- Jesteśmy gotowi, oczywiście po uspokojeniu sytuacji, po powrocie do normalnego stanu, normalnej pracy parlamentu, podjąć działania - uzgadniając je oczywiście z naszymi przeciwnikami politycznymi - których efektem ma być stworzenie systemu podobnego do tego, który istnieje nie we wszystkich, ale niektórych państwach europejskich.
Jedna z ruchliwych dróg w Birmingham została zamknięta na trzy godziny, ponieważ na dach budynku wszedł mężczyzna, który uciekł tam przed aresztowaniem.
Ariel Żurawski, właściciel firmy transportowej, do której należała ciężarówka użyta w zamachu w Berlinie poinformował, że ostatni raz kontakt z kierowcą był o 15, godzinę później nie odebrał już telefonu od żony. Ciało kierowcy znaleziono na fotelu pasażera ciężarówki, został zastrzelony.
- Musimy przyjąć, biorąc pod uwagę obecny stan wiedzy, że był to zamach terrorystyczny. Byłoby dla nas szczególnie trudne do zniesienia, gdyby potwierdziło się, że ten czyn popełnił człowiek, który zabiegał w Niemczech o schronienie i azyl - powiedziała kanclerz Niemiec Angela Merkel.
Kobieta, która dopuściła się serii kradzieży w centrum Birmingham otrzymała zakaz wstępu do wszystkich kawiarni, pubów oraz restauracji w tej części miasta.
101-letni mężczyzna został skazany na 13 lat więzienia za to, że w przeszłości wykorzystywał na tle seksualnym dzieci. Robił to w garażu lub w kabinie swojej ciężarówki.
Brytyjska policja zwiększyła ochronę tutejszych świątecznych jarmarków. Pojawili się na nich funkcjonariusze wyposażeni w broń mający zapobiec ewentualnym, inspirowanym przez ISIS atakom terrorystycznym.
W poniedziałek odbyło się posiedzenie w sprawie morderstwa 30-letniej Polki z Paignton. Poinformowano na nim, że sąsiedzi Agnieszki Szymury byli świadkami zdarzenia.
Do 12 wzrosła liczba ofiar tragicznego zdarzenia w Berlinie, gdzie ciężarówka na polskich numerach rejestracyjnych wjechała w tłum ludzi na terenie jarmarku świątecznego. Berlińska policja potwierdziła, że jej polski kierowca jest wśród ofiar.