Wiadomości
Polak oskarżony o zabójstwo Bogdana Nawrockiego nie przyznaje się do winy
W Nottingham rozpoczął się proces Polaka oskarżonego o morderstwo swojego rodaka – Bogdana Nawrockiego. Polak zamieszkały w Radford zaginął 5 stycznia ubiegłego roku. Początkowo policja prowadziła czynności poszukiwawcze. Kwalifikacja sprawy zmieniła się w kwietniu, gdy pojawiły się informacje, że 22-latek mógł zostać zabity.
Z czasem okazało się, że podejrzanym o morderstwo jest 27-letni Robert Marcinkiewicz-Szukowski. Mężczyzna wyznał innemu Polakowi, że uczestniczył w zabójstwie zaginionej osoby oraz, że jego ciało nigdy nie zostanie odnalezione bo zostało wywiezione i zakopane - infromuje Nottingham Post.
Policyjni specjaliści przeszukali mieszkanie Nawrockiego, w którym rezydował także oskarżony. W salonie na podłodze, ścianach, suficie i listwach odnaleziono liczne ślady krwi. Analizy DNA pokazały, że należy ona do zaginionego 22-latka. Liczba i rozmieszczenie śladów wskazywały na to, że w pomieszczeniu dokonano brutalnego ataku.
Do morderstwa doszło pomiędzy 4 a 23 stycznia 2014 roku. Oskarżony nie przyznaje się do winy.
Data utworzenia: piątek, 16 stycznia 2015 08:21
-
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
| Czytaj poprzedni artykuł: Policja przestrzega przed mężczyzną nagabującym dzieci w Kings Heath | Czytaj następny artykuł: Video: Brutalny atak w centrum Birmingham, ofiara straciła oko |
Gorące Tematy

Wielka Brytania zapowiada bezpośrednie pociągi do przepięknego kraju. Po…

Wielka Brytania przygotowuje się na „mega falę upałów”. Temperatury mogą…

DWP wypłaca dodatek do 748 GBP miesięcznie, niezależnie od dochodów

Ryanair, easyJet, Jet2 i TUI wydały ważny komunikat dla podróżnych

Tragedia w Wielkiej Brytanii. Z morza wyłowiono ciała trzech kobiet, trw…

Ceny domów rosną, a czynsze wystrzeliły o 45 procent. Tak wygląda rynek …

Wielka Brytania sięga po AI do kontroli podatników. HMRC inwestuje milio…