Wiadomości
Burze zakończą falę upałów w Wielkiej Brytanii. Możliwe gwałtowne ulewy i lokalne podtopienia
We wtorek temperatura w części Wielkiej Brytanii przekroczy 30°C, ale pogoda zmieni się bardzo szybko. Synoptycy ostrzegają przed burzami i ryzykiem lokalnych podtopień.
Upały, które od kilku dni utrzymują się w części Wielkiej Brytanii, osiągną swój szczyt we wtorek, 4 sierpnia.
W wielu miejscach południowej i wschodniej Anglii temperatura ponownie przekroczy 30°C, jednak będzie to ostatni dzień obecnej fali gorąca.
Meteorolodzy z BBC i Met Office ostrzegają jednocześnie przed burzami, które lokalnie mogą przynieść intensywne opady, grad oraz błyskawiczne podtopienia.
Choć deszcz pojawi się w niektórych regionach kraju, nie rozwiąże problemu suszy. Eksperci podkreślają, że większość południowej Anglii nadal pozostanie wyjątkowo sucha.
Najwyższe temperatury ponownie przekroczą 30°C
We wtorek najwyższych temperatur można spodziewać się w południowej i wschodniej Anglii. Prognozy wskazują, że miejscami termometry pokażą ponad 30°C, a okolice Norwich mogą osiągnąć nawet 32°C.W wielu regionach obowiązują bursztynowe i żółte ostrzeżenia zdrowotne przed upałem, które pozostaną w mocy do środy do godziny 9:00. Ostrzeżenia dotyczą przede wszystkim Anglii i mają związek z zagrożeniem dla osób najbardziej narażonych na skutki wysokich temperatur.
W miejscowościach Pershore w Worcestershire oraz Cavendish w Suffolk już w poniedziałek odnotowano trzeci z rzędu dzień spełniający kryteria fali upałów. We wtorek do tej grupy mają dołączyć kolejne obszary południowej i wschodniej Anglii.
Burze pojawią się wraz z końcem upałów
Jeszcze we wtorek przez Wielką Brytanię zacznie przesuwać się chłodny front atmosferyczny. Przejdzie przez Midlands i skieruje się na południowy wschód Anglii, jednak nie wszędzie przyniesie opady.Według prognoz Londyn, Essex, Kent i Surrey mogą nie otrzymać praktycznie żadnego deszczu. To kolejny przykład utrzymującego się od tygodni układu pogodowego, który sprawił, że Wielka Brytania doświadczyła najbardziej suchego i najbardziej słonecznego lipca w historii pomiarów.
Możliwe lokalne podtopienia i grad
Znacznie bardziej niespokojna pogoda spodziewana jest w Irlandii Północnej, północnej Anglii oraz części Szkocji. Met Office wydało żółte ostrzeżenie przed burzami dla części Irlandii Północnej, obowiązujące do godziny 21:00 we wtorek.Synoptycy przewidują, że lokalnie może spaść do 30 mm deszczu w ciągu jednej lub dwóch godzin. Burzom mogą towarzyszyć silniejsze porywy wiatru oraz grad.
Paradoksalnie właśnie długotrwała susza zwiększa ryzyko błyskawicznych podtopień. Wysuszona ziemia i trawa nie są w stanie szybko wchłonąć intensywnego deszczu, dlatego woda spływa po powierzchni, tworząc zastoiska i zalewając drogi oraz niżej położone miejsca.
Grad również nie jest niczym niezwykłym podczas letnich fal upałów. Powstaje w wysokich chmurach burzowych typu cumulonimbus, które rozwijają się dzięki bardzo ciepłemu powietrzu przy powierzchni ziemi.
Zobacz też:
Susza nie ustępuje i kolejne upały są bardzo prawdopodobne
Meteorolodzy przewidują, że sierpień nadal będzie cieplejszy i bardziej suchy od średniej. Modele pogodowe wskazują na utrzymujące się niewielkie sumy opadów w większości kraju, dlatego nie należy oczekiwać szybkiego zakończenia suszy ani zniesienia zakazów używania węży ogrodowych, które obowiązują już ponad 20 milionów mieszkańców Anglii i Walii.Najbardziej suchym miejscem w Wielkiej Brytanii pozostaje Wisley w hrabstwie Surrey, gdzie odnotowano już 47 kolejnych dni bez mierzalnych opadów deszczu. W wielu innych regionach opady w czerwcu i lipcu stanowiły jedynie niewielką część normy.
Choć z biegiem sierpnia słońce będzie stopniowo tracić swoją siłę, meteorolodzy nie wykluczają kolejnych fal upałów. Temperatury przekraczające 30°C mogą pojawić się jeszcze nawet we wrześniu.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
| Czytaj następny artykuł: Wielka Brytania może stanąć w obliczu recesji. Wszystko zależy od jednego kluczowego szlaku |


