Zaloguj się Załóż konto

Wielka Brytania zmaga się z brakami paliwa. Morrisons zabiera głos, ale odpowiedzi wciąż brakuje

Wielka Brytania zmaga się z brakami paliwa. Morrisons zabiera głos, ale odpowiedzi wciąż brakuje

Niektóre stacje są już bez paliwa, a napięcia rosną. Sieci handlowe reagują różnie, a kierowcy zaczynają odczuwać skutki.

W ostatnich dniach coraz częściej pojawiają się sygnały o problemach z dostępnością paliwa w różnych częściach Wielkiej Brytanii.

Doniesienia te zbiegają się z okresem wzmożonych podróży związanych z Wielkanocą, co dodatkowo potęguje obawy kierowców.

W tle pojawia się również napięta sytuacja międzynarodowa, która wpływa na ceny i dostępność surowców energetycznych.

Choć na razie nie ma mowy o ogólnokrajowym kryzysie, lokalne niedobory zaczynają być zauważalne. W szczególności dotyczy to niektórych regionów Anglii, gdzie kierowcy zgłaszają problemy z zatankowaniem pojazdów.

W odpowiedzi na rosnące zainteresowanie tematem brytyjskie media zwróciły się do największych sieci supermarketów o komentarz.

Nie wszystkie stacje należą do Morrisons

Sieć supermarketów Morrisons została zapytana o sytuację na swoich stacjach paliw. Odpowiedź okazała się jednak mniej oczywista, niż mogłoby się wydawać. Firma poinformowała, że jej stacje paliw nie są bezpośrednio przez nią zarządzane.


Okazuje się, że za funkcjonowanie tych punktów odpowiada firma MFG (Motor Fuel Group), która jest operatorem stacji przy supermarketach Morrisons.

Po skierowaniu zapytania bezpośrednio do MFG, firma odmówiła komentarza w tej sprawie - podaje Oxford Mail.

Brak jednoznacznej odpowiedzi ze strony operatora tylko zwiększa niepewność wśród kierowców, którzy próbują ustalić, czy sytuacja ma charakter przejściowy, czy może się pogłębić.

Pierwsze sygnały problemów w konkretnych regionach

Wcześniej w tym tygodniu pojawiły się informacje o braku paliwa na stacji Tesco w Banbury w hrabstwie Oxfordshire. Inni kierowcy zgłaszali również brak oleju napędowego na kilku stacjach w tym samym regionie.

Nie są to jeszcze przypadki masowe, ale pokazują, że problemy zaczynają być realne i odczuwalne lokalnie. Władze oraz firmy paliwowe nie potwierdzają jednak, by doszło do poważnych zakłóceń w łańcuchu dostaw.


Polityczne napięcia i ostrzeżenia

Do sprawy odniósł się również brytyjski polityk Richard Holden, pełniący funkcję ministra transportu w gabinecie cieni. Skrytykował on działania rządu, wskazując na ich wpływ na obecne problemy.

Jak stwierdził: „To bezpośrednia konsekwencja obsesji Partii Pracy na punkcie polityki net zero, która niszczy nasze bezpieczeństwo energetyczne i ma realne skutki dla ludzi w całym kraju”.

Dodał także, że rosnące ceny paliwa lotniczego, wynikające z konfliktu na Bliskim Wschodzie, przełożą się na wyższe koszty dla rodzin planujących podróże.

Różne reakcje sieci supermarketów

Nie wszystkie firmy zachowują milczenie w tej sprawie. Sieć Sainsbury’s wydała oficjalne oświadczenie, w którym zapewnia, że sytuacja jest monitorowana na bieżąco.

Przedstawiciel firmy przekazał: „Aktywnie monitorujemy poziomy zapasów we wszystkich lokalizacjach i w razie potrzeby uzupełniamy dostawy”.


Tesco oraz Asda również zostały poproszone o komentarz, jednak do tej pory nie przedstawiły swojego stanowiska.

Niepewność przed świątecznym weekendem

Obecna sytuacja budzi szczególne obawy w kontekście nadchodzącego weekendu wielkanocnego, kiedy ruch na drogach tradycyjnie znacząco wzrasta.

Nawet niewielkie zakłócenia w dostawach paliwa mogą w tym czasie szybko przełożyć się na większe problemy.

Na ten moment trudno jednoznacznie ocenić, czy mamy do czynienia z początkiem poważniejszego kryzysu, czy jedynie krótkotrwałymi trudnościami logistycznymi.

Jedno jest pewne – kierowcy w Wielkiej Brytanii zaczynają uważniej przyglądać się wskaźnikom paliwa i dostępności na stacjach.

-
 
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Czytaj poprzedni artykuł:
Wielka Brytania zmaga się ze skutkami sztormu Dave. Utrudnienia na drogach i kolei, ale pogoda zacznie się poprawiać
 Czytaj następny artykuł:
Wielka Brytania szykuje się na uderzenie sztormu Dave. Wydano poważne ostrzeżenie