Zaloguj się Załóż konto

Miliony kierowców w Wielkiej Brytanii otrzymają 700 GBP odszkodowania

Miliony kierowców w Wielkiej Brytanii otrzymają 700 GBP odszkodowania

Po latach oczekiwania kierowcy mogą poznać zasady wypłat. W grę wchodzą miliardy funtów i umowy sprzed nawet 20 lat.

Rosnące napięcie wokół możliwych odszkodowań dla kierowców w Wielkiej Brytanii trwa już od kilku lat, ale teraz sprawa wchodzi w decydującą fazę.

Setki tysięcy osób złożyły już skargi lub rozpoczęły postępowania sądowe, jednak wiele z nich zostało wstrzymanych w oczekiwaniu na ostateczne stanowisko regulatora.

Sprawa dotyczy finansowania zakupu samochodów, które przez lata było jednym z najczęściej wybieranych sposobów nabycia pojazdu.

Dotyczy to zarówno nowych aut, jak i wielu używanych, gdzie klienci podpisywali umowy kredytowe lub leasingowe bez pełnej wiedzy o kosztach.

Teraz wszystko wskazuje na to, że miliony kierowców mogą w końcu dowiedzieć się, czy przysługuje im zwrot pieniędzy i w jakiej wysokości, a średnio jest to 700 GBP.

Jednak mimo postępów, nadal istnieje ryzyko kolejnych opóźnień - podaje BBC.

Kontrowersyjne prowizje i wyższe odsetki dla klientów

W centrum sprawy znajdują się tzw. discretionary commission arrangements (DCA), czyli mechanizmy prowizyjne stosowane przez dealerów samochodowych.


Do 2021 roku sprzedawcy mogli otrzymywać prowizję od pożyczkodawców uzależnioną od wysokości oprocentowania narzuconego klientowi.

Brytyjski regulator finansowy, Financial Conduct Authority (FCA) – czyli Urząd Nadzoru Finansowego – uznał, że takie rozwiązanie prowadziło do poważnego konfliktu interesów.

W praktyce oznaczało to, że klient mógł zapłacić wyższe odsetki niż było to konieczne, a różnica trafiała do pośrednika jako dodatkowy zysk.

Właśnie dlatego w 2021 roku tego typu umowy zostały zakazane. Jednak problem dotyczy milionów wcześniejszych kontraktów, które nadal mogą być podstawą do roszczeń.

Nie tylko DCA. Inne umowy również uznane za nieuczciwe

Regulator wskazał, że nie tylko systemy DCA mogą być podstawą do wypłaty odszkodowań. Wśród zakwestionowanych praktyk znalazły się również inne modele sprzedaży finansowania:

  • umowy z bardzo wysoką prowizją, gdzie przekraczała ona 35% całkowitego kosztu kredytu oraz 10% wartości pożyczki,
  • tzw. umowy wiązane, które dawały jednemu pożyczkodawcy wyłączność lub pierwszeństwo, bez jasnego poinformowania klienta.


Według FCA takie praktyki mogły prowadzić do sytuacji, w której klient nie miał realnej możliwości wyboru lepszej oferty lub nie był świadomy rzeczywistych kosztów finansowania.

Banki już odkładają miliardy, ale branża ostrzega

Skala potencjalnych wypłat jest ogromna. Największe instytucje finansowe w Wielkiej Brytanii już przygotowują się na możliwe konsekwencje.

Jednym z przykładów jest Lloyds Banking Group, największa grupa bankowa w kraju, która odłożyła miliardy funtów na ewentualne roszczenia.

Z kolei firma Close Brothers zdecydowała się na redukcję setek miejsc pracy w związku z przewidywanymi kosztami programu odszkodowań.

Nie wszyscy jednak zgadzają się z podejściem regulatora. Organizacja branżowa Finance and Leasing Association (FLA) ostrzega, że proponowane zasady mogą być zbyt szerokie.

W stanowisku organizacji podkreślono, że może to doprowadzić do sytuacji, w której pieniądze trafią również do osób, które nie poniosły realnej straty. „To może skutkować wypłatami dla milionów klientów, którzy nie doświadczyli nieuczciwej relacji ani strat” – wskazano.

Opóźnienia i możliwe kolejne przesunięcia wypłat

Choć pierwotnie planowano uruchomienie programu odszkodowań na początku 2026 roku, proces znacznie się wydłużył.

Powodem są m.in. dodatkowe konsultacje oraz presja ze strony instytucji finansowych.

Zgodnie z najnowszymi założeniami, po ogłoszeniu ostatecznej decyzji przewidziany będzie okres wdrożeniowy trwający od trzech do pięciu miesięcy.

Dopiero po tym czasie banki i pożyczkodawcy będą musieli skontaktować się z klientami, którzy mogą kwalifikować się do wypłaty.

Większość kierowców nie będzie musiała samodzielnie składać wniosków, ponieważ to instytucje finansowe mają inicjować kontakt i zapraszać do złożenia roszczenia.

Osoby, które już wcześniej zgłosiły swoje sprawy, mogą otrzymać decyzje i ewentualne wypłaty szybciej. Jednak nawet w tych przypadkach nie ma gwarancji natychmiastowego zakończenia procedury.

Możliwa batalia sądowa przed wypłatami

Na ostateczny harmonogram wpływ mogą mieć jeszcze działania prawne ze strony banków lub firm zajmujących się dochodzeniem roszczeń. Po publikacji decyzji FCA przewidziano 28 dni na ewentualne odwołania.

Zobacz też:


Sprawy mogą trafić do trybunału, a następnie nawet do wyższych instancji sądowych, co dodatkowo opóźni cały proces.

Oznacza to, że choć szczegóły programu mają zostać ujawnione w najbliższym czasie, rzeczywiste wypłaty mogą nastąpić później, niż wielu kierowców się spodziewa.

W efekcie miliony osób wciąż pozostają w niepewności, czekając na rozstrzygnięcia, które mogą mieć istotny wpływ na ich domowe finanse.

-

 
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Czytaj następny artykuł:
Nie Tesco ani Sainsbury’s. Ten supermarket w Wielkiej Brytanii najszybciej podnosi ceny