Zaloguj się Załóż konto

Ulewy, silny wiatr i ryzyko powodzi. Met Office wydaje ostrzeżenia dla wielu regionów Wielkiej Brytanii

Ulewy, silny wiatr i ryzyko powodzi. Met Office wydaje ostrzeżenia dla wielu regionów Wielkiej Brytanii

Intensywne opady deszczu i porywisty wiatr zwiększają ryzyko lokalnych podtopień, a pod koniec tygodnia nadejdzie kolejne załamanie pogody.

Ostatnie dni przyniosły w wielu częściach Wielkiej Brytanii wyjątkowo niespokojną pogodę.

Połączenie długotrwałych opadów, nasyconej wodą gleby oraz silnego wiatru sprawiło, że służby meteorologiczne wydały serię ostrzeżeń.

W niektórych regionach obowiązują alerty o podwyższonym, a nawet wysokim poziomie zagrożenia. Sytuacja jest dynamiczna i w kolejnych dniach może się jeszcze pogorszyć.

Najpoważniejsze ostrzeżenia Met Office wydał dla wschodniej Szkocji. W regionach Grampian, Angus oraz Perth and Kinross obowiązuje bursztynowe ostrzeżenie przed intensywnymi opadami deszczu, które ma trwać do godziny 18:00. Prognozy wskazują, że suma opadów może tam wynieść od 60 do 80 mm, a lokalnie na terenach wyżej położonych nawet 100–120 mm.

Od środy wieczorem w niektórych miejscach całkowita ilość deszczu mogła już przekroczyć 150 mm. Tak duże nagromadzenie wody znacząco zwiększa ryzyko zalania dróg, pól oraz wystąpienia powodzi rzecznych.

Synoptycy podkreślają, że gleba jest już silnie nasiąknięta wodą po wcześniejszych opadach oraz topniejącym śniegu, co ogranicza jej zdolność do wchłaniania kolejnych porcji deszczu.


Żółte alerty obejmują kolejne regiony Wielkiej Brytanii

Oprócz wschodniej Szkocji, żółte ostrzeżenia meteorologiczne objęły znacznie większy obszar. Dotyczą one pozostałej części wschodniej Szkocji, gdzie prognozowane opady wynoszą od 30 do 60 mm. Dodatkowe alerty obowiązują również w czwartek w południowo-wschodniej Walii, a także w hrabstwach Somerset i Devon w Anglii, w godzinach od 08:00 do 16:00.

Żółte ostrzeżenie wydano także dla Irlandii Północnej, gdzie ma ono obowiązywać od 10:00 aż do końca dnia. W tych regionach spodziewane są długotrwałe i intensywne opady, które mogą prowadzić do lokalnych podtopień oraz utrudnień w transporcie, zwłaszcza na drogach lokalnych i liniach kolejowych.

W czwartek rano na terenie Anglii, Szkocji i Walii obowiązywało blisko 160 oficjalnych ostrzeżeń przeciwpowodziowych. To pokazuje skalę zagrożenia i potwierdza, że sytuacja hydrologiczna w wielu miejscach pozostaje napięta.


Silny wiatr pogarsza warunki pogodowe

Intensywnym opadom towarzyszy silny, południowo-wschodni wiatr, szczególnie odczuwalny w północno-wschodniej Szkocji. Porywy wiatru potęgują nieprzyjemne warunki pogodowe, obniżają temperaturę odczuwalną i mogą powodować dodatkowe utrudnienia, zwłaszcza na wybrzeżu oraz w rejonach górskich.

W pozostałych częściach kraju pogoda pozostaje pochmurna i wietrzna, z okresowymi opadami deszczu lub mżawki. Choć nie wszędzie zagrożenie jest tak poważne jak na północy, warunki dalekie są od stabilnych.

Nadciąga sztorm Ingrid. Wiatr do 65 mph w południowo-zachodniej Anglii

Prawdziwa zmiana pogody ma nadejść w piątek wraz z układem niskiego ciśnienia nazwanym Storm Ingrid.

Sztorm został nazwany przez portugalską służbę meteorologiczną ze względu na spodziewane tam silne wiatry i ulewne deszcze, jednak jego wpływ odczują również południowo-zachodnie regiony Anglii oraz Walii.


Centrum Ingrid ma przemieścić się w pobliże południowo-zachodniej Anglii i północno-zachodniej Francji. W piątek w Wielkiej Brytanii prognozowane są porywy wiatru dochodzące do 65 mph. Choć nie będą one tak ekstremalne jak niemal 100-milowe podmuchy towarzyszące niedawnemu sztormowi Storm Goretti, synoptycy ostrzegają, że lokalne szkody i utrudnienia są możliwe.

Silny wiatr może utrzymywać się także w sobotę, ponieważ centrum układu niskiego ciśnienia ma przez pewien czas pozostawać na południowy zachód od Wysp Brytyjskich.

Ochłodzenie i możliwe opady śniegu w kolejnych dniach

Podczas gdy południowo-zachodnia część kraju odczuje skutki sztormu Ingrid, reszta Wielkiej Brytanii pozostanie poza jego bezpośrednim zasięgiem. Nie oznacza to jednak poprawy pogody. We wschodniej Szkocji nadal spodziewane są opady deszczu, a na wyżej położonych terenach także śniegu.

Zobacz też:


Od weekendu zacznie napływać chłodniejsze powietrze z północno-wschodniej Europy, przynosząc wyraźny spadek temperatur. Na początku przyszłego tygodnia wartości mogą być od 4 do 6 stopni Celsjusza niższe od średniej dla końca stycznia. Wschodni wiatr może również przynieść przelotne, zimowe opady, w tym śnieg w niektórych częściach kraju.

Dokładne miejsca i ilości opadów śniegu nie są jeszcze przesądzone, jednak meteorolodzy ostrzegają, że ryzyko zimowych utrudnień będzie rosło wraz z początkiem przyszłego tygodnia.

-
 
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Czytaj poprzedni artykuł:
Wielka Brytania wprowadza ogromne zmiany podatkowe. HMRC ogłasza punktowy system kar
 Czytaj następny artykuł:
Ryanair uruchamia nowe loty z Wielkiej Brytanii. Ceny już od 23 GBP