Zaloguj się Załóż konto
bham.pl Wiadomości West Midlands Polak sprawcą homofobicznego ataku na 36-latka w Londynie
Polak sprawcą homofobicznego ataku na 36-latka w Londynie
   sledzik    Wykop    Gwar    Facebook   
29-letni Polak trafił do więzienia za brutalny, homofobiczny atak na mężczyznę. Do zdarzenia doszło w biały dzień w Londynie. Sprawca tak długo stąpał po nodze poszkodowanego, aż doszło do złamania kości.

Zamieszkały w północnym Londynie Kamil Snios w środę przed Wood Green Crown Court został uznany za winnego zarzutu ciężkiego uszkodzenia ciała. Sąd skazał go na dziesięć lat więzienia.

Podczas rozprawy zrelacjonowano przebieg zdarzenia. 16 lipca około godziny 10:40 policja została wezwana na Stamford Road w Tottenhamie przez załogę karetki pogotowia, która zajmowała się mężczyzną ze złamaną nogą. Do obrażeń doszło w wyniku niczym niesprowokowanego ataku.

Ofiara to 36-latek, który szedł wraz z przyjacielem do pobliskich sklepów, gdy zaatakował go Snios. 29-latek najpierw zaczął krzyczeć na poszkodowanego w języku polskim, a następnie uderzeniami i kopniakami powalił go na ziemię. Mężczyzna próbował uciec czołgając się, ale Snios do tego nie dopuścił i nadal go kopał, a potem uderzył zszokowanego towarzysza 36-latka.

Kiedy poszkodowany leżał na ziemi, Polak wyciągnął z jego tylnej kieszeni paczkę papierosów i trzymał ją nad nim, jak trofeum.

Poszkodowanego przewieziono do szpitala w północnym Londynie. Jego noga była złamana w czterech miejscach.

Policja mówi, że zamieszkały przy Stamford Road w Tottenhamie Snios został później aresztowany, a w trackie przesłuchania pozwolił sobie na wiele homofobicznych uwag.

Według danych ujawnionych we wrześniu przez organizację LGBT Stonewall w ciągu pięciu lat liczba ataków na gejów, lesbijki i osoby biseksualne wzrosła w Wielkiej Brytanii o prawie 80 proc.
czwartek, 21 grudnia 2017 07:03
 



Czytaj poprzedni artykuł:
Piętrowy autobus zerwał dach podczas kolizji z wiaduktem kolejowym w Birmingham
  Czytaj następny artykuł:
W grudniu złodzieje aż pięciokrotnie okradali domy na jednej ulicy w Erdington