Wiadomości
90 sekund wystarczyło, by sparaliżować kolej w Wielkiej Brytanii. Pasażerowie utknęli w chaosie
Krótka awaria zasilania w centrum Network Rail w Manchesterze wywołała ogromne zakłócenia. Teraz pojawiają się pytania o odporność brytyjskiej kolei.
Zaledwie 90 sekund bez prawidłowego zasilania wystarczyło, aby wywołać poważne problemy na kolei w Wielkiej Brytanii.
Awaria rozpoczęła się w jednym z najważniejszych centrów operacyjnych Network Rail w Manchesterze, ale jej skutki odczuli pasażerowie na znacznie większym obszarze.
Choć samo zasilanie zostało przywrócone bardzo szybko, powrót kolei do normalnego funkcjonowania okazał się znacznie trudniejszy. Zatrzymane pociągi, problemy z sygnalizacją oraz składy i załogi znajdujące się później w niewłaściwych miejscach spowodowały efekt domina.
Incydent był rzadki, ale jego skala zwróciła uwagę na sposób, w jaki zorganizowano sterowanie brytyjską siecią kolejową. Network Rail wszczęło już dochodzenie i przeprosiło pasażerów - podaje BBC.
Sprawa może mieć szersze konsekwencje, ponieważ eksperci od dawna ostrzegają przed ryzykiem związanym z centralizacją systemów odpowiedzialnych za funkcjonowanie kolei.
Awaria zaczęła się w centrum Network Rail w Manchesterze
Problem pojawił się w centrum operacyjnym Network Rail w Manchesterze. To właśnie w takich obiektach znajdują się kluczowe systemy pozwalające na bezpieczne prowadzenie ruchu pociągów.Manchester odpowiada za dużą część północno-zachodniej Anglii. Kiedy w okolicy doszło do przerwy w dostawie energii elektrycznej, centrum również zostało nią dotknięte.
Zasilanie przywrócono w ciągu 90 sekund. Tak ważny obiekt posiada również awaryjne źródło energii, jednak tym razem system zapasowy nie uruchomił się tak szybko, jak powinien.
Konsekwencje były natychmiastowe. Problemy objęły sygnalizację kolejową, która pełni dla pociągów podobną funkcję jak światła drogowe dla samochodów.
Ze względów bezpieczeństwa pociągi musiały więc zostać zatrzymane. Samo przywrócenie energii nie oznaczało jednak, że mogły od razu ponownie ruszyć.
90 sekund przerwy, ale skutki trwały znacznie dłużej
Po awarii konieczne było ponowne uruchomienie systemów. Okazało się również, że część urządzeń sterujących sygnalizacją została uszkodzona.Naprawa wymagała wymiany określonych elementów, co dodatkowo wydłużyło czas potrzebny na przywrócenie normalnego ruchu.
Problem szybko zaczął wykraczać poza samo centrum w Manchesterze. Brytyjska sieć kolejowa na wielu trasach jest bardzo intensywnie wykorzystywana, dlatego nawet stosunkowo krótka przerwa może doprowadzić do poważnych konsekwencji.
Pociągi oraz ich załogi znalazły się w innych miejscach, niż przewidywały rozkłady. Zakłócenia objęły północno-zachodnią Anglię i dotknęły również połączeń prowadzących dalej.
Network Rail przeprosiło pasażerów i rozpoczęło dochodzenie dotyczące przyczyn oraz przebiegu awarii.
Przedstawiciele zarządcy infrastruktury poinformowali, że inżynierowie intensywnie pracują nad „zwiększeniem dodatkowej odporności naszych systemów sygnalizacyjnych, aby zapewnić, że taka sytuacja się nie powtórzy”.
W Wielkiej Brytanii sterowanie koleją skupiono w niewielkiej liczbie centrów
Awaria ponownie zwróciła uwagę na zmiany, jakie w ostatnich latach zaszły w sposobie zarządzania brytyjską koleją.Network Rail zmierzało w kierunku utworzenia 12 tzw. Rail Operating Centres w całej Wielkiej Brytanii. Nowoczesne centra miały zastępować wcześniejszy system oparty na setkach starszych nastawni i centralizować kontrolę nad siecią.
Zobacz też:
Rail Operating Centre w Manchesterze zostało otwarte w 2014 roku.
Takie rozwiązanie ma swoje zalety, ale eksperci wskazują również na ryzyko. Jeżeli jeden z dużych ośrodków zostanie poważnie dotknięty awarią, jej konsekwencje mogą objąć znacznie większą część sieci niż w bardziej rozproszonym systemie.
Pisarz i komentator kolejowy Christian Wolmar ocenił, że powstał problem polegający na tym, że „jeśli jedna rzecz pójdzie nie tak, może wyłączyć, jak widzieliśmy, całkiem sporą część sieci”.
Jego zdaniem należy ponownie przyjrzeć się nie tylko odporności infrastruktury, lecz także samej koncepcji centralizacji.
„Muszą naprawdę zacząć myśleć zarówno o odporności, jak i o tym, czy centralizacja całej sygnalizacji i komunikacji w bardzo małej liczbie miejsc jest właściwym rozwiązaniem” – powiedział Wolmar.
Pojawiają się pytania o finansowanie i liczbę pracowników
Nie ma konkretnych dowodów pozwalających łączyć tę awarię z innymi problemami, których w ostatnim czasie doświadczali pasażerowie kolei, w tym ograniczeniami prędkości i awariami infrastruktury podczas ekstremalnych upałów.Incydent może jednak dodatkowo osłabić zaufanie pasażerów. W ostatnich latach mierzyli się oni m.in. ze słabymi wynikami części operatorów, strajkami oraz rosnącymi cenami biletów, choć regulowane taryfy kolejowe w Anglii zostały w tym roku zamrożone.
Inżynier kolejowy i autor Gareth Dennis zwrócił uwagę również na presję finansową oraz redukcje zatrudnienia w Network Rail.
Jego zdaniem sytuacja rodzi pytania o zasoby dostępne dla zarządcy infrastruktury. „Czy ich pracownicy mają odpowiednie zasoby? Czy jest wystarczająco dużo pracowników, aby zapewnić przeprowadzanie takich kontroli zasilania?” – pytał Dennis.
Network Rail otrzymuje finansowanie w pięcioletnich okresach zatwierdzanych przez rząd. Obecny rozpoczął się w 2024 roku.
Na okres 2024–2029 rząd przeznaczył 44,1 mld GBP w ramach strategicznego planu biznesowego. To o 3 mld GBP więcej niż w poprzednich pięciu latach.
Jednocześnie rosnące koszty związane z inflacją oraz coraz częstsze ekstremalne zjawiska pogodowe powodują dużą presję na dostępne środki.
Były dyrektor generalny Network Rail Andrew Haines, przedstawiając nowy plan biznesowy organizacji, przyznał, że przy ograniczonym budżecie pieniądze będą musiały „wystarczyć na więcej niż kiedykolwiek wcześniej”.
Network Rail ma zniknąć, a kolej czeka duża reorganizacja
Awaria wydarzyła się w okresie dużych zmian na brytyjskiej kolei. Obecna polityka rządu zakłada nacjonalizację operatorów pasażerskich, którzy nie znajdowali się jeszcze pod kontrolą publiczną.Część przewoźników została już wcześniej znacjonalizowana za rządów Partii Konserwatywnej.
Docelowo obsługa pociągów oraz zarządzanie infrastrukturą mają zostać połączone w ramach nowej organizacji Great British Railways.
Network Rail ma przestać funkcjonować jako oddzielny podmiot. Jeszcze przed przeprowadzeniem tej reorganizacji w niektórych regionach powstały wspólne zespoły zarządzające, między innymi w południowo-zachodniej części kraju.
Pozostaje również kwestia skali publicznego finansowania kolei. Rząd musi jednocześnie wspierać przewozy pasażerskie i inwestować w infrastrukturę, podczas gdy możliwości budżetowe pozostają ograniczone.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
| Czytaj następny artykuł: Birmingham Airport wydaje pilny komunikat. Problemy z bagażami pasażerów |
Gorące Tematy

Zamieszki w Wielkiej Brytanii. Tłum próbował wedrzeć się do domów azylan…

Birmingham Airport wydaje pilny komunikat. Problemy z bagażami pasażerów

Setki zatrzymań w West Midlands. Home Office nasila kontrole nielegalnyc…

Miliony mieszkańców Wielkiej Brytanii mogą otrzymać do 70 GBP. Jest ważn…

Ukryty szczegół na monetach 1 GBP w Wielkiej Brytanii. Wiele osób nigdy …

Szkoły w Wielkiej Brytanii mają wcześniej rozpoznawać dzieci zagrożone b…

H&M szykuje duże cięcia w Wielkiej Brytanii. Zmiany obejmą nawet 250 pra…
