Zaloguj się Załóż konto

Wielka Brytania: 200 tys. rodzin dostaje więcej benefitów, niż wynosi średnia pensja

Wielka Brytania: 200 tys. rodzin dostaje więcej benefitów, niż wynosi średnia pensja

200 tys. rodzin w Wielkiej Brytanii otrzymało w ciągu roku ponad 39 039 funtów wsparcia państwa. DWP wyjaśnia, co obejmuje ta kwota.

Nowe dane dotyczące brytyjskiego systemu świadczeń wywołały polityczną dyskusję o wysokości pomocy wypłacanej przez państwo.

Z informacji przedstawionych przez Department for Work and Pensions (DWP) wynika, że część rodzin otrzymała w ciągu roku wsparcie przekraczające poziom przeciętnego wynagrodzenia.

Sprawa wyszła na jaw po pytaniu skierowanym do rządu przez Lorda Truscotta. Chciał on wiedzieć, ilu świadczeniobiorców otrzymuje pomoc państwa przekraczającą średnią krajową pensję.

Odpowiedzi udzieliła minister DWP Baroness Sherlock. Podane przez nią liczby dotyczą roku finansowego zakończonego w 2025 roku i szybko stały się przedmiotem sporu między Partią Pracy a konserwatystami.

Ważne jest jednak, co dokładnie kryje się pod pojęciem „state support”. Kwota nie oznacza wyłącznie wypłat dla osób bezrobotnych i obejmuje kilka różnych rodzajów świadczeń.

200 tys. rodzin otrzymało ponad 39 039 funtów

Według danych przedstawionych przez Baroness Sherlock w roku finansowym zakończonym w 2025 roku około 200 tys. rodzin w Wielkiej Brytanii otrzymało ponad 39 039 funtów rocznie w ramach wsparcia państwa.

Kwota 39 039 funtów została wykorzystana jako punkt odniesienia odpowiadający przeciętnemu rocznemu wynagrodzeniu. Dane pokazują więc, że łączna wartość świadczeń wypłaconych tym gospodarstwom przekroczyła ten poziom.

Nie oznacza to jednak, że 200 tys. rodzin otrzymało ponad 39 tys. funtów wyłącznie w Universal Credit. W zestawieniu uwzględniono różne formy pomocy oraz świadczenia wypłacane osobom w różnych sytuacjach życiowych.

Do „state support” zaliczono między innymi tax credits oraz wszystkie świadczenia, w tym Universal Credit, State Pension i Personal Independence Payment (PIP).

Oznacza to, że w statystykach znajdują się nie tylko gospodarstwa utrzymujące się ze świadczeń związanych z niskimi dochodami lub brakiem pracy, ale również osoby otrzymujące emeryturę państwową czy świadczenia związane z niepełnosprawnością.


DWP odpowiada na krytykę systemu świadczeń

Dane spotkały się z ostrą reakcją opozycji. Shadow Work and Pensions Secretary Helen Whately stwierdziła: „Nasz system świadczeń jest tak oderwany od rzeczywistości, że płaci osobom pobierającym świadczenia więcej niż tym, którzy chodzą do pracy”.

DWP zwróciło jednak uwagę na szerszy kontekst przedstawionych liczb. Według resortu w ubiegłym roku osoby otrzymujące świadczenia o łącznej wartości przekraczającej 30 tys. funtów stanowiły mniej niż 2 proc. wszystkich świadczeniobiorców.

„W ubiegłym roku liczba osób otrzymujących świadczenia przekraczające 30 000 funtów stanowiła mniej niż dwa procent ogółu” – przekazał rzecznik DWP.

Ministerstwo zapewnia jednocześnie, że rząd pracuje nad zmianami w systemie. Jak przekazał rzecznik, reformy mają „zakończyć kulturę, w której ludzie są uznawani za niezdolnych do pracy i spisywani na straty”.


Wydatki na świadczenia stały się częścią większego sporu

Dyskusja o danych DWP zbiegła się z politycznym sporem dotyczącym skali brytyjskich wydatków socjalnych w porównaniu z pieniędzmi przeznaczanymi na obronność.

Według przytoczonych danych w ubiegłym roku Wielka Brytania przeznaczyła 62 mld funtów na podstawowy budżet obronny. Kwota ta obejmowała między innymi odstraszanie nuklearne oraz finansowanie poszczególnych rodzajów sił zbrojnych.

W tym samym czasie wydatki na świadczenia i szeroko rozumiany system socjalny wyniosły 334 mld funtów. Różnica stała się jednym z argumentów wykorzystywanych w politycznej debacie o priorytetach państwa.

Zobacz też:


Andy Burnham bronił podejścia, zgodnie z którym zwiększanie bezpieczeństwa kraju nie powinno odbywać się kosztem zabezpieczenia socjalnego.

„Tak, robimy wszystko, aby wspierać nasze bezpieczeństwo narodowe – ale nie może się to odbywać kosztem bezpieczeństwa socjalnego” – powiedział w Izbie Gmin.

Dodał następnie: „Ta strona Izby nie da się zmusić do wyboru między jednym a drugim”.


Konserwatyści oskarżają Partię Pracy o złe priorytety

Słowa te spotkały się z reakcją liderki Partii Konserwatywnej Kemi Badenoch. Oskarżyła ona Partię Pracy o stawianie wydatków socjalnych ponad inne obowiązki państwa.

„Partia Pracy stała się partią świadczeń” – napisała Badenoch. Jej zdaniem pierwszym obowiązkiem rządu jest obrona kraju, a nie zwiększanie wydatków na świadczenia.

Do dyskusji o kosztach systemu socjalnego dołączyły również wcześniejsze wypowiedzi Work and Pensions Secretary Pata McFaddena. Przyznał on, że podczas spotkań dotyczących polityki rządu regularnie pojawia się pytanie o to, kogo można opodatkować, aby sfinansować świadczenia dla innych.

Ujawnione przez DWP dane pokazują jednocześnie, dlaczego sama liczba 200 tys. rodzin wymaga szerszego kontekstu. W łącznej wartości pomocy uwzględniono bowiem świadczenia o bardzo różnym charakterze – od Universal Credit, przez PIP, aż po State Pension – a DWP podkreśla, że świadczenia przekraczające 30 tys. funtów dotyczą mniej niż 2 proc. wszystkich odbiorców.

-
 
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Czytaj poprzedni artykuł:
Wielka Brytania: Emeryci mogą dostać 515 GBP podwyżki. Ile zabierze im HMRC?
 Czytaj następny artykuł:
Bank Anglii podejmie trudną decyzję. Wpłynie na finanse milionów mieszkańców Wielkiej Brytanii