Zaloguj się Załóż konto

Brytyjskie lotnisko ostrzega podróżnych. Grozi odmowa wejścia na pokład

Brytyjskie lotnisko ostrzega podróżnych. Grozi odmowa wejścia na pokład

Podróżni lecący z Wielkiej Brytanii dostali mocne przypomnienie przed wakacjami. Stawka może być znacznie wyższa niż opóźniony lot.

Wakacyjny wyjazd zwykle zaczyna się długo przed wejściem do samolotu.

Dla wielu pasażerów to czas spotkań ze znajomymi, zakupów na lotnisku i ostatnich chwil przed urlopem.

Londyńskie lotnisko przypomina jednak, że granica między swobodną atmosferą a poważnym problemem może zostać przekroczona bardzo szybko.

London Luton Airport wydało ostrzeżenie skierowane do osób planujących letnie podróże, szczególnie tych, które lecą na wakacje ze znajomymi.

Chodzi o zachowanie pasażerów przed lotem i na pokładzie samolotu. Według komunikatu, osoby powodujące zakłócenia mogą zostać niewpuszczone do samolotu, ukarane finansowo, a w najpoważniejszych przypadkach nawet trafić do więzienia.

London Luton Airport przypomina o zasadzie „fly responsibly”

Ostrzeżenie pojawiło się w ramach szerszej kampanii prowadzonej w brytyjskiej branży lotniczej. London Luton Airport opublikowało wpis w serwisie X, w którym zwróciło się do osób wylatujących na letnie wakacje ze znajomymi.

Lotnisko napisało: „Wybierasz się na letnie wakacje ze znajomymi z London Luton Airport? Pamiętaj, aby latać odpowiedzialnie”.

Komunikat odsyłał do kampanii One Too Many, która ostrzega pasażerów przed konsekwencjami nadmiernego spożywania alkoholu przed lotem. Jej główne hasło brzmi: „Lataj odpowiedzialnie albo możesz zapłacić cenę”.

Choć dla wielu podróżnych drink na lotnisku jest częścią wakacyjnego rytuału, brytyjska branża lotnicza przypomina, że pasażer uznany za „niezdolnego do lotu” może zostać zatrzymany jeszcze przed wejściem na pokład. W praktyce może to oznaczać koniec wyjazdu już przy bramce.

Pasażer może zostać niewpuszczony do samolotu

Kampania One Too Many jasno wskazuje, że osoba uznana za „unfit to fly”, czyli niezdolną do odbycia lotu, może spotkać się z odmową wejścia na pokład. Dotyczy to szczególnie sytuacji, w których zachowanie pasażera budzi obawy obsługi lotniska lub linii lotniczej.

Nie chodzi wyłącznie o agresję czy awantury. Problemem może być również stan nietrzeźwości, który stwarza ryzyko zakłócenia lotu lub utrudnienia pracy załogi. Decyzja o odmowie przewozu może zostać podjęta jeszcze zanim pasażer zajmie miejsce w samolocie.


Dla podróżnego oznacza to nie tylko utratę planowanego lotu. W zależności od rezerwacji i regulaminu przewoźnika może pojawić się również problem z odzyskaniem pieniędzy, zmianą terminu podróży czy dalszymi kosztami związanymi z zakwaterowaniem i transportem.

Kary mogą być bardzo dotkliwe

One Too Many przypomina, że konsekwencje nieodpowiedzialnego zachowania na lotnisku lub w samolocie mogą być znacznie poważniejsze niż samo niewpuszczenie na pokład. Kampania wymienia konkretne sankcje, z którymi mogą spotkać się pasażerowie powodujący zakłócenia.

Pasażer, który zakłóci lot, może zostać skazany nawet na dwa lata więzienia. Jeśli przez jego zachowanie lot zostanie opóźniony, kara finansowa może wynieść do £5,000.

Jeszcze poważniejsze konsekwencje grożą w przypadku przekierowania samolotu w trakcie lotu. Według kampanii, spowodowanie awaryjnego lądowania lub zmiany trasy może oznaczać rachunek sięgający £80,000.

W przypadku doprowadzenia do odwołania lotu pasażer ryzykuje również zakaz latania w przyszłości. To pokazuje, że brytyjska branża lotnicza traktuje takie sytuacje jako realne zagrożenie dla bezpieczeństwa, a nie jedynie uciążliwość dla załogi i innych podróżnych.


Kampania One Too Many działa na największych lotniskach w Wielkiej Brytanii

Kampania One Too Many jest częścią szerszego podejścia do ograniczania problemów z pasażerami zakłócającymi podróże lotnicze. W 2018 roku wiele brytyjskich lotnisk, linii lotniczych, sprzedawców detalicznych oraz operatorów gastronomicznych połączyło siły, tworząc UK Aviation Industry Code of Practice on Disruptive Passengers.

To branżowy kodeks postępowania dotyczący pasażerów powodujących zakłócenia. Jego celem jest ujednolicenie działań i wzmocnienie procedur, które mają zapobiegać takim incydentom lub ograniczać ich skutki.

UK Travel Retail Forum wyjaśniło, że „celem kodeksu jest stworzenie wspólnego, spójnego podejścia, które koordynuje i wzmacnia istniejące działania mające zapobiegać zakłóceniom powodowanym przez pasażerów oraz je minimalizować”.

W praktyce chodzi o to, aby lotniska, przewoźnicy, sklepy, bary i restauracje działały według tych samych zasad, zwłaszcza w okresach wzmożonego ruchu turystycznego.

Zobacz też:


Branża lotnicza stawia na zero tolerancji

Kodeks promowany w ramach kampanii obejmuje kilka kluczowych elementów. Najważniejszym z nich jest podejście zero tolerancji wobec zakłócającego zachowania pasażerów.

Inicjatywa promuje także wcześniejsze rozpoznawanie problemów, zapobieganie incydentom, właściwe zarządzanie sytuacjami kryzysowymi oraz ich zgłaszanie. Ważnym elementem jest również odpowiedzialna sprzedaż i konsumpcja alkoholu.

  • podejście zero tolerancji wobec zakłócającego zachowania,
  • identyfikowanie, przewidywanie, zarządzanie i zgłaszanie incydentów,
  • odpowiedzialną sprzedaż oraz konsumpcję alkoholu,
  • edukację i komunikację z pasażerami.
To szczególnie istotne w okresie wakacyjnym, gdy na lotniskach pojawiają się większe grupy podróżnych, a część osób zaczyna urlop jeszcze przed odprawą. Lotnisko w Luton przypomina, że zabawa przed lotem nie zwalnia z odpowiedzialności za zachowanie wobec personelu, załogi i innych pasażerów.

Ostrzeżenie dotyczy nie tylko Luton

Choć najnowszy komunikat wydało London Luton Airport, sama inicjatywa działa na większości dużych lotnisk w Wielkiej Brytanii. W kampanię zaangażowane są między innymi Manchester Airport, London Heathrow, London Gatwick, Birmingham Airport, Newcastle International, Bristol Airport oraz Liverpool John Lennon Airport.

W działaniach uczestniczą także firmy prowadzące sprzedaż i gastronomię po kontroli bezpieczeństwa. Wśród wymienionych uczestników znajdują się World Duty Free oraz JD Wetherspoons.

To oznacza, że ostrzeżenie nie jest jedynie lokalnym komunikatem z jednego londyńskiego lotniska. To część ogólnokrajowego podejścia, które ma ograniczać liczbę zakłóceń na lotniskach i w samolotach w całej Wielkiej Brytanii.

Dla pasażerów przekaz jest prosty: nadmierne spożycie alkoholu przed lotem może zrujnować podróż jeszcze przed startem. W skrajnych przypadkach może też zakończyć się rachunkiem na dziesiątki tysięcy funtów, zakazem latania albo karą więzienia.

-
 
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Czytaj poprzedni artykuł:
Nowe przepisy UE uderzą w pasażerów tanich linii. Ryanair, easyJet, Wizz Air i Jet2 szykują się na zmiany
 Czytaj następny artykuł:
36,1°C w Wielkiej Brytanii. Padł historyczny rekord, a alerty nadal obowiązują