Zaloguj się Załóż konto

Rachunki za energię w Wielkiej Brytanii wzrosną o 221 GBP. Od środy gospodarstwa domowe zapłacą więcej

Rachunki za energię w Wielkiej Brytanii wzrosną o 221 GBP. Od środy gospodarstwa domowe zapłacą więcej

Od 1 lipca rachunki za energię wzrosną średnio o 221 funtów rocznie. Jesień może jednak nie przynieść kolejnej podwyżki.

Od środy 1 lipca gospodarstwa domowe w Wielkiej Brytanii muszą przygotować się na wyższe rachunki za prąd i gaz.

Limit cen energii ustalany przez Ofgem wzrośnie o 13 procent, co oznacza średnio około 18 funtów więcej miesięcznie.

Dla typowego gospodarstwa domowego płacącego za energię elektryczną i gaz oznacza to wzrost średniego rocznego rachunku do 1862 funtów. To podwyżka o 221 funtów w skali roku, która pojawia się w momencie, gdy wiele rodzin wciąż odczuwa skutki wcześniejszych wzrostów kosztów życia.

Nieco lepszą wiadomością jest to, że analitycy nie spodziewają się obecnie równie mocnego uderzenia jesienią. Według Cornwall Insight limit cen energii w październiku może pozostać względnie stabilny, choć ostateczną decyzję Ofgem ogłosi dopiero pod koniec sierpnia.

Skąd bierze się nowa podwyżka rachunków

Wzrost rachunków od 1 lipca jest powiązany z wcześniejszym skokiem globalnych cen energii. Duży wpływ miała sytuacja na Bliskim Wschodzie, gdzie konflikt doprowadził do obaw o bezpieczeństwo dostaw ropy i gazu.

Szczególne znaczenie miał Strait of Hormuz, czyli cieśnina, przez którą transportowana jest około jedna piąta światowej ropy i gazu. Po atakach USA i Izraela Iran zablokował ten strategiczny szlak, co przełożyło się na wzrost napięcia na rynkach surowców.

W ostatnich tygodniach sytuacja zaczęła się jednak zmieniać. Tymczasowe porozumienie pokojowe pozwoliło na stopniowe ponowne otwieranie trasy transportowej, a ceny ropy i gazu ziemnego zaczęły spadać.


To ważne także dla brytyjskich odbiorców, ponieważ ceny gazu pozostają jednym z kluczowych czynników wpływających na rachunki za energię elektryczną i ogrzewanie.

Październik pod znakiem zapytania, ale prognozy są ostrożnie lepsze

Ofgem ogłosi kolejny poziom limitu cen energii na okres od października do grudnia najpóźniej 26 sierpnia. To właśnie ten limit będzie szczególnie ważny dla gospodarstw domowych, bo obejmie początek chłodniejszych miesięcy, gdy wiele osób ponownie zacznie regularnie korzystać z ogrzewania.

Na razie prognozy Cornwall Insight sugerują, że w październiku może nie dojść do kolejnej dużej podwyżki. Dla wielu rodzin byłaby to istotna ulga, szczególnie po lipcowym wzroście rachunków.

Nie oznacza to jednak, że zima będzie tania. Nawet bez kolejnej podwyżki wiele gospodarstw domowych może odczuć wyraźny szok finansowy, ponieważ zużycie energii zwykle rośnie właśnie jesienią i zimą.

Rząd może wrócić do tematu wsparcia zimą

Wciąż nie wiadomo, czy rząd zdecyduje się na dodatkową, celowaną pomoc dla gospodarstw domowych w miesiącach zimowych. Sprawa może wrócić na biurko nowego premiera i kanclerza, szczególnie jeśli ceny energii pozostaną wysokie.

Rachel Reeves mówiła wcześniej, że jesienią rozważy jakąś formę wsparcia, jeśli okaże się ono konieczne. Na razie nie ma jednak przesądzonych decyzji.

Sytuację komplikuje także zmiana polityczna po rezygnacji Sir Keira Starmera. Koszty życia, rachunki i presja na domowe budżety będą jednymi z najpilniejszych tematów dla nowego kierownictwa rządu.

Długi wobec dostawców energii osiągnęły rekordowy poziom

Nowa podwyżka pojawia się w czasie, gdy zaległości odbiorców wobec firm energetycznych są już rekordowo wysokie. Dane Ofgem pokazały, że w ciągu trzech miesięcy do marca dług wobec dostawców energii osiągnął 4,79 mld funtów.

To wzrost o 5 procent w porównaniu z poprzednim kwartałem i aż o 15 procent rok do roku. Liczby pokazują, że część gospodarstw domowych miała problem z regulowaniem rachunków jeszcze przed lipcową zmianą limitu cen.

W praktyce oznacza to, że nawet stabilizacja cen jesienią nie rozwiąże całego problemu. Dla wielu odbiorców najtrudniejsze może być połączenie wyższych stawek z większym zużyciem energii w chłodniejszych miesiącach.


Good Energy chce reformy rynku i wskazuje możliwe oszczędności

Do dyskusji o rachunkach za energię włączyła się firma Good Energy. Jej szef, Nigel Pocklington, wezwał przyszłego premiera do reformy rynku energetycznego i przekonuje, że odpowiednie zmiany mogłyby obniżyć rachunki nawet o dodatkowe 158 funtów rocznie.

W raporcie „Rewiring the Market: How to Tackle the Hidden Causes of High Energy Bills” Good Energy wskazuje kilka propozycji zmian. Firma chce między innymi przeniesienia części kosztów polityki energetycznej z rachunków do ogólnego systemu podatkowego.

Wśród postulatów znalazło się też zerwanie silnego powiązania cen energii elektrycznej z cenami gazu oraz zachęcanie do inwestycji w czystą energię. Good Energy proponuje, by Bank of England wspierał pożyczkami projekty związane z energią odnawialną.

Zobacz też:


„Obecny system nie jest sprawiedliwy”

Nigel Pocklington, chief executive Good Energy Group, powiedział: „W ciągu ostatnich pięciu lat byliśmy świadkami serii szoków energetycznych spowodowanych konfliktami za granicą, co dowodzi, że nasz obecny system nie jest ani odpowiedni do celu, ani zorganizowany w sprawiedliwy sposób dla gospodarstw domowych płacących za energię”.

Dodał też: „Musimy pilnie zreformować sposób działania rynku, aby stworzyć i wspierać czystszy, bardziej przystępny cenowo system energetyczny”.

Szef Good Energy podkreślił, że kolejny premier powinien przedstawić jasny plan odejścia Wielkiej Brytanii od wysokich cen gazu. Jak stwierdził: „Następny premier musi określić jasny plan, jak Wielka Brytania odejdzie od wysokich cen gazu i obniży rachunki na dobre”.

-
 
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Czytaj poprzedni artykuł:
3000 GBP za jednego pracownika. Nowe dopłaty dla firm w Wielkiej Brytanii
 Czytaj następny artykuł:
Ryanair zwiększa liczbę lotów z Wielkiej Brytanii. Więcej połączeń także do Polski