Wiadomości
Polityczne trzęsienie ziemi w Wielkiej Brytanii. Partia Pracy miażdżona przez Reform UK, a wokół Starmera wybucha bunt
Partia Pracy traci kolejne bastiony, a Nigel Farage mówi już o drodze do wygrania wyborów parlamentarnych.
Lokalne wybory 2026 roku przynoszą w Wielkiej Brytanii jeden z najbardziej dramatycznych politycznych zwrotów ostatnich lat.
Partia Pracy traci kolejne rady miejskie i setki mandatów, podczas gdy Reform UK notuje gwałtowny wzrost poparcia zarówno w dawnych bastionach konserwatystów, jak i w tradycyjnie robotniczych regionach kontrolowanych wcześniej przez ugrupowanie Keira Starmera.
Wyniki wywołały już otwarty bunt w szeregach Partii Pracy. Coraz więcej polityków publicznie podważa przywództwo Keira Starmera, a niektórzy wprost domagają się jego odejścia.
Tymczasem Nigel Farage ogłasza „historyczną zmianę w brytyjskiej polityce” i przekonuje, że Reform UK może wygrać następne wybory parlamentarne.
Partia Pracy traci kolejne rady i setki mandatów
Według dotychczasowych wyników Partia Pracy straciła już ponad 170 mandatów radnych, a ugrupowanie utraciło kontrolę nad szeregiem ważnych rad miejskich. Wśród najbardziej symbolicznych porażek znalazły się między innymi Hartlepool, Southampton, Wandsworth, Redditch, Exeter czy Tamworth.W wielu miejscach największym beneficjentem okazała się Reform UK. Ugrupowanie Nigela Farage’a zdobyło już ponad 230 nowych mandatów i przejęło między innymi kontrolę nad Newcastle-under-Lyme.
Szczególnie bolesna dla Partii Pracy okazała się sytuacja w Hartlepool. To właśnie tam lokalny poseł Jonathan Brash otwarcie zażądał odejścia Keira Starmera po tym, jak jego żona straciła mandat radnej na rzecz Reform UK.
Brash powiedział, że partia potrzebuje „zmiany na szczycie”, a sam Starmer „nie powinien przetrwać tych wyników”.
Nigel Farage mówi o drodze do wygrania wyborów parlamentarnych
Nigel Farage nie ukrywał triumfalnego nastroju po pierwszych wynikach. Lider Reform UK porównał sukces swojej partii do pokonania słynnej przeszkody Becher’s Brook w wyścigu Grand National.Farage stwierdził: „Jeśli pokonaliśmy Becher’s Brook i dobrze wylądowaliśmy, to możemy wygrać cały Grand National”.
Polityk przekonywał również, że wyborcy nie traktują już Reform UK jako partii protestu i nie „pożyczają” jej głosów tylko tymczasowo. Według niego obecne wyniki pokazują trwałą zmianę nastrojów politycznych w kraju.
Partia notuje bardzo mocne wyniki w Essex, które od lat uchodziło za konserwatywną twierdzę. Reform zdobyło tam już większość z pierwszych ogłoszonych mandatów i znalazło się blisko przejęcia całej rady hrabstwa.
W Partii Pracy rośnie bunt przeciwko Starmerowi
Słabe wyniki wyborcze szybko doprowadziły do publicznych ataków na lidera Partii Pracy. Krytyka płynie już nie tylko od lokalnych działaczy, ale także od posłów i polityków związanych z lewym skrzydłem ugrupowania.Była minister w gabinecie cieni Rebecca Long-Bailey określiła noc wyborczą jako „naprawdę niszczącą morale”. Z kolei były minister finansów w gabinecie cieni John McDonnell ostrzegł, że kwestia przywództwa „musi znaleźć się na stole”, jeśli wyniki okażą się katastrofalne także w Szkocji i Walii.
Zawieszony poseł Karl Turner zasugerował natomiast, że jego naturalnym wyborem na następczynię Starmera byłaby Angela Rayner. W rozmowie z Times Radio mówił również, że Starmer bywa obecnie mniej popularny na ulicach niż Jeremy Corbyn.
Rząd próbuje ratować sytuację
Ministrowie rządu próbują tonować nastroje i bronić premiera. Minister obrony John Healey podkreślał, że Keir Starmer nadal ma mandat do rządzenia przez pełną kadencję parlamentu.Healey przyznał jednak, że wyniki wyglądają bardzo źle. Dodał jednocześnie, że Partia Pracy przechodziła już wcześniej trudne momenty i potrafiła się odbudować.
Podobne stanowisko zajął minister spraw zagranicznych David Lammy. Przyznał, że kampania była „trudna”, a wyborcy oczekują szybszych działań w sprawach kosztów życia i gospodarki.
Lammy twierdził także, że przekaz Partii Pracy został zagłuszony przez „politykę frustracji i gniewu”.
Konserwatyści też tracą, ale odzyskali ważną radę w Londynie
Choć noc wyborcza jest bardzo trudna także dla konserwatystów, partia odnotowała jeden ważny sukces. Torysi odzyskali kontrolę nad Westminster Council w Londynie, odbierając władzę Partii Pracy po czterech latach.Mimo tego ogólny obraz dla Partii Konserwatywnej pozostaje niepokojący. Reform UK odbiera jej wyborców w wielu regionach Anglii, szczególnie w tradycyjnych konserwatywnych hrabstwach.
Przewodniczący Partii Konserwatywnej Kevin Hollinrake przyznał jeszcze przed ogłoszeniem wyników, że wybory będą „bardzo trudne” po historycznej porażce w wyborach parlamentarnych sprzed dwóch lat.
Wyniki ze Szkocji i Walii mogą jeszcze pogłębić kryzys
Liczenie głosów do parlamentów w Szkocji i Walii rozpoczęło się dopiero w piątek rano, dlatego pełny obraz politycznego układu sił w Wielkiej Brytanii ma być znany dopiero wieczorem.W Partii Pracy rosną obawy, że ugrupowanie może po raz pierwszy od ponad stu lat przegrać ogólnokrajowe głosowanie w Walii. Również w Szkocji oczekiwane są trudne wyniki dla partii Keira Starmera.
Jeśli te prognozy się potwierdzą, presja na brytyjskiego premiera może jeszcze gwałtownie wzrosnąć.
Aktualny bilans mandatów po ogłoszonych wynikach
- Reform UK – 352 mandaty radnych, wzrost o 352 miejsca
- Partia Pracy – 245 mandatów radnych, strata 249 miejsc
- Liberalni Demokraci – 238 mandatów radnych, wzrost o 35 miejsc
- Partia Konserwatywna – 223 mandaty radnych, strata 137 miejsc
- Zieloni – 48 mandatów radnych, wzrost o 25 miejsc
- Niezależni – 20 mandatów radnych, strata 16 miejsc
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Gorące Tematy

Popularna sieć dyskontów w Wielkiej Brytanii walczy o przetrwanie. Zagro…

Najtańszy supermarket w Wielkiej Brytanii. Jest o ponad 90 GBP tańszy ni…

Blisko 1,5 mln migrantów w Wielkiej Brytanii pobiera benefity. Rząd chce…

Banki masowo zamykają oddziały w Wielkiej Brytanii. W maju znikną kolejn…

Polityczne trzęsienie ziemi w Wielkiej Brytanii. Partia Pracy miażdżona …

Brexit po 10 latach mocno uderzył w brytyjskie rynki. Funt i akcje pokaz…

Ryanair wydał ważny komunikat dla pasażerów. Chodzi o loty aż do marca 2…
