Zaloguj się Załóż konto

Rynek pracy w Wielkiej Brytanii słabnie. Najmniej ofert od lat, wzrost płac wyhamowuje

Rynek pracy w Wielkiej Brytanii słabnie. Najmniej ofert od lat, wzrost płac wyhamowuje

Liczba wakatów w Wielkiej Brytanii spadła do 702 tys., a wzrost wynagrodzeń wyraźnie zwolnił. Dane pojawiły się tuż przed decyzją Banku Anglii.

Najnowsze dane pokazują dalsze ochłodzenie na brytyjskim rynku pracy. Firmy ograniczają rekrutację, liczba pracowników na listach płac spada, a wynagrodzenia rosną znacznie wolniej niż jeszcze kilka miesięcy temu.

Informacje opublikowane 15 września przez Office for National Statistics pojawiły się w szczególnie ważnym momencie.

W czwartek Bank Anglii ma podjąć decyzję w sprawie stóp procentowych, a dzień wcześniej opublikowane zostaną nowe dane dotyczące inflacji.

Sytuację komplikuje wzrost cen energii związany z wojną z Iranem i obawami o dostawy ropy. Bank Anglii musi więc ocenić, czy słabnący rynek pracy wystarczy, aby ograniczyć presję inflacyjną.

Dane dotyczące zatrudnienia sugerują, że firmy są obecnie znacznie ostrożniejsze niż w poprzednich latach.

Liczba ofert pracy w Wielkiej Brytanii mocno spadła

W okresie trzech miesięcy do sierpnia liczba wolnych miejsc pracy w Wielkiej Brytanii spadła do 702 tys. To najniższy poziom od 2014 roku, jeśli pominąć wyjątkowy okres pandemii COVID-19.

Szczególnie małe przedsiębiorstwa wskazują na wysokie koszty zatrudnienia jako jeden z powodów ograniczania liczby publikowanych ofert pracy.

Słabo wyglądają również dane dotyczące liczby osób znajdujących się na listach płac pracodawców. Wstępne dane brytyjskiego urzędu podatkowego wskazują, że w sierpniu liczba takich pracowników zmniejszyła się o 26 tys.

Jednocześnie skorygowano dane za lipiec. Początkowo szacowano spadek o 13 tys. osób, ale po aktualizacji okazało się, że liczba pracowników na listach płac zmniejszyła się o 19 tys.

Stopa bezrobocia pozostała natomiast na poziomie 4,9 proc. w okresie trzech miesięcy do końca lipca. Reuters zaznacza, że dane te opierają się na badaniu, które nadal jest przebudowywane.

Po publikacji danych funt nieznacznie osłabił się wobec dolara amerykańskiego.


Wzrost wynagrodzeń jest blisko najniższego poziomu od sześciu lat

Zmienia się również sytuacja osób, które już mają pracę. Średnie tygodniowe wynagrodzenie bez uwzględnienia premii wzrosło w okresie trzech miesięcy do lipca o 3,5 proc. w porównaniu z tym samym okresem 2025 roku.

Tempo wzrostu znalazło się blisko najniższego poziomu od 2020 roku i było zgodne z medianą prognoz ekonomistów ankietowanych przez Reuters.

Jeszcze słabszy wynik odnotowano w sektorze prywatnym. Regularne wynagrodzenia wzrosły tam w ujęciu rocznym o 2,9 proc.

Było to najwolniejsze tempo wzrostu od trzech miesięcy zakończonych w październiku 2020 roku. Dla Banku Anglii jest to szczególnie istotny wskaźnik, ponieważ wynagrodzenia w sektorze prywatnym pomagają ocenić krajową presję inflacyjną.

Całkowite średnie tygodniowe wynagrodzenia, czyli razem z premiami, wzrosły natomiast o 3,9 proc. w ciągu roku. W poprzednim okresie trzech miesięcy do czerwca tempo wzrostu wynosiło 4,2 proc.


Bank Anglii zdecyduje o stopach procentowych

Ekonomiści wskazują, że słabe dane z rynku pracy dają Bankowi Anglii przestrzeń do pozostawienia stóp procentowych bez zmian podczas czwartkowego posiedzenia.

Sytuacja może się jednak zmienić po środowej publikacji danych dotyczących inflacji. Oczekuje się, że główny wskaźnik inflacji za sierpień wzrośnie wskutek wpływu wojny z Iranem na ceny energii, podczas gdy inflacja bazowa ma pozostać stabilna.

Andrew Wishart, starszy ekonomista ds. Wielkiej Brytanii w Berenberg, zwrócił uwagę, że obecny rynek pracy wygląda zupełnie inaczej niż podczas poprzedniego dużego szoku energetycznego w 2022 roku.

„Znacznie luźniejsze warunki na rynku pracy niż podczas ostatniego dużego szoku cen energii w 2022 roku sprawiają, że nowa spirala cenowo-płacowa jest bardzo mało prawdopodobna” – powiedział.

Zobacz też:


Według ekonomisty Berenberg Bank Anglii może jednak zasygnalizować możliwość podwyżki stóp w listopadzie, jeżeli ceny energii nie spadną. Miałoby to ograniczyć ryzyko utrzymywania się wysokiej inflacji.

Ceny ropy ponownie wzrosły we wtorek w związku z obawami o zakłócenia dostaw po atakach na infrastrukturę energetyczną Arabii Saudyjskiej.

Inwestorzy wyceniali prawdopodobieństwo podwyżki stóp Banku Anglii o 0,25 punktu procentowego w czwartek na około jedną trzecią. Podwyżka podczas kolejnego posiedzenia Monetary Policy Committee w listopadzie była natomiast przez rynek uznawana za pewną, a następnej oczekiwano w grudniu.


Dane o płacach zdecydują też o podwyżce State Pension

Opublikowany przez ONS wskaźnik wzrostu całkowitych średnich tygodniowych zarobków ma znaczenie nie tylko dla pracowników i Banku Anglii. To właśnie ta miara wynagrodzeń jest wykorzystywana przy obliczaniu corocznej podwyżki brytyjskiej emerytury państwowej w ramach zasady triple lock.

Zwróciła na to uwagę Heidi Karjalainen, starsza ekonomistka badawcza w Institute for Fiscal Studies.

„Ta liczba jest ważna, ponieważ jest miarą wzrostu zarobków wykorzystywaną w obliczeniach triple lock, które określają, o ile wzrośnie emerytura państwowa w kwietniu 2027 roku” – wyjaśniła.

Triple lock gwarantuje podwyżkę State Pension zgodnie z najwyższą z trzech wartości: wzrostem średnich wynagrodzeń, inflacją albo 2,5 proc.

Według Karjalainen najnowsze dane wskazują obecnie na wzrost pełnej State Pension z 241 GBP do około 250 GBP tygodniowo.

Wielu ekonomistów od dawna krytykuje jednak mechanizm triple lock i uważa, że rząd powinien z niego zrezygnować. Argumentują, że w przyszłości może on zwiększyć wydatki państwa o dziesiątki miliardów funtów.

Minister pracy i emerytur Pat McFadden ocenił natomiast, że najnowsze dane ONS wskazują na odporność brytyjskiego rynku pracy.

-
 
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera i YouTube. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Czytaj poprzedni artykuł:
HMRC wydaje pilne ostrzeżenie dla pracowników budowlanych w Wielkiej Brytanii. Z wypłat mogą znikać tysiące funtów
 Czytaj następny artykuł:
Wielka Brytania: Kredyty hipoteczne znów drożeją. Największe banki podnoszą oprocentowanie