Zaloguj się Załóż konto

Popularna makrela w puszkach w Wielkiej Brytanii to zupełnie inna ryba

Popularna makrela w puszkach w Wielkiej Brytanii to zupełnie inna ryba

Popularne puszki z makrelą sprzedawane w Wielkiej Brytanii zawierają obecnie inny gatunek ryby, który ma znacznie mniej omega-3 i witaminy B12.

Makrela w puszce od lat jest jednym z prostych i stosunkowo niedrogich sposobów na włączenie tłustych ryb do codziennej diety.

Brytyjscy konsumenci mogą jednak nie zdawać sobie sprawy, że produkt znajdujący się obecnie na półkach największych supermarketów różni się od tego, czego mogą oczekiwać po nazwie na opakowaniu.

Chodzi o puszki marki Princes, dostępne między innymi w Tesco, Sainsbury’s i Lidlu - podaje The Sun.

Producent sprzedaje obecnie pod nazwą „jack mackerel” rybę, która nie jest tym samym gatunkiem co dobrze znana makrela północnoatlantycka.

Różnica nie ogranicza się przy tym do pochodzenia ryby. Zmienia się również jej wartość odżywcza, a w przypadku dwóch składników, z którymi szczególnie kojarzone są tłuste ryby, różnica jest znaczna.

W puszce znajduje się chilijska ostrobokowata „jack mackerel”

Princes wykorzystuje chilijską jack mackerel. Choć w jej angielskiej nazwie występuje słowo „mackerel”, jest to zupełnie inny gatunek niż North Atlantic true mackerel, czyli właściwa makrela północnoatlantycka.

Ma to znaczenie dla osób kupujących makrelę przede wszystkim ze względu na jej właściwości odżywcze. Według przedstawionych danych jack mackerel zawiera około połowę ilości kwasów omega-3 znajdujących się w standardowej makreli.


Jeszcze większa różnica dotyczy witaminy B12. Nowa ryba ma jej około jednej trzeciej w porównaniu ze zwykłą makrelą.

Nie pod każdym względem wypada jednak gorzej. Jack mackerel dostarcza o cztery gramy białka więcej na każde 100 gramów produktu.

Zmiana pojawia się w czasie, gdy zainteresowanie tłustymi rybami w puszkach wyraźnie rośnie. Ich sprzedaż zwiększyła się w ostatnich latach o niemal jedną piątą, a jednym z powodów jest poszukiwanie przez klientów produktów bogatych w białko i postrzeganych jako zdrowe.

Which? krytykuje zmianę popularnego produktu

Sprawę skomentowała Sue Davies, szefowa działu polityki żywnościowej w organizacji konsumenckiej Which?. Zwróciła uwagę, że ryby w puszkach są dla wielu gospodarstw domowych łatwo dostępnym źródłem ważnych składników odżywczych.

„Ryby w puszkach są niedrogim i wygodnym sposobem, dzięki któremu gospodarstwa domowe mogą wzbogacić dietę w ważne składniki odżywcze i spożywać zalecane dwie porcje ryb tygodniowo, z których jedna powinna być tłustą rybą” – powiedziała Sue Davies.


Przedstawicielka Which? krytycznie odniosła się również do sytuacji, w której skład popularnego produktu zmienia się bez odpowiadającej temu wyraźnej korzyści cenowej dla kupujących.

„To naprawdę niepokojące, gdy producenci po cichu obniżają jakość takich podstawowych produktów, ponieważ klienci mogą ostatecznie płacić tę samą cenę za produkt, który zapewnia znacznie mniejszą wartość odżywczą” – dodała.

Zmieniły się również zasady dotyczące nazwy ryby

Jeszcze do ubiegłego roku ten gatunek nie mógł być w Wielkiej Brytanii oznaczany na opakowaniu po prostu jako „jack mackerel”. Musiał być sprzedawany pod określeniami „jack”, „horse mackerel” lub „scad”.

Niedługo po wprowadzeniu przez Princes nowego produktu oznaczonego jako „jack mackerel” brytyjski Department for Environment, Food and Rural Affairs, czyli Defra, zmienił obowiązujące zasady.


Dzięki temu określenie „jack mackerel” może obecnie pojawiać się na produktach sprzedawanych brytyjskim klientom.

Ryba spotkała się już z krytyką części konsumentów także ze względu na smak. Niektórzy opisywali ją jako „suchą”, „gorzką” oraz mającą „metaliczny” posmak.

Ryba kosztuje znacznie mniej, ale niekoniecznie puszka w sklepie

Jedną z najbardziej znaczących różnic jest cena samego surowca. Według przedstawionych informacji jack mackerel kosztuje około jednej trzeciej tego, co prawdziwa makrela atlantycka.

Nie oznacza to jednak, że konsumenci widzą podobną różnicę przy kasie. W wielu supermarketach puszki zawierające tańszy gatunek są nadal oferowane w cenach bardzo zbliżonych do produktów z makrelą atlantycką.

Zobacz też:


Produkty Princes z jack mackerel pozostają dostępne obok innych marek makreli między innymi w Tesco, Sainsbury’s oraz Lidlu. Dla kupującego oznacza to, że podobnie wyglądające puszki znajdujące się na tej samej półce mogą zawierać różne gatunki ryb o innym profilu odżywczym.

Do zmiany krytycznie odniósł się również Stewart Harper, były dyrektor zarządzający North Atlantic Fishing Company.

„To wielka szkoda, że będziemy jeść importowane ryby sprowadzane z daleka zamiast ryb poławianych lokalnie” – powiedział w rozmowie z „Financial Times”.

Dodał również: „Ucierpią na tym konsumenci, ponieważ prawdziwa makrela jest znacznie lepszym gatunkiem do jedzenia niż jack mackerel”.

-
 
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Czytaj następny artykuł:
Wielka Brytania: gospodarstwa domowe czeka kolejny wzrost kosztów. W grze nawet cztery podwyżki stóp procentowych