Zaloguj się Załóż konto

Nowy program dla kupujących pierwsze mieszkanie. Można otrzymać do 10 000 GBP bez odsetek

Nowy program dla kupujących pierwsze mieszkanie. Można otrzymać do 10 000 GBP bez odsetek

W Szkocji rusza program wsparcia dla osób kupujących pierwszą nieruchomość. Rząd zaoferuje do £10 000 bez odsetek i bez miesięcznych rat.

Dla wielu osób marzenie o własnym mieszkaniu lub domu pozostaje poza zasięgiem ze względu na wysokie ceny nieruchomości i trudności z uzbieraniem wkładu własnego.

Szczególnie dotyczy to młodych ludzi w Wielkiej Brytanii, którzy dużą część swoich dochodów przeznaczają na wynajem i codzienne koszty życia.

Szkocki rząd zapowiedział właśnie nowy program, który ma pomóc pierwszym nabywcom wejść na rynek mieszkaniowy.

Już od końca czerwca będzie można ubiegać się o nieoprocentowaną pożyczkę w wysokości do £10 000.

Jak działa nowy First Homes Fund?

Program First Homes Fund będzie dostępny dla osób kupujących swoją pierwszą nieruchomość o wartości do £300 000.

W ramach wsparcia rząd udzieli pożyczki do £10 000, która nie będzie objęta odsetkami ani miesięcznymi spłatami.


Rozwiązanie opiera się na modelu udziału kapitałowego. Oznacza to, że szkocki rząd stanie się współwłaścicielem niewielkiej części nieruchomości odpowiadającej wartości udzielonego wsparcia.

W momencie sprzedaży domu lub mieszkania państwo odzyska swój udział wraz z proporcjonalną częścią wzrostu wartości nieruchomości.

Dla właścicieli oznacza to brak dodatkowych rat w trakcie mieszkania w nieruchomości oraz możliwość wykorzystania środków na pokrycie części wkładu własnego.

Rząd chce pomóc osobom uwięzionym w „pułapce wynajmu”

Sekretarz ds. mieszkalnictwa Shirley-Anne Somerville poinformowała w szkockim parlamencie, że program został przygotowany z myślą o osobach, które nie są w stanie odłożyć wystarczających oszczędności na zakup własnego domu.

Jak podkreśliła, dla wielu mieszkańców Szkocji, szczególnie młodych ludzi i osób kupujących pierwszą nieruchomość, własny dom staje się coraz trudniej osiągalnym celem.

Polityk zwróciła uwagę, że wiele osób regularnie oszczędza, jednak wysokość wymaganego depozytu pozostaje zbyt dużą przeszkodą.

Według niej nowy fundusz jest bezpośrednią odpowiedzią na problemy zgłaszane przez mieszkańców całego kraju.


Program ma objąć dziesiątki tysięcy gospodarstw domowych

First Homes Fund był jedną z obietnic wyborczych Szkockiej Partii Narodowej (SNP). Nowa edycja programu ma dysponować budżetem wynoszącym £100 mln.

Rząd zapowiada, że w ciągu najbliższych pięciu lat wsparcie ma trafić do około 50 tysięcy gospodarstw domowych.

Program jest rozwinięciem wcześniejszego pilotażu realizowanego w latach 2019–2022. W tamtym okresie pomoc umożliwiła zakup ponad 10 tysięcy nieruchomości.

Badania opublikowane wcześniej przez szkocki rząd pokazały, że większość uczestników poprzednich programów wsparcia uważała, iż dzięki nim mogła szybciej kupić własny dom oraz pozwolić sobie na większą nieruchomość niż bez pomocy państwa.


Nie wszyscy są przekonani do nowego rozwiązania

Pomysł spotkał się jednak z krytyką części opozycji oraz ekspertów zajmujących się rynkiem mieszkaniowym.

Przedstawiciele Partii Pracy, Zielonych, Reform UK, Liberalnych Demokratów i szkockich konserwatystów ostrzegali, że podobne programy mogą prowadzić do dalszego wzrostu cen nieruchomości. Ich zdaniem dodatkowe wsparcie dla kupujących zwiększa popyt, nie rozwiązując jednocześnie problemu ograniczonej podaży mieszkań.

Zobacz też:


Pojawiły się również obawy, że największe korzyści odniosą osoby o wyższych dochodach. Według danych dotyczących wcześniejszej edycji programu niemal siedmiu na dziesięciu beneficjentów miało dochody gospodarstwa domowego przekraczające krajową średnią.

Raport Instytutu Studiów Fiskalnych (Institute for Fiscal Studies) opublikowany w 2026 roku wskazał także, że podobne programy funkcjonujące w Anglii najczęściej pomagały osobom lepiej zarabiającym, zwłaszcza w regionach z relatywnie tańszymi nieruchomościami.

Szkocja nadal zmaga się z kryzysem mieszkaniowym

Nowy program pojawia się w czasie, gdy Szkocja wciąż zmaga się z poważnymi problemami na rynku mieszkaniowym.

W 2024 roku szkocki rząd ogłosił krajowy kryzys mieszkaniowy, wskazując między innymi na niedobór mieszkań socjalnych, rosnącą liczbę osób bezdomnych oraz wzrost cen nieruchomości.

W styczniu 2026 roku premier Szkocji John Swinney zapowiedział utworzenie krajowej agencji mieszkaniowej, której zadaniem ma być przyspieszenie budowy nowych domów.

Tymczasem najnowsze dane pokazują, że tempo budowy nadal spada. W roku 2024–25 do szkockiego zasobu mieszkaniowego dodano 9779 nowych domów. To o 628 mniej niż rok wcześniej i jeden z najniższych wyników od 2017 roku, nie licząc okresu pandemii COVID-19.

Rząd liczy, że połączenie nowych inwestycji mieszkaniowych oraz programu First Homes Fund pozwoli większej liczbie mieszkańców Szkocji spełnić marzenie o własnym domu.

-
 
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Czytaj poprzedni artykuł:
Brytyjski supermarket wycofuje brązowe jajka. Powodem nie jest smak ani cena
 Czytaj następny artykuł:
W Wielkiej Brytanii brakuje rąk do pracy. Potrzeba ponad milion pracowników budowlanych