Wiadomości
Wielka Brytania: apel o pracę z domu i oszczędzanie energii. Kryzys na Bliskim Wschodzie uderza w rachunki
Kryzys energetyczny nabiera tempa, a rachunki mogą wzrosnąć do 1973 GBP rocznie. Pojawiają się zalecenia ograniczenia zużycia energii.
Wraz z nasileniem konfliktu na Bliskim Wschodzie rośnie napięcie nie tylko na arenie międzynarodowej, ale również w portfelach brytyjskich gospodarstw domowych.
Wzrost cen ropy i gazu zaczyna być coraz bardziej odczuwalny, a eksperci ostrzegają przed kolejną falą podwyżek.
Choć rząd w Londynie próbuje uspokajać nastroje, pojawiają się pierwsze sygnały, że sytuacja może wymknąć się spod kontroli.
Na rynku finansowym rosną koszty zadłużenia państwa, a analitycy coraz częściej mówią o powrocie wysokiej inflacji - podaje Daily Mail.
W tym samym czasie międzynarodowe instytucje zaczynają sugerować konkretne działania, które mają pomóc ograniczyć zużycie energii i złagodzić skutki kryzysu. Niektóre z tych propozycji mogą jednak zaskoczyć Brytyjczyków.
Międzynarodowa Agencja Energetyczna zaleca ograniczenia w codziennym życiu
Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) wydała zestaw zaleceń, które mają pomóc zmniejszyć zużycie energii w obliczu największego w historii zakłócenia dostaw ropy na świecie. Organizacja podkreśliła, że same działania po stronie podaży nie wystarczą.W komunikacie wskazano, że „działania po stronie popytu są kluczowym i natychmiastowym narzędziem, które może zmniejszyć presję na konsumentów, poprawiając dostępność energii i bezpieczeństwo energetyczne”.
Wśród zaleceń znalazły się m.in.:
- praca z domu tam, gdzie to możliwe
- ograniczenie prędkości na autostradach
- korzystanie z transportu publicznego
- współdzielenie samochodów
- ograniczenie lotów, jeśli dostępne są alternatywy
- korzystanie z urządzeń elektrycznych do gotowania, np. air fryerów
Rząd Wielkiej Brytanii tonuje nastroje
Downing Street szybko zareagowało na pojawiające się doniesienia, podkreślając, że zalecenia IEA nie obowiązują w Wielkiej Brytanii.Rzecznik premiera zaznaczył, że „jest to ogólna rada dla krajów na całym świecie i nie została wprowadzona w Wielkiej Brytanii”. Dodał również, że kraj dysponuje „zróżnicowanymi i odpornymi źródłami dostaw”, a mieszkańcy powinni funkcjonować normalnie.
Mimo tych zapewnień, sytuacja na rynkach wskazuje na rosnące ryzyko dla gospodarstw domowych.
Rachunki za energię mogą gwałtownie wzrosnąć
Analitycy z Cornwall Insight przewidują, że limit cen energii (price cap) może wzrosnąć w lipcu do poziomu 1973 funtów rocznie. Oznaczałoby to podwyżkę o około 332 GBP względem poziomu spodziewanego w kwietniu.Eksperci wskazują, że głównym powodem jest sytuacja na Bliskim Wschodzie, w tym ograniczenie transportu ropy przez cieśninę Ormuz, przez którą przepływa nawet jedna piąta światowych dostaw.
Dodatkowo ataki na instalacje gazowe w Katarze mogą mieć długofalowe konsekwencje. Szef QatarEnergy ocenił, że naprawy infrastruktury mogą potrwać od trzech do pięciu lat.
Presja na finanse publiczne i brak wsparcia dla gospodarstw
Równocześnie rosną koszty zadłużenia Wielkiej Brytanii. Rentowność obligacji skarbowych zbliżyła się do 5%, co oznacza najwyższe poziomy od czasu kryzysu finansowego w 2008 roku.To stawia pod znakiem zapytania możliwość wprowadzenia szerokiego wsparcia dla gospodarstw domowych, podobnego do tego po rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 roku.
Opozycja zarzuca kanclerz Rachel Reeves, że „wyczerpała limit karty kredytowej państwa”, wskazując na rosnące wydatki socjalne i wysoki poziom zadłużenia.
Inflacja i raty kredytów mogą ponownie wzrosnąć
Bank Anglii ostrzegł, że przedłużający się konflikt może doprowadzić do wzrostu inflacji oraz bezrobocia.Prezes banku Andrew Bailey przyznał, że „wojna na Bliskim Wschodzie podniosła globalne ceny energii”, co już widać na stacjach paliw i w rachunkach gospodarstw domowych.
Rynki finansowe zaczęły wyceniać możliwość aż trzech podwyżek stóp procentowych. W praktyce oznaczałoby to wzrost rat kredytów hipotecznych nawet o około 100 GBP miesięcznie dla przeciętnego kredytu.
Droższe paliwo i podróże to dopiero początek
Pierwsze skutki kryzysu są już widoczne na stacjach paliw w Wielkiej Brytanii, gdzie ceny zaczęły rosnąć. Eksperci ostrzegają, że to dopiero początek.Branża lotnicza sygnalizuje możliwe podwyżki cen biletów i odwołania lotów z powodu niedoborów paliwa lotniczego.
Zobacz też:
Jednocześnie badania opinii publicznej pokazują skalę obaw – aż 88% Brytyjczyków uznaje koszty życia za jeden z największych problemów kraju, jeszcze przed eskalacją obecnego konfliktu.
Sytuacja rozwija się dynamicznie, a kolejne tygodnie mogą przynieść dalsze zmiany zarówno na rynkach energii, jak i w codziennym życiu mieszkańców Wielkiej Brytanii.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
| Czytaj następny artykuł: Limit cen energii w Wielkiej Brytanii może wzrosnąć do niemal 2 000 GBP. Nowe prognozy niepokoją |
Gorące Tematy

Wielka Brytania podnosi Universal Credit od kwietnia 2026. Oto pełna lis…

Wielka Brytania wprowadza nowe prawo dla właścicieli psów. Grożą im nieo…

Anglia otwiera najdłuższą pieszą trasę nadmorską świata – ma 2689 mil

Wielka Brytania: DWP wypłaci dodatek 194 GBP tygodniowo, niezależnie od …

Wielka Brytania może podnieść wiek emerytalny nawet do 75 lat

Ryanair ostrzega pasażerów. Tego popularnego przedmiotu lepiej nie wkład…

Pełna lista dni bank holiday w 2026 roku w Wielkiej Brytanii


