Wiadomości
Leki znikają z aptek w Wielkiej Brytanii. Pacjenci alarmują i szukają ich godzinami
Braki leków w Anglii rosną, a ceny i system refundacji pogarszają sytuację. Pacjenci zmagają się z coraz większą niepewnością.
Dostęp do leków w Anglii staje się jednym z najpoważniejszych wyzwań dla systemu ochrony zdrowia w ostatnich latach.
Coraz więcej pacjentów wychodzi z aptek z pustymi rękami, mimo że chodzi o podstawowe i często ratujące życie preparaty.
Problem dotyka zarówno osób z chorobami przewlekłymi, jak i tych wymagających leczenia krótkoterminowego - podaje BBC.
Eksperci ostrzegają, że sytuacja może się jeszcze pogorszyć, a obecne mechanizmy finansowania leków nie nadążają za realiami rynku.
W efekcie apteki coraz częściej zmuszone są działać na granicy opłacalności lub wręcz ponosić straty.
Najbardziej cierpią jednak pacjenci, którzy każdego dnia muszą walczyć o dostęp do niezbędnych terapii.
Pacjenci w strachu. „To przerażające”
29-letnia Chloe, która choruje na epilepsję, opisuje swoją sytuację jako dramatyczną. „To po prostu przerażające. Mam ataki paniki” – mówi dla BBC.Kobieta ma poważne trudności z dostępem do leku na bazie lamotryginy, który pozwala jej normalnie funkcjonować i zapobiega groźnym napadom.
W ostatnich tygodniach nie była w stanie zdobyć odpowiedniego preparatu, co doprowadziło do nawrotu ataków. „Upadłam, uderzyłam się w głowę i mam teraz dużą bliznę na plecach” – relacjonuje. Jak dodaje, inne leki są dostępne bez problemu, ale ten kluczowy – nie.
Takie przypadki nie są odosobnione. Problemy dotyczą także osób z chorobami serca, ryzykiem udaru, ADHD czy zaburzeniami afektywnymi dwubiegunowymi.
System, który nie nadąża za rzeczywistością
Jednym z głównych powodów kryzysu jest sposób finansowania leków w Wielkiej Brytanii. NHS wypłaca aptekom stałą kwotę za wydany lek, a te muszą kupić go za tę cenę lub taniej. Problem pojawia się, gdy ceny rynkowe gwałtownie rosną.W takich przypadkach lek trafia na tzw. listę koncesji cenowych. W kwietniu 2026 roku znalazło się na niej rekordowe 210 pozycji. Teoretycznie apteki otrzymują wtedy wyższy zwrot kosztów, ale w praktyce często i tak sprzedają leki poniżej ceny zakupu.
Farmaceuci próbują ograniczać straty, zamawiając mniejsze ilości, co jeszcze bardziej pogłębia niedobory.
„Gorzej nie było” – mówią farmaceuci
Akash Patel, farmaceuta z Shepperton w hrabstwie Surrey, przyznaje wprost: „Z roku na rok było gorzej, ale teraz jest najgorzej, jak kiedykolwiek widziałem”.W jego aptece niektórych recept nie da się w pełni zrealizować. W jednym przypadku wydanie części leków oznaczało stratę niemal £9. Przy popularnym antydepresancie Venlafaxine sytuacja wygląda jeszcze gorzej – refundacja wynosi £3,89, podczas gdy zakup to minimum £5,25.
„To lek, na którym dużo tracimy, więc zamawiamy go w małych ilościach i liczymy, że cena spadnie. Nawet gdy go zamówię, nie ma gwarancji, że dotrze” – tłumaczy.
Coraz mniej aptek, coraz większy problem
Od 2017 roku w Anglii zamknięto około 1500 aptek, a tylko w 2026 roku zniknęło już 27 kolejnych. To najniższy poziom dostępności aptek od dwóch dekad.W wielu miejscowościach mieszkańcy mają dziś do dyspozycji tylko jedną placówkę, podczas gdy wcześniej były trzy. Właściciele aptek coraz częściej mówią o poważnych problemach finansowych.
Niektórzy przyznają, że musieli zaciągać kredyty hipoteczne lub korzystać z oszczędności emerytalnych, aby utrzymać działalność. Straty mogą sięgać setek tysięcy funtów rocznie.
Globalne koszty i napięcia pogłębiają kryzys
Za rosnące ceny leków odpowiadają także czynniki globalne. Wzrost kosztów energii i transportu, a także drożejąca ropa – kluczowa dla produkcji wielu składników – wpływają na cały łańcuch dostaw.Producenci coraz częściej decydują się sprzedawać swoje produkty w krajach, gdzie mogą uzyskać wyższe ceny. Wielka Brytania, która przeznacza relatywnie mniej środków na leki niż np. Francja czy Niemcy, staje się mniej atrakcyjnym rynkiem.
Pacjenci szukają leków godzinami
Dla chorych oznacza to codzienny stres i niepewność. Chloe opisuje, że potrafi spędzać godziny w autobusie, jeżdżąc od apteki do apteki w poszukiwaniu leku. Nazywa to „patrolowaniem”.Organizacje pacjenckie alarmują, że sytuacja może mieć tragiczne skutki. W ciągu ostatnich dwóch lat odnotowano trzy zgony, w których brak leków był jednym z czynników.
49-letni Chris Henry, chorujący na Parkinsona, również odczuwa skutki kryzysu. „To naprawdę niepokojące. Te leki sprawiają, że moje życie jest możliwe do zniesienia” – mówi. Obawia się, że brak terapii pogorszy kontrolę nad jego ciałem i nasili objawy choroby.
Eksperci alarmują: system wymaga pilnych zmian
Specjaliści są zgodni – bez reform sytuacja będzie się pogarszać. Krytykują przede wszystkim zbyt wolny system reagowania na zmiany cen oraz brak elastyczności w finansowaniu.Dr Leyla Hannbeck z Independent Pharmacies Association podkreśla, że wiele aptek „zmaga się z kosztami dostaw i często wydaje leki ze stratą”. Organizacja apeluje o wpisanie dostaw leków na listę kluczowych zagrożeń narodowych.
Z kolei Olivier Picard z National Pharmacy Association nie pozostawia złudzeń: „Tracę pieniądze na ponad 300 lekach. To podstawowe preparaty – na ciśnienie, przeciwbólowe, rozrzedzające krew. Rząd chce płacić bardzo niskie ceny, ale to teraz się na nim mści”.
Jak dodaje: „Nikt na tym nie wygrywa – a najbardziej cierpią pacjenci”.
Rząd uspokaja, ale problem pozostaje
Przedstawiciel brytyjskiego Departamentu Zdrowia i Opieki Społecznej zapewnia, że „zdecydowana większość leków jest dostępna”, a rząd pracuje nad utrzymaniem stabilnych dostaw.Podkreślono również, że istnieją mechanizmy reagowania na nagłe wzrosty cen, w tym dostosowywanie stawek refundacyjnych do warunków rynkowych.
Jednak dla wielu pacjentów i farmaceutów te działania okazują się niewystarczające, a codzienna rzeczywistość pokazuje, że dostęp do leków staje się coraz bardziej niepewny.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
| Czytaj następny artykuł: Wielka Brytania: kryzys kosztów życia wraca z nową siłą. Już 3 miliony gospodarstw opuszcza posiłki |
Gorące Tematy

Pierwsza taka sytuacja w historii Wielkiej Brytanii. Nowe dane nie pozos…

Ambasada w Wielkiej Brytanii wydaje ważny komunikat w sprawie polskich p…

Ryanair wprowadza poważne zmiany jeszcze przed wakacjami. Pasażerowie mo…

Aldi, Tesco i inne supermarkety wydają pilne alerty. Klienci muszą spra…

Największe banki w Wielkiej Brytanii zasypane skargami. Klienci otrzymyw…

Wielka Brytania podnosi poziom zagrożenia terrorystycznego. Padł pilny a…

Brytyjska sieć piekarni po 109 latach ogłasza upadłość i zamyka wszystki…
