Zaloguj się Załóż konto
Polish (Poland)English (United Kingdom)

Na jaw wyszły kolejne kłamstwa i skandale wokół zakrapianych imprez u Borisa Johnsona

Według doniesień brytyjskich mediów Boris Johnson był na kolejnym świątecznym spotkaniu w okresie poprzedzającym Boże Narodzenie 2020 roku.

Są to już kolejne doniesienia w sprawie skandalu związanego z organizacją imprez alkoholowych w otoczeniu Johnsona w trakcie lockdownu.

Teraz premier został oskarżony o kolejne potencjalne naruszenie zasad lockdownu, ponieważ wygłosił przemówienie, na spotkaniu z okazji odejścia Steve'a Highama.


Jest to kolejna impreza z alkoholem wśród kilku, w których uczestniczył Johnson i które wywołały ogromny skandal i trwający ponad miesiąc kryzys w samym sercu rządu.

Dodatkowo w niedzielę Boris Johnson został również oskarżony o kłamstwo, w którym stwierdził, że ​​jedna z imprez w maju 2020 r. było „spotkaniem związanym z pracą”.

Felietonista Sunday Times Dominic Lawson napisał, że dwie osoby powiedziały premierowi, że spotkanie powinno zostać odwołane, ponieważ jest to impreza i narusza zasady lockdownu.

Impreza odbyła się w czasie pierwszego lockdownu, gdy spotkania towarzyskie były zabronione.

Miała miejsce dokładnie 20 maja 2020 roku, w czasie, gdy restrykcje w Wielkiej Brytanii zezwalały jedynie na spotykanie się na świeżym powietrzu z maksymalnie jedną osobą spoza własnego gospodarstwa domowego.

Dominic Lawson napisał: „W zeszłym tygodniu rozmawiałem z byłym urzędnikiem Downing Street, który powiedział, że co najmniej dwie osoby powiedziały premierowi, że to jest impreza i powinna zostać natychmiast odwołana”


Jak dodał Lawson, reakcja Johnsona była lekceważąca i stwierdził, że zbyt przesadnie zareagowali.

Według najnowszych doniesień personel Downing Street co piątek organizował imprezy z alkoholem podczas pandemii, a Boris Johnson regularnie był świadkiem zgromadzeń.

Według Daily Mirror, premier zachęcał pomocników do „wyładowywania emocji”, pomimo zakazu spotkań towarzyskich zgodnie z zasadami lockdownu.

Copiątkowe wydarzenia były tak popularne, że pracownicy podobno zainwestowali w lodówkę na napoje, aby chłodzić wino, prosecco i piwo.

Natomiast personel rzekomo na zmianę w piątki odwiedzał lokalne Tesco w Westminster z walizką na kółkach, aby napełnić lodówkę o pojemności 34 butelek.

Imprezy te były tradycją przed pandemią, ale współpracownicy premiera kontynuowali ją nawet wtedy, gdy wprowadzono lockdown i zakazano ludziom spotkań.

Źródła, na które powołuje się Daily Mirror, twierdzą, że spotkania czasami trwały nawet do północy i nawet do 30 osób piło wino i piwo i grało w różne gry.

Sam premier miał uczestniczyć w „niektórych” zgromadzeniach, które miały miejsce, gdy spotkania były zakazane.

Według Daily Mirror „Boris zwykł zatrzymywać się na pogawędkę, podczas gdy oni pili drinka. Odbywały się one po drodze do jego mieszkania i drzwi były zazwyczaj otwarte. Wiedział o tym i zachęcał do tego”.


W piątek Daily Telegraph podał, że dwie imprezy na Downing Street, w których uczestniczyło łącznie ok. 30 osób, odbyły się 16 kwietnia 2021 r., w wieczór poprzedzający pogrzeb księcia Filipa, męża królowej Elżbiety II.

Downing Street przeprosiło Pałac Buckingham za zorganizowanie dwóch imprez w na dzień przed pogrzebem księcia Filipa zeszłej wiosny.

Według brytyjskich mediów Johnson planuje zrobić zmiany personelu pod numerem 10, aby utrzymać swoje stanowisko, ponieważ jego przyszłość wisi na włosku.

Ministrowie gabinetu Borisa Johnsona ostrzegli go, że musi w ciągu dwóch tygodni przywrócić Wielką Brytanię na drogę do wolności, aby mieć szansę na zachowanie stanowiska.

Premier ma też zakończyć problem imprez z alkoholem pod numerem 10 i zwolnić personel, który jest odpowiedzialny za zorganizowanie imprez podczas lockdownu.

-