Zaloguj się Załóż konto

Ceny w Wielkiej Brytanii znów w górę. Wakacje, jedzenie i paliwo coraz droższe

Ceny w Wielkiej Brytanii znów w górę. Wakacje, jedzenie i paliwo coraz droższe

Ceny paliw już wzrosły, a eksperci ostrzegają przed kolejnymi podwyżkami. Wakacje, jedzenie i rachunki mogą wkrótce mocno obciążyć budżety.

Wiadomości o zawieszeniu broni po napięciach na Bliskim Wschodzie przyniosły chwilowe uspokojenie rynków.

Nie oznacza to jednak powrotu do stabilności, a wiele wskazuje na to, że skutki wcześniejszych wydarzeń będą odczuwalne jeszcze przez długie miesiące.

Ekonomiści i analitycy ostrzegają, że wzrost cen paliw i energii już zaczyna przenosić się na codzienne wydatki. Dotyczy to nie tylko kosztów tankowania, ale także żywności, podróży czy ubrań.

Niepewność wokół dalszego rozwoju sytuacji sprawia, że firmy i konsumenci przygotowują się na trudniejszy okres.

W praktyce oznacza to jedno – rachunki w wielu obszarach życia mogą wkrótce wyraźnie wzrosnąć - podaje BBC.

Choć część zmian dopiero nadejdzie, pierwsze sygnały podwyżek są już widoczne w Wielkiej Brytanii i na świecie.

Wakacje mogą być znacznie droższe niż rok temu

Jednym z pierwszych sektorów, który odczuł skutki wzrostu cen ropy, jest turystyka. Europa pozyskuje znaczną część paliwa lotniczego z regionu Zatoki Perskiej, dlatego obawy o dostawy szybko przełożyły się na rekordowe ceny.

Koszt paliwa lotniczego osiągnął poziom około 1387 funtów za tonę, podczas gdy przed konfliktem wynosił około 831 funtów. To ogromna różnica, która zaczyna wpływać na ceny biletów.


Linie lotnicze już reagują – część z nich ogranicza siatkę połączeń, inne podnoszą ceny. Pasażerowie powinni liczyć się z kolejnymi podwyżkami oraz możliwymi odwołaniami lotów.

Dodatkowo rośnie zainteresowanie kierunkami uznawanymi za bezpieczne, jak Portugalia czy Karaiby, co również może podbić ceny wakacji.

Rachunki za energię znów pójdą w górę

Wzrost cen ropy i gazu na świecie bezpośrednio przekłada się na rachunki gospodarstw domowych. Już teraz osoby korzystające z oleju opałowego zauważają wyraźne podwyżki.

W Wielkiej Brytanii obowiązuje limit cen energii, ale zostanie on zaktualizowany w lipcu 2026 roku. Prognozy wskazują, że rachunki mogą wzrosnąć nawet o 288 funtów rocznie, czyli o około 18% w porównaniu do obecnych stawek.

Rząd zapowiada pomoc dla najbardziej potrzebujących, jednak wsparcie może pojawić się dopiero jesienią.

Paliwo najdroższe od lat, kierowcy już to odczuwają

Najbardziej odczuwalny wzrost cen widać na stacjach paliw. Od początku konfliktu cena benzyny w Wielkiej Brytanii wzrosła średnio o 25 pensów za litr, a diesla aż o 48 pensów.

To najwyższe poziomy od ponad trzech lat. Organizacje motoryzacyjne podkreślają, że sytuacja pozostaje „wysoce niepewna”, a kierowcy nie powinni liczyć na szybkie obniżki.

Pewną nadzieją jest fakt, że mniejsze stacje paliw, które kupują paliwo na bieżąco, mogą szybciej reagować na ewentualne spadki cen.

Żywność zdrożeje, a sklepy już przygotowują się na zmiany

Droższe paliwo oznacza wyższe koszty transportu, co szybko przekłada się na ceny w sklepach. Dodatkowo rosną koszty produkcji żywności – od energii potrzebnej do ogrzewania szklarni po nawozy, których ceny również wzrosły.

Według danych Andersons Centre koszty prowadzenia gospodarstw rolnych wzrosły o ponad 7% w porównaniu z ubiegłym rokiem.

Branża spożywcza przewiduje, że ceny żywności mogą wzrosnąć średnio o co najmniej 9% do końca 2026 roku. To trzykrotnie więcej niż wcześniejsze prognozy.

W praktyce oznacza to, że produkty codziennego użytku będą systematycznie drożeć – litr mleka kosztujący dziś £1 może osiągnąć poziom około £1,09 jeszcze przed końcem roku.


Ubrania także pod presją rosnących kosztów

Większość ubrań sprzedawanych w Wielkiej Brytanii pochodzi z Azji. Tamtejsi producenci już odczuwają wzrost kosztów energii oraz transportu.

Dodatkowym problemem jest drożejący poliester – materiał wytwarzany z ropy naftowej, którego cena wzrosła o około 25%.

Firmy odzieżowe ostrzegają, że jeśli sytuacja się utrzyma, wyższe koszty zostaną przeniesione na klientów. Oznacza to, że ceny w sklepach mogą wkrótce wzrosnąć.

Kredyty i hipoteki mogą stać się droższe

Rosnąca inflacja często prowadzi do podwyżek stóp procentowych. Jeśli tak się stanie, wzrosną również koszty kredytów i pożyczek.

Zobacz też:


Obecnie główna stopa procentowa wynosi 3,75%, a kolejna decyzja zaplanowana jest na 30 kwietnia 2026 roku.

Już teraz widać zmiany na rynku – wiele ofert kredytów hipotecznych zostało wycofanych, a dostępne opcje stały się droższe. Średnie oprocentowanie dwuletnich umów wzrosło z 4,83% do 5,90%, osiągając najwyższy poziom od lipca 2024 roku.

Dla osób planujących zakup nieruchomości oznacza to wyższe raty i trudniejszy dostęp do finansowania. Z drugiej strony, wyższe stopy mogą przynieść lepsze oprocentowanie oszczędności w bankach.

-
 
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Czytaj poprzedni artykuł:
Wielka Brytania: Primark uruchamia pierwszą aplikację. Klienci sprawdzą dostępność ubrań w czasie rzeczywistym
 Czytaj następny artykuł:
Trzy duże banki w Wielkiej Brytanii wypłacają klientom 40 GBP. Sprawdź, jak ubiegać się o pieniądze