Wiadomości
Szkoły w Wielkiej Brytanii mogą być zamykane podczas upałów. Rząd rozważa wprowadzenie limitów temperatur
Po rekordowo ciepłej wiośnie wraca temat zamykania szkół podczas upałów. Rząd analizuje, czego potrzebują placówki.
Wysokie temperatury coraz mocniej wpływają na codzienne życie w Wielkiej Brytanii, a jednym z najbardziej wrażliwych miejsc okazują się szkoły.
Po wyjątkowo ciepłej wiośnie w Anglii i Walii ponownie pojawiło się pytanie, czy w budynkach szkolnych powinny obowiązywać maksymalne limity temperatur.
Sprawa nabrała znaczenia po fali upałów pod koniec maja, gdy w niektórych miejscach termometry przekraczały 35°C.
Według Met Office w Kew Gardens odnotowano temperaturę powyżej 35°C, a w części kraju przez sześć kolejnych dni słupki rtęci pokazywały ponad 30°C.
Po ostatniej fali upałów związki zawodowe nauczycieli zaapelowały o wprowadzenie maksymalnej temperatury w szkołach.
W praktyce oznaczałoby to, że po przekroczeniu określonego limitu konieczne mogłyby być dodatkowe środki bezpieczeństwa, a w skrajnych przypadkach nawet czasowe zamykanie placówek.
Minister edukacji Bridget Phillipson nie wykluczyła rozważenia takich rozwiązań.
Minister edukacji Bridget Phillipson nie wykluczyła wprowadzenia limitów temperatury w szkołach.
Zaznaczyła, że rząd przygląda się potrzebom placówek, bo skrajne warunki pogodowe mogą utrudniać zarówno nauczanie, jak i naukę dzieci.
Po rekordowej wiośnie szkoły znalazły się pod presją
Anglia i Walia doświadczyły najcieplejszej wiosny w historii pomiarów, co ponownie zwróciło uwagę na stan budynków szkolnych. Problem nie dotyczy tylko komfortu, ale także bezpieczeństwa dzieci, nauczycieli i pracowników szkół.Związki zawodowe nauczycieli od dawna alarmują, że w czasie upałów klasy mogą stawać się miejscami trudnymi do pracy.
Szczególnie ważny jest okres egzaminów, gdy wysoka temperatura może wpływać na koncentrację uczniów i warunki pracy nauczycieli.
Daniel Kebede, sekretarz generalny związku zawodowego nauczycieli NEU, powiedział, że maksymalna temperatura pracy w szkołach mogłaby zachęcić do inwestycji w budynki odporne na upały.
Wskazał między innymi na klimatyzację i inne rozwiązania, które mogłyby chronić naukę, okres egzaminacyjny oraz bezpieczeństwo i komfort dzieci oraz personelu.
Minister edukacji nie zamknęła drzwi do nowych przepisów
Bridget Phillipson, pytana o możliwość wprowadzenia takich rozwiązań, nie odrzuciła tego pomysłu. Przyznała, że rząd będzie uważnie analizował, czego potrzebują szkoły.Minister powiedziała, że niektóre wahania temperatury, szczególnie gorąca pogoda obserwowana w ostatnich latach, mogą bardzo utrudniać życie nauczycielom i pracownikom szkół. Dodała też, że takie warunki mogą wpływać na naukę dzieci.
To ważny sygnał, bo obecnie dyskusja nie dotyczy wyłącznie pojedynczych dni upału. Coraz częściej mówi się o tym, że budynki szkolne muszą być przygotowane na klimat, który w Wielkiej Brytanii zmienia się szybciej niż jeszcze kilka lat temu przewidywano.
Rząd zapowiada inwestycje w budynki szkolne
Na początku roku rząd przedstawił 10-letni plan modernizacji budynków edukacyjnych. Celem jest stworzenie klas, które będą lepiej dostosowane do potrzeb uczniów i odporne na skutki zmian klimatu, w tym przegrzewanie oraz powodzie.Plan ma być wsparty kwotą £1 miliarda. Pieniądze mają pomóc w naprawie budynków zniszczonych, przegrzewających się lub takich, które nie są już odpowiednie do prowadzenia zajęć.
To jednak część szerszego problemu. Rządowy organ doradczy Climate Change Committee ostrzegł w najnowszym raporcie, że Wielka Brytania nie robi wystarczająco dużo, aby przystosować się do narastającego kryzysu klimatycznego.
Eksperci ostrzegają przed dłuższymi i gorętszymi falami upałów
Climate Change Committee wskazał, że ponad dziewięć na dziesięć domów w Wielkiej Brytanii nie jest wystarczająco dobrze izolowanych, aby chronić przed gorącem. Problem przegrzewania nie dotyczy więc tylko szkół, ale także mieszkań, domów i innych budynków publicznych.Komitet ostrzegł również, że nawet przy globalnym ociepleniu na poziomie 2°C do 2050 roku fale upałów będą gorętsze i dłuższe. W części Wielkiej Brytanii temperatury mogą wtedy „regularnie” przekraczać 40°C.
Dr Emily Carlisle z Met Office powiedziała, że tegoroczna wiosna pokazała zarówno naturalną zmienność brytyjskiej pogody, jak i długoterminowe ocieplenie, które jest już obserwowane. Jak dodała, wszystkie trzy miesiące meteorologicznej wiosny znalazły się wśród dziesięciu najcieplejszych w historii pomiarów w Wielkiej Brytanii.
Ekspertka podkreśliła również, że dziewięć z dziesięciu najcieplejszych wiosen w Anglii wystąpiło od 2007 roku. Jej zdaniem pokazuje to trwającą zmianę w brytyjskim klimacie i coraz częstsze występowanie bardziej ekstremalnych warunków.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Gorące Tematy

Brytyjski supermarket wycofuje brązowe jajka. Powodem nie jest smak ani …

W jakim wieku dziecko może zostać samo w domu w Wielkiej Brytanii? NSPCC…

Ryanair tnie kolejne trasy. Zmiany obejmują Wielką Brytanię

HMRC przejmuje pieniądze z kont bankowych. Samo ostrzeżenie przyniosło 1…

Brytyjski dostawca energii wypłaci rekompensaty dla tysięcy klientów. W …

UK: Nadchodzi kolejna fala upałów. Termometry pokażą 32°C

Chaos na lotnisku. 150 pasażerów Ryanaira nie zdążyło na samolot do Wiel…
