Zaloguj się Załóż konto

Wielka Brytania: rachunki za energię spadną nawet o 200 GBP od kwietnia

Wielka Brytania: rachunki za energię spadną nawet o 200 GBP od kwietnia

Od kwietnia miliony rodzin w Wielkiej Brytanii zapłacą mniej za energię. Przeciętny rachunek ma spaść do około £1,645 rocznie, ale ulga nie będzie trwała wiecznie.

W kwietniu 2026 roku miliony gospodarstw domowych w Wielkiej Brytanii mogą odetchnąć z ulgą.

Prognozy wskazują na wyraźny spadek rachunków za energię, który odczują szczególnie osoby korzystające ze standardowych taryf zmiennych objętych limitem cenowym.

Decyzję w sprawie nowego poziomu price cap ma ogłosić Ofgem w środę 25 lutego.

Według analiz Cornwall Insight przeciętny rachunek może spaść o £117 rocznie już od kwietnia, a w przypadku części rodzin oszczędności przekroczą nawet £200.

Spadek cen to efekt rządowego programu zniżek na rachunki za energię, który w ciągu trzech lat ma kosztować budżet państwa £6,9 mld.

Celem jest ograniczenie jednego z największych obciążeń domowych budżetów w czasie utrzymującej się presji kosztów życia.

Niższy limit cenowy obejmie miliony gospodarstw

Price cap, czyli limit cenowy ustalany przez Ofgem, określa maksymalną stawkę za jednostkę gazu i energii elektrycznej dla odbiorców korzystających ze standardowych taryf zmiennych. Obejmuje on około 19 milionów gospodarstw domowych w całym kraju.

Think tank Resolution Foundation szacuje, że w roku 2026–27 przeciętna zniżka dla typowego gospodarstwa wyniesie około £135.


Jednocześnie nawet 6,8 miliona domów może zaoszczędzić ponad £200 rocznie.

Na podstawie obecnych prognoz rynkowych średni roczny rachunek za energię w 2026 roku ma wynieść około £1,645. To o ponad £200 mniej niż w 2024 roku, gdy ceny były znacznie wyższe.

Zdaniem analityków działania rządu przełożą się na realną poprawę poziomu życia od kwietnia i pozwolą utrzymać rachunki poniżej obecnych poziomów przynajmniej do 2029 roku.

Eksperci ostrzegają przed stopniowym wzrostem kosztów

Resolution Foundation zwraca jednak uwagę, że w kolejnych latach rachunki mogą ponownie rosnąć.

W analizie podkreślono, że „przyszła presja wynikająca z kosztów polityki energetycznej i opłat sieciowych” będzie stopniowo podnosić ceny między kwietniem 2026 a kwietniem 2029 roku.


Według szacunków fundacji rządowa zniżka będzie w tym czasie stopniowo „zjadana” przez rosnące koszty, co oznacza, że do marca 2029 roku rachunki będą jedynie około £60 niższe niż obecnie.

Eksperci mówią też o ryzyku tzw. „cliff edge”, czyli nagłego skoku cen po zakończeniu programu wsparcia. Jeśli zniżka wygaśnie w kwietniu 2029 roku, rachunki mogą wzrosnąć dodatkowo o około £55, potencjalnie tuż przed kolejnymi wyborami parlamentarnymi.

Jonathan Marshall, główny ekonomista Resolution Foundation, ocenił, że polityka rządu jest „dobrze zaprojektowana”, ale jednocześnie ostrzegł przed brakiem długofalowych rozwiązań.

Jak podkreślił, rząd powinien jak najszybciej przedstawić „jasne i trwałe ramy decydujące o tym, które koszty polityki energetycznej są finansowane z rachunków, a które z podatków, aby uniknąć nerwowych decyzji w roku wyborczym”.

Rząd zapowiada odejście od niestabilnych paliw kopalnych

Rzecznik Departamentu Bezpieczeństwa Energetycznego i Neutralności Klimatycznej (DESNZ) zapewnił, że walka z kryzysem dostępności energii pozostaje „numerem jeden” wśród priorytetów rządu.

W oświadczeniu podkreślono, że kraj „schodzi z rollercoastera niestabilnych paliw kopalnych i przechodzi na czystą, krajową energię, którą kontrolujemy, aby na stałe obniżyć rachunki”.

Choć kwietniowa obniżka przyniesie realną ulgę milionom rodzin w Wielkiej Brytanii, eksperci podkreślają, że kluczowe będą decyzje podejmowane w kolejnych latach. To one zdecydują, czy niższe rachunki okażą się trwałą zmianą, czy tylko krótkim okresem wytchnienia przed kolejnym wzrostem kosztów.

-
 
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Czytaj następny artykuł:
Rekordowa nadwyżka w Wielkiej Brytanii, a wielu mieszkańców wciąż odczuwa kryzys. Skąd ten paradoks?