystycznie kontrolują sprzedaż alkoholu na pokładach samolotów, a osoby zachowujące się agresywnie nie są obsługiwane.
Jego zdaniem to lotniska powinny wziąć większą odpowiedzialność za to, co dzieje się z pasażerami jeszcze przed wejściem na pokład.
Ceny biletów w 2026 roku bez gwałtownych podwyżek
Mimo ostrzeżeń dotyczących operacyjnego chaosu, O’Leary uspokaja w kwestii cen.Według niego średnie ceny biletów lotniczych w 2026 roku nie powinny rosnąć szybciej niż inflacja, która obecnie wynosi około 3,4 proc.
Szef Ryanaira szacuje, że realny wzrost może zamknąć się w granicach 2–3 proc., a przy dalszych spadkach cen ropy możliwe są nawet tańsze bilety.
Jednocześnie zaznacza, że sytuacja na rynku pozostaje niepewna i zależy m.in. od globalnych napięć handlowych oraz decyzji politycznych po obu stronach Atlantyku.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Gorące Tematy

Ryanair uruchamia nowe loty z Wielkiej Brytanii. Ceny już od 23 GBP

Mandaty za nadmierną prędkość w Wielkiej Brytanii mogą zostać unieważnio…

Wielka Brytania wprowadza ogromne zmiany podatkowe. HMRC ogłasza punktow…

Wielka Brytania: klienci OVO Energy dostaną nawet 400 funtów odszkodowan…

Kolejne brytyjskie lotnisko znosi limit 100 ml na płyny po latach opóźni…

Czterodniowy tydzień pracy w Wielkiej Brytanii z pełnym wynagrodzeniem. …

Ulewy, silny wiatr i ryzyko powodzi. Met Office wydaje ostrzeżenia dla w…
