Wiadomości
Wielka Brytania ma gorszy internet mobilny niż kraje UE i G7. Which? alarmuje
Wielka Brytania ma tani internet mobilny, ale z zasięgiem przegrywa z całą UE i G7. Which? wskazuje konkretne problemy.
Brytyjczycy wyjeżdżający latem na wakacje do Europy mogą zauważyć coś, co dla wielu będzie dość zaskakujące.
Oglądanie filmów online na plaży, rozmowy wideo czy zwykłe korzystanie z internetu w telefonie może działać tam lepiej niż w domu.
Według analizy organizacji konsumenckiej Which?, przygotowanej na podstawie danych Opensignal, zasięg internetu mobilnego w Wielkiej Brytanii jest gorszy niż w każdym z 27 państw Unii Europejskiej. Wielka Brytania wypada też słabiej niż każdy inny kraj należący do grupy G7, czyli grona największych gospodarek świata.
To mocny sygnał dla rynku, który przez lata przyciągał klientów niskimi cenami i dużym wyborem ofert. Problem w tym, że tania usługa nie zawsze oznacza dobrą usługę, zwłaszcza gdy użytkownik traci zasięg, ma wolny transfer albo nie może utrzymać stabilnego połączenia.
Tani internet nie wystarcza, gdy brakuje stabilnego sygnału
Wielka Brytania należy do krajów, w których koszty mobilnego internetu są relatywnie niskie na tle porównywalnych państw. Na rynku działają trzy główne sieci po połączeniu Vodafone i Three, a obok nich funkcjonuje wiele operatorów wirtualnych, którzy konkurują o klientów cenami i pakietami danych.Z analizy Which? wynika jednak, że pod względem jakości infrastruktury mobilnej Wielka Brytania wyraźnie odstaje od podobnych gospodarek. Kraj znalazł się na 57. miejscu na świecie pod względem ogólnej wydajności sieci, na 70. miejscu pod względem prędkości pobierania danych oraz na 55. miejscu pod względem stabilnej jakości potrzebnej do rozmów wideo, streamingu czy grania online.
W praktyce oznacza to, że sama cena abonamentu lub pakietu danych nie rozwiązuje problemu. Dla wielu użytkowników liczy się to, czy telefon działa tam, gdzie faktycznie jest potrzebny: w domu, w pociągu, w pracy, w podróży albo w mniejszych miejscowościach.
Ponad jedna trzecia klientów zgłaszała problemy
Skala kłopotów nie jest tylko kwestią rankingów. W badaniu Which? ponad jedna trzecia klientów poinformowała, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy miała co najmniej jeden problem ze swoją usługą mobilną.Najczęściej chodziło o zrywanie połączeń, wolne prędkości internetu i kłopoty ze stabilnością sygnału. To problemy, które szczególnie mocno widać przy codziennym korzystaniu z telefonu, kiedy użytkownik nie robi nic nadzwyczajnego, a jedynie próbuje obejrzeć film, wysłać plik, skorzystać z mapy albo przeprowadzić rozmowę przez internet.
Which? zwraca uwagę, że infrastruktura mobilna ma dziś znaczenie nie tylko dla rozrywki. Jest ważna dla pracy zdalnej, małych firm, podróży, usług publicznych i całej nowoczesnej gospodarki.
Ofcom podaje dane o 4G i 5G w Wielkiej Brytanii
Ofcom, brytyjski regulator rynku komunikacyjnego, wskazuje, że zasięg sieci 4G wszystkich operatorów w Wielkiej Brytanii wzrósł w ciągu roku do maja o trzy punkty procentowe i osiągnął 84 procent. To poprawa, ale dane dotyczące 5G pokazują, że szybszy internet mobilny wciąż nie jest dostępny wszędzie.Zasięg 5G wszystkich operatorów wynosił 64 procent. Oznacza to, że znaczne części kraju nadal pozostają poza dostępem do szybszych usług mobilnych, a problem szczególnie dotyczy obszarów wiejskich.
Różnica między miastami a mniej zaludnionymi terenami nadal jest więc jednym z kluczowych wyzwań. Dla osób mieszkających poza dużymi aglomeracjami słabszy sygnał nie jest drobną niedogodnością, lecz codziennym ograniczeniem.
Which? apeluje do rządu, Ofcomu i operatorów
Natalie Hitchins, szefowa działu produktów i usług domowych w Which?, oceniła, że dobra cena nie ma dużej wartości, jeśli usługa nie działa tak, jak powinna.„Dobra oferta mobilna ma niewielkie znaczenie, jeśli użytkownik ciągle walczy ze słabym sygnałem, wolnym internetem albo zrywanymi połączeniami. Klienci zasługują na usługę, która zapewnia niezawodne działanie, a nie tylko korzystną cenę” – powiedziała Natalie Hitchins.
Według Which? brytyjska infrastruktura mobilna przestaje nadążać za potrzebami użytkowników. Organizacja wskazuje, że rząd, Ofcom i branża powinny wspólnie pracować nad większymi inwestycjami, lepszymi celami dotyczącymi zasięgu oraz usuwaniem barier, które spowalniają modernizację sieci.
„Nasze dochodzenie pokazuje, że infrastruktura mobilna w Wielkiej Brytanii nie nadąża już za potrzebami ludzi. Rząd, Ofcom i branża muszą współpracować, aby poprawić inwestycje, zapewnić, że cele dotyczące zasięgu odzwierciedlają rzeczywiste działanie sieci, oraz usunąć bariery, które wstrzymują modernizację” – dodała Natalie Hitchins.
Zobacz też:
Maszty, planowanie i spory o grunty blokują inwestycje
Wśród barier dla inwestycji wymieniane są między innymi mało elastyczne przepisy planistyczne. Problemem pozostają też spory między właścicielami gruntów a operatorami dotyczące wartości terenów wykorzystywanych pod maszty telefonii komórkowej.Dla operatorów takie przeszkody mogą oznaczać wolniejsze wdrażanie nowych nadajników i modernizację istniejącej infrastruktury. Dla użytkowników kończy się to często tym samym: słabszym sygnałem, wolniejszym internetem i gorszym dostępem do usług w miejscach, gdzie zapotrzebowanie stale rośnie.
Which? zwraca uwagę, że cele dotyczące zasięgu powinny lepiej odpowiadać temu, jak sieć działa w rzeczywistości. Sam fakt, że dany obszar jest formalnie objęty zasięgiem, nie zawsze oznacza, że użytkownik może wygodnie korzystać z internetu mobilnego.
Problem widać także na brytyjskich kolejach
Osobnym problemem jest zasięg w pociągach i wzdłuż tras kolejowych. Which? podkreśla, że słaby sygnał na brytyjskich kolejach wpływa zarówno na telefony pasażerów, jak i na pokładowe Wi-Fi.Organizacja porównała sytuację Wielkiej Brytanii z Niemcami, gdzie wprowadzono minimalne prędkości pobierania danych wzdłuż linii kolejowych. Na głównych trasach ma to być 100 Mbps, a na pozostałych liniach kolejowych 50 Mbps.
Takie porównanie jest szczególnie ważne dla pasażerów, którzy podczas podróży próbują pracować, korzystać z komunikatorów, sprawdzać połączenia albo oglądać materiały online. W brytyjskich warunkach nawet podróż między dużymi miastami nie zawsze gwarantuje stabilne korzystanie z internetu.
Wielka Brytania na tle G7 wypada najgorzej
Grupa G7 obejmuje Kanadę, Francję, Niemcy, Włochy, Japonię, Wielką Brytanię i Stany Zjednoczone. Według analizy Which? Wielka Brytania wypada gorzej od każdego z tych krajów pod względem mobilnego zasięgu.Dla kraju, który chce rozwijać nowoczesną gospodarkę cyfrową, to niewygodny wynik. Mobilny internet nie jest już dodatkiem, z którego korzysta się tylko poza domem, lecz jedną z podstawowych usług potrzebnych w codziennym życiu.
Dlatego problem nie sprowadza się wyłącznie do wakacyjnego porównania z europejską plażą. Słabsza infrastruktura oznacza realne ograniczenia dla mieszkańców, firm, pasażerów i wszystkich, którzy oczekują, że telefon będzie działał stabilnie nie tylko w centrum dużego miasta.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Gorące Tematy

Najtańszy supermarket w Wielkiej Brytanii. Różnica w koszyku sięga ponad…

Ta moneta 50p może być warta nawet 80 GBP. Sprawdź czy masz ją w portfe…

Tragedia w Wolverhampton. Mężczyzna śmiertelnie ugodzony nożem na parkin…

Niektóre szkoły w UK zmieniają jutro godziny otwarcia. Rodzice muszą spr…

DWP potwierdza wypłaty do 300 GBP. Pieniądze trafią na konta bankowe w W…

Wielka Brytania: DWP zlikwidował dwa świadczenia. Prawie dwa miliony osó…

Ryanair wydaje pilne ostrzeżenie dla podróżnych z Wielkiej Brytanii. Cha…


