Zaloguj się Załóż konto

Unijny kraj rezygnuje z kontroli biometrycznych dla Brytyjczyków. Nawet 4 godziny kolejek na lotniskach

Unijny kraj rezygnuje z kontroli biometrycznych dla Brytyjczyków. Nawet 4 godziny kolejek na lotniskach

Pierwszy unijny kraj rezygnuje z odcisków palców i skanów twarzy dla Brytyjczyków. Powód? Chaos na lotniskach i wielogodzinne kolejki.

W ostatnich tygodniach wielu podróżnych z Wielkiej Brytanii przekonało się, jak nowe przepisy graniczne mogą wpłynąć na zwykłą podróż.

Zamiast szybkiej odprawy pojawiły się wielogodzinne kolejki i opóźnienia. W niektórych przypadkach sytuacja była na tyle poważna, że pasażerowie tracili swoje loty.

Teraz jedno z najpopularniejszych wakacyjnych państw w Europie zdecydowało się na nagły krok, który może zmienić sytuację.

Grecja ogłosiła, że tymczasowo zawiesza obowiązkowe kontrole biometryczne dla obywateli Wielkiej Brytanii - podaje The Independent.

Decyzja ta ma bezpośredni związek z problemami, jakie pojawiły się po wprowadzeniu nowego unijnego systemu kontroli granicznej.

Nowy system EES miał usprawnić kontrolę, ale wywołał chaos

Chodzi o system Entry/Exit System (EES), wprowadzony przez Unię Europejską, który zastąpił tradycyjne stemplowanie paszportów.

Zgodnie z nowymi zasadami, osoby spoza UE – w tym Brytyjczycy – muszą przy wjeździe oddać odciski palców oraz przejść skan twarzy.


System miał poprawić monitorowanie pobytu turystów i kontrolę 90-dniowego limitu bezwizowego.

W praktyce jednak jego wdrożenie spowodowało poważne problemy organizacyjne, szczególnie na najbardziej obciążonych lotniskach.

Podróżni informowali o kolejkach sięgających nawet czterech godzin. W wielu przypadkach opóźnienia były tak duże, że pasażerowie nie zdążali na swoje loty mimo wcześniejszego przyjazdu na lotnisko.

Grecja reaguje i znosi obowiązek dla Brytyjczyków

W odpowiedzi na rosnące niezadowolenie turystów oraz ryzyko dalszego chaosu, greckie władze zdecydowały się na tymczasowe zawieszenie kontroli biometrycznych dla obywateli Wielkiej Brytanii.

W oficjalnym komunikacie przekazano, że od 10 kwietnia 2026 roku brytyjscy podróżni są zwolnieni z obowiązku rejestracji biometrycznej na greckich przejściach granicznych.


Eleni Skarveli z Greckiej Narodowej Organizacji Turystycznej w Wielkiej Brytanii podkreśliła, że decyzja ma „zapewnić bardziej płynne i efektywne doświadczenie przyjazdu do Grecji” oraz „znacząco skrócić czas oczekiwania i zmniejszyć zatłoczenie na lotniskach”.

Nie podano jednak, jak długo zwolnienie będzie obowiązywać. Równocześnie brytyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych (FCDO) nie zmieniło swoich oficjalnych zaleceń dla podróżnych.

Pasażerowie tracą loty przez opóźnienia na granicy

Problemy związane z systemem EES nie ograniczają się tylko do Grecji. Jedna z najbardziej nagłośnionych sytuacji miała miejsce na lotnisku w Mediolanie, gdzie dziesiątki pasażerów nie zdążyły na lot do Manchesteru.

Samolot wystartował z opóźnieniem, ale mimo to aż 122 z 156 pasażerów nie zostało wpuszczonych na pokład. Powodem były długie kolejki przy kontroli paszportowej.

Jedna z pasażerek opisała sytuację jako „ogromną kolejkę ludzi”, dodając, że przy stanowiskach kontroli rozdawano wodę, a część osób źle się czuła. Inni relacjonowali, że byli odsyłani od jednego stanowiska do drugiego przez kilka godzin bez żadnej pomocy.

W jednym z przypadków pasażerowie zostali uznani za „nieobecnych na locie”, mimo że opóźnienia wynikały z problemów na granicy.


Branża turystyczna alarmuje i apeluje o zmiany

Organizacja ABTA, reprezentująca branżę turystyczną, od dłuższego czasu ostrzegała przed konsekwencjami wdrożenia systemu bez odpowiedniego przygotowania.

Jej przedstawiciel podkreślił, że choć wiele podróży przebiega bez problemów, to sytuacje z długimi opóźnieniami są „frustrujące i rozczarowujące”. Organizacja apeluje do władz o stosowanie elastycznych rozwiązań, takich jak czasowe zawieszanie kontroli biometrycznych w godzinach największego ruchu.

Również linie lotnicze zwracają uwagę na problem. Przewoźnicy wskazują, że opóźnienia na granicach mają bezpośredni wpływ na ich operacje i powodują dodatkowe koszty oraz niezadowolenie klientów.

Zobacz też:


Grecja może zyskać na decyzji, a inne kraje pójdą jej śladem

Decyzja Grecji jest postrzegana jako próba uspokojenia turystów z Wielkiej Brytanii, którzy stanowią jedną z najważniejszych grup odwiedzających ten kraj.

Popularne kierunki, takie jak Kreta, Rodos czy Korfu, przyjmują w sezonie letnim tysiące brytyjskich turystów dziennie. Władze obawiają się, że chaos na lotniskach mógłby wpłynąć na spadek liczby odwiedzających.

Eksperci branży turystycznej wskazują, że inne kraje śródziemnomorskie mogą wkrótce podjąć podobne decyzje, jeśli problemy z systemem EES będą się utrzymywać.

Już teraz część podróżnych deklaruje zmianę planów wakacyjnych, wybierając Grecję zamiast innych kierunków w Europie, właśnie ze względu na mniejsze ryzyko opóźnień.

-
 
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Czytaj poprzedni artykuł:
Bezrobocie w UK spada, ale pensje rosną najwolniej od lat. Co to oznacza dla portfeli?
 Czytaj następny artykuł:
Wielka Brytania: Duży bank zamyka kolejne oddziały. Lista obejmuje dziesiątki miast, a to dopiero początek zmian